-
Odp: Promocja Bieszczadów...
nie można edytować swojego postu???
http://picasaweb.google.com/vm2301/B...26469627808274
vm tu jest ta sytuacja u Ciebie na zdjęciu.
Ale z tego co widzę, to z tyłu pani jakaś próbuje podnieść konia batem, więc widocznie nie zadziałało i dopiero wtedy go kopali. Brutalnie wygląda, ale spójrz na te zdjęcie-już sama sytuacja, gdy koń ważący prawie tonę leży.
I jak go podniesiesz?szepniesz na uszko wstań mój koniku wstań?
Bat nie dał rady, więc dopiero wtedy poszły w ruch nogi.
I wiem, wiem-wygląda jak wygląda, ale co lepsze-parę kopów czy , żeby leżacy koń, mokry i spocony i zgrzany leżał na lodzie i mrozie i czekał wiadomo już tylko na co...
Tu nie chodzi o kulig, a o życie tego kunia.
a same szkapy nie wyglądają na zabiedzone, co więcej są nawet czyste , a nie oblepione kupą, jak to się często widywało na Krupówkach-są zadbane, więc nie wydaje mi się, żeby to kopanie było na porządku dziennym.
To była kryzysowa sytuacja- a zauważ, że koń był kuty i miał hacele, a mimo to się przewrócił.
Widzę też pana, który fotografuje/filmuje? cała sytuację, co już jest...szkoda słów, bo widocznie tego pana ta sytuacja śmieszy i uważa za atrakcję...
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
no ciekawe co zrobicie jak któregoś pięknego (albo nie) dnia dostaniecie wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka. Wtedy trzeba będzie powiedzieć całą prawde i nic nie wolno zataić.
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
Krzysztof Franczak
no ciekawe co zrobicie jak któregoś pięknego (albo nie) dnia dostaniecie wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka. Wtedy trzeba będzie powiedzieć całą prawde i nic nie wolno zataić.
O to właśnie byłoby najlepsze rozwiązanie. Jeżeli doszło do złamania prawa powinien wyjaśnić to odpowiedni organ. Nic dodać nic ująć. I nie ważne czy ów rzekomy zły czyn dotyczy wiodącej firmy, nic nie znaczącej firemki krzaka. Prawo jest prawem. Nikt jednak nie jest zainteresowany wyjaśnieniem sytuacji. Kilku osobom, które ponoć coś widziały wystarczy napisanie o tym na forum. Błoto zawsze jest w stanie przylgnąć do kogoś komu źle życzymy.
Prawda free biesie?
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Ale jazda kurna:))
O koniu wyraźnie napisałem, że to dzieci moje larum podniosły, a sam nie sądzę, żeby krzywda się szkapie stała.
Faktem jest, że podnoszenie konia (również i zachęcanie kopniakami) było "jedną z atrakcji" kuligu. Nic się nie stało, wyglądało niesmacznie, tyle.
AMEN
Co do skuterów.
To, że prawo zezwala GOPRowcom, czy komukolwiek na legalne przejazdy skuterami w ramach swoich obowiązków nie oznacza, że mogą tego prawa nadużywać i popierdzielać sobie po puchu dla frajdy.
A jeśli jednocześnie wsopółpracują z krainąryczącychmotorów, która to chwali sie wjazdami turystycznymi na herbatkę do Chatki, to nie ma co się dziwić, że powstają różnego rodzaju spekulacje.
Czy jestem (ktokolwiek jest) w stanie temu zapobiec? Nie sądzę.
Ale to nie oznacza, że będąc miłośnikiem ciszy w lesie, spokoju podczas górskich spacerów i poszanowania przyrody, a conajmniej nie niszczenia jej BEZ SENSU I POTRZEBY.
poza tym jest jeszcze kwestia "równości wobec prawa".
Żaden policjant, poza wypełnianiem swoich obowiązków, nie ma prawa łamać przepisów prawa drogowego.
Tak samo, jak rozumiem, żaden leśnik, GOPRowiec, czy pracownik Parku Narodowego nie powinien wkraczać na tereny chronione w celach rekreacyjnych.
To wg mnie jest nadużywaniem swoich uprawnień i koneksji.
Nie chcę dorabiać do tego filozofii, po prostu mnie takie cos wku......ale śpię spokojnie;)
Pozdrowienia:)
PS I nie wierzę w żadne wyjaśnianie przez "organy uprawnione".
Dla mnie to było, jest i będzie bardzie kwestią natury moralnej, sumienia i uczciwości, bo udowodnić cokolwiek będzie trudno, a o chęci karania nawet nie wspominam.
Kij im w dupę
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
vm2301
Faktem jest, że podnoszenie konia (również i zachęcanie kopniakami) było "jedną z atrakcji" kuligu. Nic się nie stało, wyglądało niesmacznie,
Kij im w dupę
Tak, bardzo niesmacznie. Zdarzył się wypadek. Bajka poślizgnęła się na lodzie. Mogła zdechnąć. Dla Ciebie także fotografującego to zdarzenie to "jedna z atrakcji" kuligu. Nic dodać nic ująć.:twisted:
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
vm2301
Ale jazda kurna:))
....Co do skuterów.
To, że prawo zezwala GOPRowcom, czy komukolwiek na legalne przejazdy skuterami w ramach swoich obowiązków nie oznacza, że mogą tego prawa nadużywać i popierdzielać sobie po puchu dla frajdy.
A jeśli jednocześnie wsopółpracują z krainąryczącychmotorów, która to chwali sie wjazdami turystycznymi na herbatkę do Chatki, to nie ma co się dziwić, że powstają różnego rodzaju spekulacje.
....Ale to nie oznacza, że będąc miłośnikiem ciszy w lesie, spokoju podczas górskich spacerów i poszanowania przyrody, a conajmniej nie niszczenia jej BEZ SENSU I POTRZEBY.
poza tym jest jeszcze kwestia "równości wobec prawa".....
Tak samo, jak rozumiem, żaden leśnik, GOPRowiec, czy pracownik Parku Narodowego nie powinien wkraczać na tereny chronione w celach rekreacyjnych.
To wg mnie jest nadużywaniem swoich uprawnień i koneksji....
Kij im w dupę
Co Ty możesz wiedzieć w jakim celu Goprowcy, czy Lutek(ma pozwolenie) jeżdzili po połoninie , może sprawdzali zagrożenie lawinowe ,może udzielali komuś pomocy, może z Suchych Rzek przyjechał zmiennik na dyżur , a może Lutek był po prowiant.(każdy by chciał wypić ciepłą herbatkę w schronisku co ??)
Widziałeś, słyszałeś ,jak jeżdzili, czy tylko ślady widziałeś? i na zasadzie "jedna baba drugiej babie powiedziała"...
p.s nie miałem nic pisać w tym temacie, ale jak długo można czytać takie wypociny i głupoty.
W ogóle ten cały wątek to takie typowe " polskie piekiełko " taka kadż pełna gó...a i kto wychyli głowę to go .... zanurzyć.
ps2 a kij to tobie ... vm... (przynajmniej napisz skąd piszesz).
Nie życzę Ci , ale nigdy nie wiadomo kiedy skuterem będzie potrzeba po Ciebie przyjechać.
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
@Lucyna
Dlaczego robisz wszystko, by nie zrozumieć tego co piszę?
ATRAKCJA KULIGU !
Ja byłem na spacerze...nie chce już mi się tłumaczyć co o tym przypadku z koniem myślę...
@joorg
Czy Ty masz również masz problemy z czytaniem?
Napisałem o swoich wątpliwościach i tyle.
Ślady wskazywały na "wycieczki". Wydaje mi się, że wiem w którym kierunku jedzie się po prowiant i wodę. Zagrożenia lawinowego nie sprawdza się chyba poniżej chatki robiąc kółka i 4 różne trasy przejazdu góra-dół.
Te wypociny powstały na podstawie obserwacji i rewelacji ze strony krainyryczącychmotorów - ta wspomniana przez nich herbatka też była w ramach sprawdzania zagrożenia lawinowego?
Ja tak skojarzyłem te informacje.
Ty siedzisz cicho, nic nie piszesz, delektujesz się wiedzą i nagle wypalasz z grubej rury jako wszechwiedzący-jedyny-sprawiedliwy.
Nigdy, ale to nigdy nie kwestionowałem pracy GOPRowców, sam napisałem o konieczności poruszania sie w terenie DLA WYPEŁNIANIA OBOWIĄZKÓW jako zrozumiałą.
Sam napisałem o konieczności dostaw do schroniska - tego pewnie nie zauważyłeś, albo nie chciałeś zauważyć.
Posunąłem sie do podejrzenia o nadużycie uprawnień.
Chwała GOPRowcom za ich robotę, a kij w dupę to tym, co uprawnień dla własnej przyjemności, może korzyści nadużywają - staraj się zrozumieć intencje autora, gdy coś czytasz, a nie szukaj zaczepki.
Nie wydałem wyroku, przedstawiłem jedynie swoje podejrzenia, jak również wyraziłem "miłość" do sportów ostatnio w Bieszczadach coraz popularniejszych.
Masz lepszą wiedzę o tym? To napisz i już.
Zachowujesz się jak urażona panna, czyżbym jakieś "świętości" naruszył?
Toż nie można mieć wątpliwości, co do postępowania niektórych osób tylko dlatego, że blachę noszą? A co to wśród księży i policjantów złodziei nie ma?
Mam wrażenie jakbym trafił do drużyny przyjaciół królika, wśród których jest niepoprawnością wielką krytykować...kolegów, współpracowników, partnerów w biznesie itp. Niewłaściwym jest pisać o swich wątpliwościach, bo dopóki z dowodami do prokuratury nie trafię zaś gębę trza zawrzeć.
Pozdrawiam z wetkniętym kijem:)
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Stary zrozum ja nie jestem partnerem w biznesie, współpracownikiemitp, poruszyło mnie zdjęcie konia. Zapytam znajomych ze schroniska dla koni czy zachowanie którego byłeś świadkiem (kopanie konia) jest znęcaniem się. Tyle mogę zrobić ,to że jakaś kobietka trzyma bat nie świadczy o tym ,że został on użyty. Gdybym był na Twoim miejscu z miejsca powiadomiłbym prokuraturę. Jeżeli rzeczywiście bylo tak jak mówisz. Dziwię się ,że rzucasz gromy tutaj na forum- ty nie dziw się ,że ktoś podejrzewa cię o nieczyste intencje związane z walką o klienta. Czyli mówiąc wprost na miejsce starej "krainyryczących" wejdzie nowa i wtedy wątpliwości ucichną. Jakoś niektórzy uczestnicy tej dyskusji -przypadkiem- mają materiały kompromitujące FIRMĘ niby ktoś idąc na spacer z córkami zabiera ze sobą aparat itp itd. , ktoś inny będąc na wycieczce widzi jakiś samochód na leskich numerach itd .Nie chcę powiedzieć ,że tak nie było, ale celowo posługuję się Waszymi metodami by uzmysłowić wam ,że nie tędy droga .Miałeś aparat trzeba było zrobić zdjęcia tych esówfloresów , chcesz być kpt. Żbikiem trzeba było podejśc wroga i zrobić zdjęcie swoim DDR-owskim aparatem (jaja sobie robię) a tak to wybacz nie jestes poważny.
Jestem zdania (co podkreślałem wielokrotnie) ,że w Bieszczadach jest miejsce na wszystko -prawie- w ramach i granicach prawa także na sporty extremalne wliczając w to zarówno skutery ,quady, narty, paralotniarstwo itp
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
Krzysztof Franczak
Stary zrozum ja nie jestem partnerem w biznesie, współpracownikiemitp, poruszyło mnie zdjęcie konia. Zapytam znajomych ze schroniska dla koni czy zachowanie którego byłeś świadkiem (kopanie konia) jest znęcaniem się. Tyle mogę zrobić ,to że jakaś kobietka trzyma bat nie świadczy o tym ,że został on użyty. Gdybym był na Twoim miejscu z miejsca powiadomiłbym prokuraturę.
Znam te konie i znam ich właściciela. Na imprezach to on prowadzi ten zaprzęg. Chodzi o Bajkę, która jest młodą klaczą uczącą się dopiero swego rzemiosła. Na dodatek ma nieciekawy charakter. W czasie wspólnej obsługi imprez siedzę zawsze na tym wozie i uczę się powożenia. Wiem, że bat używany jest sporadycznie. Tak naprawdę nie służy do bicia konia ale do jego straszenia. Do zmuszenia do posłuszeństwa. Nie zauważulam aby kiedykolwiek Gniada idąca wraz z Bajką w zaprzęgu "dostala w skórę". Wybacz, nie wierzę w Twoje rewelacje.
Jeszcze jedno. Tu, na tym forum przedstawiając tak poważne zarzuty należy mieć dowody na ich poparcie. To nie 321 gdzie każda potwarz zostanie zaakceptowana.
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Krzysztof, po raz kolejny wytłumaczę od początku.
Napisałem w poście, z użycie znaczka ":)" o "atrakcji kuligu" w postaci stawiania konia na nogi kop[niakiem.
":)" oznacza dla mnie wystarczający znak tego, że nie pisze powaznie. Lucyna zareagowała broniąc woźnicę przed "niecnym oskarżeniem".
Wytłumaczyłem, że przerażone (bo młode) były moje córki.
Wg mnie nic złego sie nie stało, niejednokrotnie jako dziecko spędzałem wakacje na wsi i z pewnymi sposobami na zwierzynę gospodarska jestem obyty, tzn. nie dziwią mnie, a w/w kopniak do mocnych nie należał.
Nie wierzę by koń czuł jakis ból, czego wyraz w swoich postach dałem.
Śmiałem sie jeno, że "atrakcja kuligu" była.
A tu potem muszę tłumaczyć, że nie dla mnie to było atrakcją, że córki moje nie były na tym kuligu itp. Wielbłądem tyż nie jestem;)
Mam nadzieję, że rozumiesz co piszę.
Dajmy spokój koniowi AMEN
Nie miałem na celu żadnego śledztwa, szpiegowania żadnej firmy.
Pisałem o tym, że nie lubię ryczących motorów i podtrzymuję to po stokroć.
Wolę spacery w lesie słuchając ptaków, a nie 40 osób, czy ryku skuterów - CZY JEST COS W TYM NIEZDROŻNEGO?
O krainieryczącychmotorów pisałem w kontekście ich reklamy "herbatki na Połoninie" o czym każdy mógł przeczytać.
Mnie takie imprezy wypadowe motorami na tereny chronione się nie podobają i ich nigdy nie zaakceptuję. I o tym jeno pisałem. Podobnie o śladach skuterów na Wetlińskiej, które widziałem niedawno.
Chciałbym wiedzieć co tam sie działo, bo mi dobro tego terenu na sercu leży, ale nie jestem prokuratorem, dziennikarzem śledczym, czy paparazzo z DDRowskim aparatem;) - choć te esy-floresy sfotografowałem odruchowo;) - chcesz obejrzeć? Nie ma sprawy, może wrażenie moje było mylne....zwrócę honor z przyjemnością. Pewnie lepiej ode mnie potrafisz ocenić trasy i cel tych przejażdżek.
O tu:Folder esy-floresy ©KF;) Wrzuciłem wszystko, co mam:
http://picasaweb.google.com/vm2301/EsyFloresy
Uważam, że nie ma miejsca na takie sporty i hoby na terenie BdPN. Niechętnie też bym widział je na innych terenach przyrodniczo cennych, jak choćby CWPK, czy byle lasek - wszak niczego dobrego taka wataha moto-jeźdźców nie przynosi poza 220 PLN za godzinę do kieszeni organizatora.
Jestem zwolennikiem innego rodzaju rekreacji i nic na to nie poradzę.
Pewnie przejechałbym się takim skuterem śnieżnym, ale nie w tym miejscu. Kilka razy zrezygnowałem z przejażdżki jeepem na rzecz spaceru, widać inny rodzaj adrenaliny mnie rajcuje:)
Wolałbym narty, albo nawet paralotnię.
Pewnie, że cieszy mnie fakt, że region ten sie rozwija, ludziska maja robotę, ale jednocześnie wiem, że coś przemija i ciężko mi się z tym pogodzić.
PS Nie mam żadnych kontaktów zawodowych, czy towarzyskich z jakąkolwiek firmą działającą na tym terenie:)
Pozdrawiam serdecznie:)
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Cytat:
Jeszcze jedno. Tu, na tym forum przedstawiając tak poważne zarzuty należy mieć dowody na ich poparcie. To nie 321 gdzie każda potwarz zostanie zaakceptowana
.
Kurna Lucyna, czy Ty masz jakies problemy z czytaniem????
Ile razy trza Ci pisać, co miałem na myśli - NAPISAŁEM TO WYRAŹNIE, WPROST.
Jaką potwarz rzuciłem??????
Pisząć, że nie wierzę, by koniowi sie coś złego stało? Czy to, że moje córki sie przeraziły???
ja pierdzielę....
Aha, powiedz mi czy dwa lata mojego zarejestrowania na tym forum wystarcza, by się poczuć jego członkiem, a nie jakims desantem z 321?
czy MOŻE TWOJA AKCEPTACJA JEST KONIECZNA???
Przyznam, że nie czytałem regulaminu:oops:
Pozdrawiam mimo wszystko
NIE JESTEM WIELBŁĄDEM
NIE JESTEM WIELBŁĄDEM
NIE JESTEM WIELBŁĄDEM
NIE JESTEM WIELBŁĄDEM
NIE JESTEM WIELBŁĄDEM
NIE JESTEM WIELBŁĄDEM
NIE JESTEM WIELBŁĄDEM
NIE JESTEM WIELBŁĄDEM
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Trochę Cię podziwiam za konsekwencję w obronie własnego zdania wśród nieomylnych przewodniczek i przyjaciół pana Lutka.Pozdrawiam.
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
vm2301
.
Kurna Lucyna, czy Ty masz jakies problemy z czytaniem????
Ile razy trza Ci pisać, co miałem na myśli - NAPISAŁEM TO WYRAŹNIE, WPROST.
Jaką potwarz rzuciłem??????
czy MOŻE TWOJA AKCEPTACJA JEST KONIECZNA???
Ad.1 Nie, potrafię czytać od mniej więcej 2 roku życia. Potrafię także przyznac się do błędu jeżeli go popełnię.
Ad.2. Po co użyłeś tego argumentu. Nie ważne z przymróżeniem oka czy bez. Zabrzmiało to jak zabrzmiało. Dla mnie był to bezpardonowy atak na osoby które znam, z kórymi współpracuję. Nie ma dla mnie nic gorszego niż znęcanie się nad słabszymi, w tym nad zwierzętami. W tym wypadku jak sam później przyznałeś nie miało miejsca nic gorszącego. W sposób być może dość brutalny usiłowano ratować klacz. Gdyby dłużej poleżała na lodzie mogłaby dostać zapalenia płuc lub nawet na miejscu zdechnąć.
Ad.3 Nie.
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
davson
Trochę Cię podziwiam za konsekwencję w obronie własnego zdania wśród nieomylnych przewodniczek i przyjaciół pana Lutka.Pozdrawiam.
Jeśli myślałes o mnie to nie znam Lutka osobiście.
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Ja się poddaję !!zgubiłem się całkiem w tym temacie swoim..
Lucyno znokautowałaś mnie tym biciem konia i bacikiem ..:-P
jestem Twoim fanem od dzisiaj .
ps. a ja dostaje co chwile same czerwone kwadraciki.
adminie .. czym się różni K.... od tego konia... :-P ??? ja wnioskuje za kwadraciekiem dala Lucynki :)
ojojoj ! jesteście niesprawiedliwi . czyżby Lucyna miała chody..:)
pozdrawiam wszystkich na żartach znających się :)
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
Krzysztof Franczak
Jeśli myślałes o mnie to nie znam Lutka osobiście.
Absolutnie nie o Tobie.Pozdrawiam.
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
Krzysztof Franczak
Jeśli myślałes o mnie to nie znam Lutka osobiście.
:cry::oops::cry:
O ja biedna. Wydało się. Znam Lutka od mniej więcej 25 lat. Co gorsza znałam też Jego konia i tę przewspaniałą cholerę Pruta. Już nie wspomnę o tym, że Lutek kiedyś opatrzył mi pokrwawione stopy i że moje psy przypominają pewnego psa-goprowca.
PS.
Zapomniałam jeszcze o czymś. Lamę także znałam.
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
:cry::oops::cry:
O ja biedna. Wydało się. Znam Lutka od mniej więcej 25 lat. Co gorsza znałam też Jego konia i tę przewspaniałą cholerę Pruta. Już nie wspomnę o tym, że Lutek kiedyś opatrzył mi pokrwawione stopy i że moje psy przypominają pewnego psa-goprowca.
PS.
Zapomniałam jeszcze o czymś. Lamę także znałam.
Co to ma wspólnego z tym co ja napisałem?
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Nic.
A co ma wspólnego z tym wszystkim Lutek? Też nic. Poprostu wątek sięga dna absurdu.
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Nic.
A co ma wspólnego z tym wszystkim Lutek? Też nic. Poprostu wątek sięga dna absurdu.
No to może go przygwoździć?
Chętnie bym podyskutowal w temacie merytorycznie, bez wycieczek.
Ale się chyba nie da.:|
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Sądzę, że nie.
Nikt z nas biorących udział w dyskusji nie jest zwolennikiem turystyki motorowej. Wszyscy są przeciwni obecności skuterów na terenie BdPN. Tylko tak mogę podsumować tę w kilku miejscach pseudodyskusję.
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
1. Jaki atak?
Stwierdzenie faktu + komentarz z przymróżeniem oka = brutalny atak desantu z 321 na "praworządnych forumowiczów";)
2. Wyjaśniłem nie raz, że nic złego nie miałem na myśli, jeno dzieci mi się przeraziły widokiem = wyglądało to nieładnie, wiele osób mogło odebrać to nieco drastycznie.
To oznacza, że trza takie osoby zmieszać z błotem.
3. Wszyscy są przeciwni obecności skuterów na połoninach, tylko, że gdy pojawiaja się takie informacje, to araz larum się podnosi, że nie ma dowodów, że to potwarz dla GOPRowców, Lutka itd...mimo, że nikt personalnie nikogo nie oskarża.
4. Mam wrażenie, że każda rozmowa, w której Ci wszyscy nie przytakują lub w której w "niekorzystnym świetle" przedstawiani sa Twoi znajomi/współpracownicy jest bez pseudodyskusją.
Bądź sprawiedliwa, nie interpretuj cudzych wypowiedzi negatywnie z zasady.
I częściej pisz prywatnie. Bo gdy kilka razy wyjaśniasz stosunki siostrzanych klacz i ich właściciela, po tym jak wyraźnie padają słowa wskazujące na "nieprawdopodobieństwo" niewłaściwego traktowania zwierząt, to sorry, ale brzmisz jakbyś występowała "służbowo" broniąc wizerunku współpracownika w ramach swoich PRowych obowiązków.
I nie tarktuj tego jako personalny atak, po prostu biorę na poważnie TWOJE słowa.
Pozdrawiam
PS Dziękuję pięknie za to, że mogę poczuć się członkiem społeczności Bieszczadzkiego Forum Dyskusyjnego :)
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
@vm
1. Przanalizuj jeszcze raz ten wątek. Nabrzmiały jest emocjami. Także Twoimi.
2. Ratowanie czyjegoś życia bywa drastyczne.
3. Oczywiście, jesteśmy przeciwni skuterom na połoninach. Szczególnie, gdy pojawiają się tam w celach komercyjnych. Przy okazji mamy do czynienia ze złamaniem prawa. Takie rzeczy wyjaśnia się. Służą temu odpowiednie organa państwowe. Ja post free biesa odebrałam jednoznacznie negatywnie. Minęło kilka dni. Sprawą nikt nie interesuje się. Ktoś wysłał meila do parku, ktoś do pracowni, ktoś poinformował dziennikarzy. I co? Każdy mółgł na chwilę zabłysnąć na forum, poczuć się ważny. Tylko tyle.
Kwestia tej nieszczęsnej, moim zdaniem idiotycznej reklamy. Zniknęła. To jedyny efekt tej dyskusji.
4. Być może. Masz prawo tak mnie oceniać. Nic mi do tego.
5. Tak dobrze mnie znasz, że wiesz lepiej kiedy mówię prywatnie, a kiedy służbowo.
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
Krzysztof Franczak
Stary zrozum ja nie jestem partnerem w biznesie, współpracownikiemitp, poruszyło mnie zdjęcie konia. Zapytam znajomych ze schroniska dla koni czy zachowanie którego byłeś świadkiem (kopanie konia) jest znęcaniem się. Tyle mogę zrobić ,to że jakaś kobietka trzyma bat nie świadczy o tym ,że został on użyty. Gdybym był na Twoim miejscu z miejsca powiadomiłbym prokuraturę. Jeżeli rzeczywiście bylo tak jak mówisz.
bylo tak, ale to NIE jest znęcanie się nad zwierzętami!!!
od 13 roku życia jeżdżę konno i powtarzam: nie ma innej możliwości podniesienia konia, podniesienia PRZERAŻONEGO konia jak tylko zadziałać innym bodźcem, którego się bardziej przestraszy. Bat nie zadziałał. Jakież tu znęcanie???mówienie na uszko wstań koniku wstań nie zadziała;-)
Co innego to zachowanie tych uczestników, że najwyraźniej bawi ich to-a mogło się skończyć bardzo tragicznie, bo kobyła mogła złamać nogę podczas tej wywrotki, a wtedy wiadomo...
Zobaczcie na wygląd tego stojącego- CZYSTY i w bardzo dobrej kondycji, czego nie będzie u zwierząt maltretowanych.
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
Co Ty możesz wiedzieć w jakim celu Goprowcy, czy Lutek(ma pozwolenie) jeżdzili po połoninie , może sprawdzali zagrożenie lawinowe ,może udzielali komuś pomocy, może z Suchych Rzek przyjechał zmiennik na dyżur , a może Lutek był po prowiant.(każdy by chciał wypić ciepłą herbatkę w schronisku co ??)
Widziałeś, słyszałeś ,jak jeżdzili, czy tylko ślady widziałeś? i na zasadzie "jedna baba drugiej babie powiedziała"...
p.s nie miałem nic pisać w tym temacie, ale jak długo można czytać takie wypociny i głupoty.
W ogóle ten cały wątek to takie typowe " polskie piekiełko " taka kadż pełna gó...a i kto wychyli głowę to go .... zanurzyć.
ps2 a kij to tobie ... vm... (przynajmniej napisz skąd piszesz).
Nie życzę Ci , ale nigdy nie wiadomo kiedy skuterem będzie potrzeba po Ciebie przyjechać.
nic dodać nic ująć!
no może poza peesem 2;-) wiesz może by było zbyt przyjemnie?;-)
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
@Lucyna
Moje emocje nie sięgnęły zenitu (w przeciwieństwie do kilku userów)
Efekt - zniknięcie "idiotycznej reklamy" - bardzo dobry, bo, choć mnie wisi, to z punktu widzenia ewentualnych klientów nieuczciwy (jeśli obiecuje możliwości jakich firma nie ma) albo wskazuje na możliwości firmy do "legalnego" wjzadu motorami na tereny chronione - też niedobrze.
Co do przejażdżek innych, myślę, że skutery sa czasem nadużywane, ale wpływu na postępowanie miejscowych nie mam. Zresztą to tylko moje zdanie, mam przeca do niego prawo i nikt nie powinien tego traktować jako debilizmu, czy złośliwości. Jeśli się mylę, to można mi to wyjaśnić zamiast oskarżać o obrazowburczość i rzucanie oszczerstw.
Nie dziw się, że tak Twoje słowa broniące woźnicy odbieram, gdy po pierwszym Twoim poście napisałem swój WYJAŚNIAJĄCY moje zdanie na ten temat. Nie sądzę, by można by go odebrać jako oskarżanie woźnicy o znęcanie się nad koniem, ale TY piszesz ze 3 kolejne, a w ostatnim jeszcze rzucasz podteksty o 321.
Tam niektórzy traktowali Cię jak wrzód na dupie, teraz sama tak traktujesz mnie oskarżając o pisanie na tym forum w jakichś niecnych celach.
Nie wiem lepiej od Ciebie kiedy piszesz prywatnie, a kiedy służbowo. JA TEGO NIE MOGĘ WIEDZIEĆ, mogę się domyślać lub odbierać określone wrażenie.
W tym konkretnym przypadku odniosłem wrażenie, że piszesz wyłącznie służbowo.
Nie chę Cię oceniać, to Ty pierwsza oceniłaś mnie i to jakiś czas temu. Wystarczy się z Tobą nie zgodzić, poddać w wątpliwość cokolwiek o czym piszesz i już się staje wrogiem publicznym nr 1 na Forum Bieszczadzkim.
W każdym razie oświadczam, że nie dostaję białej gorączki z powodu kopniaka sprzedanego jakiejś szkapie.
Nie dostaję szału nawet na myśl o śladach na połoninie. Po prostu uważam, że nie zawsze skutery służą działaniom związanym z obowiązkami służbowymi.
Nie wiem, czy chodzi o GOPRowców, czy obsługę schroniska, oni dobrze wiedzą kto i po co jeździł.
Jeśli ktoś nadużywa swoich uprawnień, to źle. [kropka]
Niektórzy forumowicze też wiedzą, ale zamiast napisać prawdę łatwiej im rzucić "gówno wiesz, a rzucasz oszczercze oskarżenia, jeszcze ci się pomoc przyda";)
Tak łatwiej....
Pozdrawiam:)
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
Boh pomyłuj. Nie jesteś moim wrogiem. Tym bardziej numer 1. Mam włączonego tylko 1 ignora i to od chyba roku. Zablokowałam Matyldę. Tylko tyle.
-
Odp: Promocja Bieszczadów...
No dobra, to w takim razie tyle w tym temacie.
Pozdrawiam:)