Nie znam przyczyny zamknięcia "Piekiełka". Być może kropką nad "i" był jakiś wymóg formalno - prawny, np. sanepid, bhp, ppoż., mobbing, molestowanie, czy coś tam jeszcze (może UKŁAD ?).
Ale zaglądając tam w ubiegłych latach (we wrześniu, po 2 - 3 razy) widziałem, jak ów lokal stopniowo podupada. Najpierw pierogi przestały być takie smaczne, później w ogóle przeszły do historii, a jeszcze później już tam zupełnie nic nie było do jedzenia.
Podobnie z napojami, których wybór stawał się coraz mniejszy.
Ta "agonia" trwała parę lat, zaczęła się chyba w 2004 r. Nic o tym nie pisałem na Naszym Forum, nie chcąc robić antyreklamy. Wręcz przeciwnie, raczej sławiłem "Piekiełko" (co można odgrzebać w moich postach).


Odpowiedz z cytatem