Napisał eve1978
postanowił nas ugościć u siebie, spać nie chcielismy na sianie ani u niego w chacie
czemu? to dopiero klimat!!

no coz Iwan był juz po 3 stakanach samogonki, wyjatkowo całusny się zrobił i roznosiła go energia, poprosił żebyśmy zabrali go do cerkwi, a potem do jego rodziny *tam nas żonka jego przepędziła jak tylko Iwana zobaczyła.
Sądziłam że jak w chacie będzimey spać to samogonke trzeba bedzie pić, na sianie być może zechce z nami spać a do namiotu to nam pewnie nie wejdzie,a my zmeczeni pójdzimey wcześniej spać....No ale obstawa przy namiocie spać jakoś nie dała.
Szczerze mówiąc Iwana dopiero co poznaliśmy więc ...jak to mówią ostrożnosci nigdy za wiele.
P.S Iwan wyjatkowo obcałowywał moją córkę....niby to nic złego, ale ...troche dziwne