Hahaha bardzo ładne porównanie;-)
ale Heniu teraz to takie modne-im większy arthysta tym fotka bardziej rozmazana, więc Ewa się przypadkiem wpasowała w trend;-)))
Mi tam się podobają wszystkie, z małym wyjątkiem-MAŁO ICH;-))))))
Wersja do druku
Hahaha bardzo ładne porównanie;-)
ale Heniu teraz to takie modne-im większy arthysta tym fotka bardziej rozmazana, więc Ewa się przypadkiem wpasowała w trend;-)))
Mi tam się podobają wszystkie, z małym wyjątkiem-MAŁO ICH;-))))))
o z tym sie zgodze :) malo!!! zdecydowanie za malo!!!
a amatorska relacja z wypadu to chyba nie konkurs fotograficzny zeby sie az tak czepiac strony technicznej ze rozmazane czy jakie... grunt ze przypominaja tamto miejsce i tamten czas... i oddaja klimat..
niedlugo na forum i swoje stronki bedzie mozna wrzucac tylko perfekcyjnie sporzadzone zdjecia ? :(
takie to troche przykre...
takie dziewczyna zrobila- celowo czy przypadkiem i fajnie ze je wrzucila bo dzieki temu mozemy zobaczyc jak wygladala kuchnia iwana! :) a warto zobaczyc bo fajna! :)
Eve na początku zadała pytanie
Pytanie dotyczyło ukraińskich Bieszczadów.Cytat:
....ale czy spanie na dziko w namiocie jest tam bezpieczne?
A w polskiej części ?
Czy jest bezpiecznie ?
Oto co pisze prasa :
Tylko w sierpniu kilku osobom wypoczywającym nad Soliną porysowano samochody, rozbito lusterka, przebito opony. Tak dla zabawy
Turyści uciekają z Soliny, bo mają dość odgłosów nocnych awantur i pijackich śpiewów – alarmują właściciele pensjonatów u podnóża góry Jawor. Dodają, że tak źle nigdy jeszcze nie było. Potwierdza to policja
źródło : http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/577582113
Wychodzi więc na to że Ukraina jest spokojniejsza i bezpieczniejsza.
To prawda Don Enrico, spałam nad Solina w namiocie, jedna noc wytrzymałam.
Na Ukraine jechałam ze strachem, mimo że przekonywaliście że jest bezpiecznie.
Jedyny niemiły incydent na zakarpaciu, to "chuj" nabazgrany cyrylica na szybie. nawet sie z tego śmiejemy.
Ale przez CH nabazgrali?;-)))
http://forum.bieszczady.info.../imag...quote_icon.png Napisał eve1978 http://forum.bieszczady.info.../imag...post-right.png
postanowił nas ugościć u siebie, spać nie chcielismy na sianie ani u niego w chacie
czemu? to dopiero klimat!!
no coz Iwan był juz po 3 stakanach samogonki, wyjatkowo całusny się zrobił i roznosiła go energia, poprosił żebyśmy zabrali go do cerkwi, a potem do jego rodziny *tam nas żonka jego przepędziła jak tylko Iwana zobaczyła.
Sądziłam że jak w chacie będzimey spać to samogonke trzeba bedzie pić, na sianie być może zechce z nami spać a do namiotu to nam pewnie nie wejdzie,a my zmeczeni pójdzimey wcześniej spać....No ale obstawa przy namiocie spać jakoś nie dała.
Szczerze mówiąc Iwana dopiero co poznaliśmy więc ...jak to mówią ostrożnosci nigdy za wiele.
P.S Iwan wyjatkowo obcałowywał moją córkę....niby to nic złego, ale ...troche dziwne