nie bedzie piekiełka niestety... nie będzie... będzie PENSION... albo jakis inny HOTEL'ik... co to te drogi unijne robią... :(
pewna wiadomość od autochtona...
pozdrawiam
Wersja do druku
nie bedzie piekiełka niestety... nie będzie... będzie PENSION... albo jakis inny HOTEL'ik... co to te drogi unijne robią... :(
pewna wiadomość od autochtona...
pozdrawiam
Piekiełko nie istnieje ale życie towarzyskie kwitnie w barze na skrzyżowaniu w Dwerniku.
Hej:(
Strasznie smutny wątek... Po raz pierwszy poczułem ukłucie w sercu...
Derty
Hej:)
Ciekawym był, kto pierwszy to podłapie. Chris, masz piwko za refleks:P
Derty
Właśnie wróciłem z Sękowca.Widziałem ekipę siedzącą obok blaszanego baru na skrzyżowaniu.Żałuję że się nie zatrzymałem na browarka:???:Mój Matiz musiał górkę pokonywać z rozpędu:wink:inaczej się nie dało.Następnym razem wypiję tam piwko i pójdę piechotą:-)
Nie znam przyczyny zamknięcia "Piekiełka". Być może kropką nad "i" był jakiś wymóg formalno - prawny, np. sanepid, bhp, ppoż., mobbing, molestowanie, czy coś tam jeszcze (może UKŁAD ?).
Ale zaglądając tam w ubiegłych latach (we wrześniu, po 2 - 3 razy) widziałem, jak ów lokal stopniowo podupada. Najpierw pierogi przestały być takie smaczne, później w ogóle przeszły do historii, a jeszcze później już tam zupełnie nic nie było do jedzenia.
Podobnie z napojami, których wybór stawał się coraz mniejszy.
Ta "agonia" trwała parę lat, zaczęła się chyba w 2004 r. Nic o tym nie pisałem na Naszym Forum, nie chcąc robić antyreklamy. Wręcz przeciwnie, raczej sławiłem "Piekiełko" (co można odgrzebać w moich postach).
Niestety oglądałam ten obrazek na własne oczy w maju, czerwcu i ostatnio w sierpniu. Zdaje się, że ten widok będziemy oglądać jeszcze wielokrotnie podczas kolejnych wypadów w Bieszczady.