Odp: Szlak wolnościowy-stare wraca?
Hej :D
No dobra Michale, co tam ćpuny-niećpuny. Chodzi mi tylko o to, że nadając szlakom imiona różbnych osób możnaby jednak brać pod uwagę ich reputację. Czy w jednakowy sposób mamy honorować i Papieża i 'Waltera'? To mi się nie zgadza, gdyż zrównuje w jakiś sposób zasługi jednego z 'zasługami' drugiego. A bliskość geograficzna oczywiście nie ma tu nic do rzeczy.
I nie mogę przyjąć argumentacji niektórych osób, że wszystko jest na sprzedaż, a więc i najczarniejsze karty historii kraju też.
Odp: Szlak wolnościowy-stare wraca?
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
Hej :D
Chodzi mi tylko o to, że nadając szlakom imiona różbnych osób możnaby jednak brać pod uwagę ich reputację. Czy w jednakowy sposób mamy honorować i Papieża i 'Waltera'?
Osobiście nie nazywałbym szlaków niczyim imieniem. Trochę dużo już w tym kraju Szlaków Papieskich. Niczego nie umniejszając wielkiemu człowiekowi, nadużywanie jego imienia sprawia, że ta nazwa zwyczajnie powszednieje.
A co do "Waltera" - jest częścią historii, tyle że może nie nazbyt chlubnej. O ile więc burzenie istniejących pomników byłoby głupotą, to honorowanie na nowo jego imienia jest zwyczajnie niesmaczne.
Odp: Szlak wolnościowy-stare wraca?
[QUOTE=naive;34308]A dlaczego nie stworzyć szlaku miejsc cennych przyrodniczo a jednocześnie stosunkowo łatwo dostepnych ? Przecież wzdłuz dróg znalazł by jeszcze kilka odpowiednich miejsc. Można by stworzyć swoistą mieszanke np. rezerwaty i cerkwie. Oczywiście problem w popularyzacji. Ale ktos obrotny mogłby na tym zarobić. Np. organizując wycieczki dla kuracjuszy z Iwonicza czy Rymanowa / tak jest w odniesieniu do Beskidu Śląskiego w niewielkim sanatorium w Goczałkowicach/, a jeden z przystanków był by koło Waltera.
Rynek turystyczny jest u nas bardzo dobrze rozwinięty. Takie imprezy są organizowane. Nie dorobiliśmy się jeszcze strony internetowej więc pokażę Ci na przykładzie stron kolegów www.krainawilka.pl i www.dzikaprzyroda.pl.
Odp: Szlak wolnościowy-stare wraca?
Witam
Multum słów, multum bzdur. Czekałem z nadzieją, że ktoś z tysiąca forumowiczów zauważy pewne kretynizmy. Jakie? Ano proszę!
Wątek założyła moja ulubiona Pani przewodnik. I na dzień dobry wali grubego bzdeta. Gdzie napisano, że ewentualny szlak (notabene istniejący od czasu, kiedy Pani przewodnik jeszcze na tym świecie za pewne nie było) ma nazywać się „szlak wolnościowy im Gen. Karola Śiwerczewskiego Waltera.”? Hę?!
Wątpi Pani w duże zainteresowanie? Proszę poświęcić przynajmniej dzień i ulokować się przy pomniku, posłuchać, o co pytają tabuny turystów z autokarów, zatrzymujących się na parkingu. I oczywista odpowiedzi przewodników – to dopiero hicior!!!
Cytują wypowiedzi na forum? Super!!
No, Panie Potaczała – kto Panu powiedział, że przywracają legendę generała? Jakieś mary nocne? Czy może zatrzymany etap interpretacji świata na poziomie przedszkolaka (sorki dla wszystkich przedszkolaków)? A może by tak na początek wsłuchać się w to, co mówią osoby cytowane w tym niby-artykule?
Nie mam złudzeń od dawna – tania sensacja to podstawa współczesnego „dziennikarstwa”. I bardzo mi się podoba, jak w taką obłudną dziennikarską koncepcję wpisują się osoby, którym szczególnie powinno zależeć na promocji regionu.
Ale nie martwcie się - wyręczą Was turyści, którzy i tak o niebo przerastają Was w promocji tego regionu.
Pozdrawiam
Odp: Szlak wolnościowy-stare wraca?
Cytat:
Zamieszczone przez
Michał
Gdzie napisano, że ewentualny szlak (notabene istniejący od czasu, kiedy Pani przewodnik jeszcze na tym świecie za pewne nie było) ma nazywać się „[/FONT][I][U]szlak wolnościowy im Gen. Karola Śiwerczewskiego Waltera.”?
Juz myslałem że nikt tego nie zauważy.
Cytat:
Zamieszczone przez
Michał
Nie mam złudzeń od dawna – tania sensacja to podstawa współczesnego „dziennikarstwa”.
Ale wilki jeszcze w Jabłonkach nie wyciagają ludzi ze schroniska. Na razie.
Natomiast jesli chodzi o rzekomo duże zainteresowanie - pogadamy za rok. Zainteresowanie może i jest, ale tylko w obrębie pomnika z jednej prostej przyczyny: znajduje się obok parkingu. Ścieżka natomiast będzie świecić pustkami (chyba ze wczytując się w co mówią w artykule, też uważasz ze nawalenie tablic jak proponuje M.G załatwi sprawę. Natomiast jak posłuchasz tego drugiego w materiale filmowym tvp, to być moze dojdziesz do wniosku (ja doszedłem) ze gość nie wie czego chce) . Jednak żeby sie o tym przekonać trzeba wywalic troche kasy. Z drugiej strony: łatwo przyjdzie - łatwo pójdzie. Chyba ze miałes co innego na mysli - brak usmieszków.
Odp: Szlak wolnościowy-stare wraca?
Witam ulubiony Panie Michale. Cóż mogę powiedzieć na takie dictum verbum? Niestety, przyznać się do wieku. Byłam, byłam, od 1973 r chodziłam na rajd walterowski. Błądziłam po Walterze, uczyłam się tam gór. To była jedna wielka przygoda. Jesno mnie tylko odrzucało sam Walter.
Dlaczego napisałam, że szlak im Świerczewskiego. Niestety zawsze szlak wolnościowy nazywany był tym imieniem. Musielibyście się zapytać autorów tego pomysłu jak go określać.
Michale tak się składa, że w tym roku obsłużyłam ok 300 grup, ok tysiąc programów imprez przygoowałam więc sądzę, że mam jakieś pojęcie o zainteresowaniu turystów Świerczewskim. W biurach podróży jeszcze pokutuje schematyczny program bieszczadzki duża obwodnica stworzony w latach 60-tych. Tam rzeczywiście jest punkt Jabłonki. Co do tłumów pod pomnikiem moje odczucia są zupełnie inne. Czasami widzę tam grupy tak bym to ujeła.
Pozdrawiam lucyna
Odp: Szlak wolnościowy-stare wraca?
Witam
W pewnych szczegółach nie dość jasno sie wyraziłem - wyjaśnię to przy okazji.
Piotrze - wilki tam jednak chadzają - sporadycznie i tylko zimą. Akuratnie przy pomniku. Co do drugiej części Twojej wypowiedzi - nie dam się naciągnąć na spowiedź.
Pozostawię to w gestii Pana Adama i Maćka. Nie mam od nich upoważnienia do ich reprezentowania na forum.
Pozdrawiam
Odp: Szlak wolnościowy-stare wraca?
Mam takie wrażenie, że Michale unikasz dyskusji. Rozpoczynasz, masz wątplwości i potem się wycofujesz nie wdając się w argumentację swojej tezy.:-?
Odp: Szlak wolnościowy-stare wraca?
Cytat:
Zamieszczone przez
Michał
Piotrze - wilki tam jednak chadzają - sporadycznie i tylko zimą.
Dzieki za info :-D
Cytat:
Zamieszczone przez
Michał
nie dam się naciągnąć na spowiedź.
Nikt Ci się w czyims imieniu wypowiadać nie każe,ale jesli już zabrałeś głos to pewnie zdanie własne jakieś masz?
Napisali w GCN:
"Niewiele mamy w okolicy ciekawych miejsc, więc musimy zadbać o każde z nich, by turyści chcieli się tu zatrzymać"
- przykro mi, ale jakos nie mam zaufania do takich tekstów, gdy na własnym podwórku niszczy się najcenniejszy zabytek - cerkiew, gdy wykosić trawsko na kirkucie muszą przyjeżdżac ludzie z głębi Polski, gdy za chwile podobny los spotka zabytkowy kościół a może i wiele innych wartościowych miejsc. Oni będą dbać? :mrgreen:
p.s - a w ramach poprawy samopoczucia, jak będziesz w Baligrodzie kup sobie w kiosku książeczkę "Baligród i okolice" - co to niby też służy do przyciągania turystów.
Na koniec sam odpowiedz sobie na pytanie: czemu w teoretycznie atrakcyjniejszej Komańczy, na nawalonej tablicami ścieżce na której trasie leżą m.in. 2 cerkwie (no, chwilowo jedna), klasztor (Wyszyński; Wojtyła), kościół (też), schronisko, obeliski, kapliczki - nie łazi pies z kulawą nogą?
Nie mniej - pomysłodawcom życzę powodzenia, zawsze jest jakaś szansa sukcesu przedsięwzięcia, być może sztywne reguły i wyliczenia okażą się w tym wypadku nie trafione.
Odp: Szlak wolnościowy-stare wraca?
Witam
Cytat:
Zamieszczone przez
Piotr
Dzieki za info :-D
Nikt Ci się w czyims imieniu wypowiadać nie każe,ale jesli już zabrałeś głos to pewnie zdanie własne jakieś masz?
Owszem, zabrałem głos i dobrze wiesz dlaczego. Twoja druga podpucha także nic nie zdziała - skończyłem z naprawianiem świata.
Lucyna!
"Mam takie wrażenie, że Michale unikasz dyskusji. Rozpoczynasz, masz wątplwości i potem się wycofujesz nie wdając się w argumentację swojej tezy"
Przynajmniej 90% aktywnych forumowiczów wie, że Jabłonki to moja baza bieszczadzka. Powiem Ci tylko jedno - mam nadzieję, że wreszcie tacy ludzie jak Pan Adam będą nie tylko mogli mówić, ale i działać - a Pan wójt aktualny odejdzie w niebyt.
P.s.
Piotrze - Komańcza to mistrzunio przy Baligrodzie. Co nie znaczy, że mnie to nie boli. I pokładam jednak nadzieję, że zarówno w Komańczy jak i w Baligrodzie (mam na myśli gminy) - wszystkie ścieżki i szlaki nabiorą znaczenia im należnego - bez emocji politycznych.
Pozdrawiam