-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
3. Ktoś Cię zdezinformował. Mnie szkolono, a ja jak wiesz jestem z kursu Staszka Sieradzkiego, że słuchanie innych przewodników, a przede wszystkim rozmowa z nimi to podwaliny naszego światka.
Oj, gdybym była złośliwa to bym całkiem inne cytaty na tym tutaj forum znalazła. (w stosunku do mnie)
Ale nie będę złośliwa, po prostu już nie chce mi się być złośliwą.
Po raz kolejny publicznie wyciągam rękę do zgody i mam nadzieję, że tym razem mi ją podasz.
Ja nie mam żadnej urazy.
Pozdrowienia
Basia
P.S. Sorry Joorg i Machoney że w tym wątku ale rozmawialiśmy również i o tym w Zawadce Rymanowskiej.
Poza tym zdjęcia, zwłaszcza Machoney'a rewelacyjne a i widzę, ze "skakane" zdjęcia robią karierę :-)
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Oj, gdybym była złośliwa to bym całkiem inne cytaty na tym tutaj forum znalazła. (w stosunku do mnie)
Ale nie będę złośliwa, po prostu już nie chce mi się być złośliwą.
Po raz kolejny publicznie wyciągam rękę do zgody i mam nadzieję, że tym razem mi ją podasz.
Ja nie mam żadnej urazy.
Pozdrowienia
Basia
P.S. Sorry Joorg i Machoney że w tym wątku ale rozmawialiśmy również i o tym w Zawadce Rymanowskiej.
Poza tym zdjęcia, zwłaszcza Machoney'a rewelacyjne a i widzę, ze "skakane" zdjęcia robią karierę :-)
Jezu a ta znowu. Nie wiem o czym rozmawialiście w Zawadce Rymanowskiej. Nie interesuje mnie to. Nigdy nie podam ci ręki. Tego nic nie zmieni.
Proszę nie zaśmiecaj tego wątku.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
Lucyna ,aparat Machoneyowi służy wyłącznie do robienie zdjęć:wink:,... uwierz. Też kiedyś podejrzewałem ,że On z "fotoszopa" nie wychodzi, ale się myliłem. Zobaczyłem kiedyś jego zdjęcia bezpośrednio po wykonaniu i zmieniłem zdanie.
ps. są Artyści fotografii i tzw. "detalicy":grin:,dlatego ja lubię robić zdjęcia odchodów zwierząt.:lol:
Ups, a ja myślałam, że do zostawiania w cerkwiach:lol:
Ad1.
Detalicy:wink: hmm pozwolę się z tym nie zgodzić.
Atryści i fotoreporterzy. Takie wprowadziłabym rozróżnienie.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Jezu a ta znowu. Nie wiem o czym rozmawialiście w Zawadce Rymanowskiej....
Lucyna , tak bym nigdy nie pisał, rozmawialiśmy pozytywnie o poznaniu się w realu."Znajomości wirtualne" są złudne i mylące , zapewniam Cię, poznając Ciebie i Basię.Jestem pewny ,że w rzeczywistości dogadały byście się.Stawiam skrzynki piwa i paczki czekolad i mogę "robić" za adwokata dla Waszego pogodzenia się.
Wierzę ,że wcześniej czy póżniej ,spotkacie się i zostaniecie Kumpelkami.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
Stawiam skrzynki piwa i paczki czekolad i mogę "robić" za adwokata dla Waszego pogodzenia się.
Wierzę ,że wcześniej czy póżniej ,spotkacie się i zostaniecie Kumpelkami.
Ja też tak myślę :-)
To Joorg zapoczątkował ta rozmowę.
Piwo dla mnie, czekolada dla Lucyny ;-)
B.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
Lucyna , tak bym nigdy nie pisał, rozmawialiśmy pozytywnie o poznaniu się w realu."Znajomości wirtualne" są złudne i mylące , zapewniam Cię, poznając Ciebie i Basię.Jestem pewny ,że w rzeczywistości dogadały byście się.Stawiam skrzynki piwa i paczki czekolad i mogę "robić" za adwokata dla Waszego pogodzenia się.
Wierzę ,że wcześniej czy póżniej ,spotkacie się i zostaniecie Kumpelkami.
Nie, Janusz nigdy. Nie toleruję osóbek, które broniąc swoich interesów załatwiają innych. Jako (proszę Moderatora o nie wycinanie) plagiatorka, oszustka, a w konsekwencji tego kurwa nigdy pani Basi Z nie podam ręki.
Prosżę nie drąż tematu.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Ja też tak myślę :-)
To Joorg zapoczątkował ta rozmowę.
Piwo dla mnie, czekolada dla Lucyny ;-)
B.
Zakładając ten wątek jasno określiłam czego on dotyczy.
Jest to sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego.
Prosżę to uszanować.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Tyle na razie ,koniec rozmowy na ten temat , zgodnie z zasadami negocjacji trzeba odczekać aż emocje opadną i trzeba dać sobie czas na zastanowienie.
Myślę ,że wrócimy do rozmowy po jakimś czasie ,ale nie w tym wątku.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
@ Janusz nigdy. Tak mi dopomóż Bóg.
Proszę nie niszcz tego co rodzi się na tym forum. Od miesiąca panuje tu spokój, wyciszyliśmy się, poznajemy się, być może spotkaliśmy tu i w realnym świecie Kumpli. To może stanowić pewną wartość.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Proponuję aby co bardziej zacietrzewieni powstrzymali się od ciągłych sporów o nic. Lucyna i Basia dajcie sobie siana. Włączcie sobie ignorancję albo wyluzujcie wreszcie, bo przynudzacie. Wszechwiedzących mędrców, co inne prawdy znają również nie udawajcie, bo daleko Wam do nich. Jak chcecie to założę Wam we właściwym miejscu wątek np.: pod tytułem "Odwieczny spór Lucyny i Basi". Zapewniam Was nikt normalny nie będzie musiał się męczyć czytajac te bzdety, bo w ogóle nie będzie wchodził w ten watek, a Wy będziecie mogły sie tam wyżyć dowoli... Pozdrawiam i życzę Wam odrobiny pokory wobec siebie samych i nawzajem. Tymi sporami udawadniacie tylko własną miernotę.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin Scelina
Proponuję aby co bardziej zacietrzewieni powstrzymali się od ciągłych sporów o nic. Lucyna i Basia dajcie sobie siana. Włączcie sobie ignorancję albo wyluzujcie wreszcie, bo przynudzacie.
[...]
Pozdrawiam i życzę Wam odrobiny pokory wobec siebie samych i nawzajem. Tymi sporami udawadniacie tylko własną miernotę.
Marcin, wybacz, ale po pierwsze to ja ignoruję zaczepki już od długiego czasu, a po drugie - właśnie wyciągam rękę do zgody, bo myślałam że emocje już wystarczająco opadły.
Nie widzisz tego ?
Z tym, że tak za bardzo napraszać się nie będę.
Też proponuję wydzielić wątek, na razie odpuścić sobie i proszę Joorga o ponowne zaczęcie tego tematu np. przed Świętami (w ramach świątecznego pojednania).
Ja już pierwsza tego tematu nie zacznę, natomiast nadal bardzo chciałabym się pogodzić.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Może nie mam za dużego doświadczenia życiowego ale jednak moje obserwacje się potwierdzają: baby to nie się nigdy nie mogą dogadać, a faceci ? coś nie pasi, dadzą sobie po ryju, potem flaszkę wypiją i jest git :wink:
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin Scelina
Tymi sporami udawadniacie tylko własną miernotę.
Jako miernota musze stwierdzić iż pojechałeś nieźle po bandzie. Zastanów się na d tym co piszesz Drogi Kolego. Jeszcze chwila, a wszyscy pokłócimy się. Być może komuś o to chodzi.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Jeszcze chwila, a wszyscy pokłócimy się. Być może komuś o to chodzi.
Proponuję zwalić na Kaczyńskich oni są winni całego zła w tym kraju... no i jeszcze ojciec z Torunia :mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
machoney
Proponuję zwalić na Kaczyńskich oni są winni całego zła w tym kraju... no i jeszcze ojciec z Torunia :mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Eee tam to te ufoludki co zalęgły się w Bieszczadach.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Był sobie dobry wątek. Taki moim zdaniem cieplutki, bieszczadzki. I szlag go trafił.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Był sobie dobry wątek. Taki moim zdaniem cieplutki, bieszczadzki. I szlag go trafił.
A ja prponuje zakończyć "poddyskusję " w tym temacie i proszę Moderatora o skasowanie (dosłownie skasowanie ,a nie przenisienie do kosza)całej tej"dyskusji" -- uważam że nie było tego tu.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
A ja prponuje zakończyć "poddyskusję " w tym temacie i proszę Moderatora o skasowanie (dosłownie skasowanie ,a nie przenisienie do kosza)całej tej"dyskusji" -- uważam że nie było tego tu.
Przykro mi. Piotr już dwukrotnie brał się za sprzątanie. Tym razem jestem przeciwna zamiataniu pod dywan.
Mam nadzieję, że mimo tej momentami ostrej wymiany zdań będziemy mogli spotkać się 14. To rodzaj sprawdzianu.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Przykro mi....
Mam nadzieję, że mimo tej momentami ostrej wymiany zdań będziemy mogli spotkać się 14. To rodzaj sprawdzianu.
Wcale nie widze tu ostrej wymiany zdań.
Spotkać się 14 -go ,przynajmniej ja, nie będe mógł, bo od dawna mam inne plany i nie uważam to za nie zdany sprawdzian.
ps. bardzo nie lubie jak ktoś stawia mi tego rodzaju "sprawdziany":mrgreen: i ultimatum , to wcale o niczym nie świadczy.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Kłócących się w tym wątku wzywam wszystkich na dywanik na 14-tą godzinę, 14-tego dnia, 14-tego miesiąca, do pokoju nr 14 w Ambasadzie Radzieckiej w Zatwarnicy (rządu emigracyjnego ZSRR, rzecz jasna).
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Kłócących się w tym wątku wzywam wszystkich na dywanik na 14-tą godzinę, 14-tego dnia, 14-tego miesiąca, do pokoju nr 14 w Ambasadzie Radzieckiej w Zatwarnicy (rządu emigracyjnego ZSRR, rzecz jasna).
Nie poczuwam się do "kłócenia" w tym wątku. Wyjaśniam jeszcze raz od początku:
Na spotkaniu w Zawadce Rymanowskiej miałam okazję rozmawiać osobiście z Januszem (Joorgiem), który pierwszy podniósł kwestię, że powinnam się pogodzić z Lucyną.
Przyznałam Mu rację w całej rozciągłości :grin:
Wobec Lucyny wiele razy byłam złośliwa, ale nigdy nie byłam wulgarna i absolutnie nigdy nie użyłam wobec niej żadnej obelgi.
Od mniej więcej roku staram się nie mieszać w żadne kontrowersyjne wątki.
Sadziłam, że emocje już opadły na tyle że przyszedł czas aby po chrześcijańsku podać sobie rękę do zgody - i tyle.
Zaczęłam w tym wątku, właśnie dlatego że jest on sympatyczny.
To wszystko, wyłączam się z dalszej dyskusji w tym wątku.
Nadal jednak moja propozycja jest aktualna.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
To jest wątek poświęcony sprawozdaniom z działalności Komitetu Powitalnego> Rozumiem, jest to dobre miejsce aby zaistnieć, pisać, jątrzyć itd.
Prosżę jednak trzymać się tematu.
Tematem zaś są szeroko rozumiane Bieszczady
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
11 styczeń 2009
Baranie przez Olchowiec czyli nieudany opłatek
Grupa bieszczadzka: Andrzej znany już Wam Kolega przewodnik, Grzesiek nieznany Wam Kolega przewodnik z Żoną Anią, Andrzej Kolega przewodnik z Rymanowa.
Grupa krośnieńska bardzo liczna, a wśród nich: Kasia, Nina, Joorg, Machoney, Rob i Koledzy przewodnicy z którymi kończyłam kurs przewodnicki i kurs pilotażu plus wiele innych osób
Rano skoro noc czyli po 2 dostaję inforację, że grupa Oli nie jedzie z nami. Nie ma mowy o dalszym śnie. Ziewający pies przynosi smycz, a koty chca bawić się w berka.
Jadę tuż po 6 autobusem do Leska. Tam czekam na Andrzeja. Wsiadam i sms od Ewy i Marcina: chora, nie mogą jechać na imprezę. W Sanoku dosiada się Grzesiek z Anią i prościutko do Rymanowa po drugiego Andrzeja.
Hajda w Beskid Niski, ponoć sercu Bieszczadników bliski. Jesteśmy umówieni w Olchowcu, w cerkwi.
O i jest ten sławny kamienny most wiodący do urokliwej cerkiewki. Chyba po raz pierwszy będę w jej wnętrzu. Wchodzę do nawy z lekkim dreszczykiem ciekawości. Oczywiście, Koledzy czekają. Krótkie powitanie i chwila radości. Przyglądam się ubożuchnemu wnętrzu. Ikonostas tylko dwurzedowy zestawiony z pięknych, zabytkowych ikon będących depozytem. Świątynia służy nadal dwu obrządkom. Mam nadzieję, że Koledzy wrzucą chociaż kilka zdjęć z tego "po surowo" pieknego wnętrza.
No to na szlak. Mamy spotkać się ze Słowakami na szczycie Baraniego. Trasa mało ciekawa i pod względem krajobrazowym (ograniczona widoczność), i przyrodniczym. Podchodzimy najpierw drogą, a potem potokiem. Kilka przeszkód terenowych. Bardzo źle czuje się w tym zbieranym towarzystwie. Tak nie na swoim miejscu. Hałas, pokrzykiwania, głośne domaganie się w ogonie grupy alkoholu. Jest mroźno, znacznie,znacznie zimniej niż w Bieszczadach. Grzesiek na szczęście częstuje nas przepyszną herbatą z sokiem z pigwy. Ostatni, stromy odcinek pokonujemy w samotności. "Zgubliśmy grupę". Jak tu pięknie. Buczyna spowita śnieżnymi koronkami.
Cdn jak odtaję.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Może Lucyna napisz kto się domagał tego alkoholu... bo trochę to dziwnie brzmi... :-?
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Kilka osób idących z tyłu. Nikt ze znanych Wam wcześniej.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Kilka osób idących z tyłu. Nikt ze znanych Wam wcześniej.
Chciałem tylko zdementować że ja człowiek gór pijący wódkę tym razem nie nawoływałem do tego :mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
machoney
Chciałem tylko zdementować że ja człowiek gór pijący wódkę tym razem nie nawoływałem do tego :mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Potwierdzam. Machoney w stanie zdecydowanie wskazujacym na trzeźwość jako jedyny wdrapał się pooblodzonych szczeblach drabiny na platforme widokową aby robic zdjęcia.
Ale o tym za chwilę. We wnętrzu mam nadal sople lodu.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Potwierdzam. Machoney w stanie zdecydowanie wskazujacym na trzeźwość jako jedyny wdrapał się pooblodzonych szczeblach drabiny na platforme widokową aby robic zdjęcia.
Ale o tym za chwilę. We wnętrzu mam nadal sople lodu.
Lucyna i to dwa razy :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Kpij sobie ze mnie kpij. No co? Zamróz mnie złapał. Sierota boża założyła kurtkę Brata i nie sprawdziła dlaczego jej tak zimno w ramiona (wywietrzniki były pootwierane). Kocury w nocy tak wk.. się, że mi zaznaczyły przygotowane ciuchy górskie w sposób znany wszystkim posiadaczom kotów. Misiałam ratować się czym się dało. Poza tym na nogach miałam nieszczęśne campusy, które mi przemokły.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Ale ja sobie nie kpię tylko piszę, że dwa razy robiłem grupowe ale za drugim razem chyba Cię nie było.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Lucyna w lodówce sie rozmrażasz...
...czekam na ciag dalszy.
Może jakieś obrazki ktoś zapoda???
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Zaraz w lodówce. Zmarznięta położyłam się do łóżka w ubraniu i przed chwilą wstałam. Dziś będę miała dużo czasu, najpirew lekarz, potem apteka.
Powoli z Andrzejem nr 2 podchodzimy na szczyt. Jesteśmy punktualni co do minuty. 11 na zegarze. Marzy mi się takie duże, dające multum ciepła ognisko. Niestety, na szczytowej polance rozczarowanie. Kikadziesiąt osób stoi pod platformą widokową przeważnie usiłując rozgrzać się herbatą. Scenaria jak z bajki o królowej śniegu. Słaba widoczność, wieje, wszystko wkoło utulone białą pierzynką. Platforma w bardzo dobrym stanie, wokół częściowo skryte w śniegu stoły, ławy i pieńki-krzesełka. Wyciągam kanapkę. Prawie zamarznięta dziwnie smakuje. Trzeźwiutki Machoney wdrapuje się po oblodzonej drabinie na platformę. Nina wyjmuje błękitnobiałą flagę i rozpoczyna się focnie. Joorg przynosi nam informację, że doszło do nieporozumienia i Słowacy mają przyjść o 12. Konsternacja. Nadchodzą następne grupki. Koledzy z Krosna witają się z nieznanymi mi Kolegami z Jasła i Mauzerem. ( Janusz bardzo proszę zabierz nas kiedyś do Niego). Nie po raz pierwszy spotykam się z dziwnymi komentarzami typu: to ta Lucyna? A ja. No co każdemu wolno przytyć z 15 kg. Robi mi się coraz zimniej. Buty przemieniają mi się w lodowe skorupy. Zapada decyzja. Grupa bieszczadzka schodzi. Szybko z Andrzejem nr 1 odłączamy się od pozostałych. Andrzej nr 2 uczy Anię schodzenia ze stromych stoków. Po chwili wtapiamy się w ciszę. Słychać muzykę bukowego lasu. Nie wiem czy zwrócliliście uwagę jak pięknie buki śpiewają na dużym mrozie, gdy wieje lekki wiatr. Po drodze spotykamy grupki Polaków, w tym rodziny idące na opłatek.
Obok cerkwi witają nas dwa pieski. Mam kijki w ręku więc nie wiedzą jak mają zachowywać się. Odkłądam "broń", a przyjacielskie zwierzaki zaczynają się do mnie i Andrzeja nr 1 łasić. Wychodzi Gospodarz. Od słowa do słowa i rozpoczyna się długa Polaków rozmowa. Jest starym kawalerem poszukującym żony. Chce zająć się turystyką, ma nawet dwa pokoje do wynajęcia. Był na szkoleniu agroturystycznym w Dwerniczku w Bieszczadach. Też chce aby tu w jego rodzinnej okolicy pojawiali się turyści. Miejsowość ma im do zaoferowania nie tylko keremasz, cerkiew, kilka pięknych łemkowskich chat ale także np. 4 metrwej wysokości kamienne krzyże poukrywane w lesie. Umawiamy się na krótką wizytę w Olchowcu aby razem połazić po zakrzaczonej okolicy. Narzeka, że miejscowi nie chcą, a raczej obawiają sie obcych.
Żegnamy się z gościnnym Tubylcem. Ktoś idzie. Krzyczę prawie zamarznięta: to Janusz. Cała nasza ekipa schodzi z Baraniego. Chwilka rozmowy i musimy się żegnać. Odkrywam w plecaku Machoneja coś bardzo ciekawego. Samopompujace sie siedziska. Muszę sobie coś podobnego kupić. Na odchodne Koledzy dają mi kubek cieplutkiej herbaty. Mamy spotkać się w Chyrowej. My niestety musimy zostać. Andrzej nr 2 zostawił plecak na szczycie. Powoli od stóp zamarzam. Wsiadamy do samochodu i podjeżdżamy do końca drogi. Chwila oczekiwania i jest Andrzej z plecakiem. Jesteśmy tak zmarznięci, że nie mamy siły na nic. Jedziemy prościutko na Słowację na zakupy (Koledzy marzą o karpackim czaju). W sklepie przeżywam szok cenowy. Orzeszki zdrożały makabrycznie. Pistacje z 11 zł go 30 za kilogram.
Zatrzymujemy sie w Rymanowi w domu Andrzeja. Koledzy przypadli sobie do gustu. Ja rozmrażam się przy kaloryferza, a panowie planują wspólny wypad w szwajcarskie Alpy. Po chwili Andrzej nr 1 dostaje do ręki gitarę i ... przenosimy się w klimaty bieszczadzkie.
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Odkrywam w plecaku Machoneja coś bardzo ciekawego. Samopompujace sie siedziska. Muszę sobie coś podobnego kupić.
Tu masz link:
http://8a.pl/index.php?str=prod_big&...odkat=&subkat=
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
machoney
Mi bardziej podoba się ten patent, który prezentował Siergiej na Spotkaniu Miłośników Karpat Wschodnich.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Mi bardziej podoba się ten patent, który prezentował Siergiej na Spotkaniu Miłośników Karpat Wschodnich.
Niestety nie było mnie już na tej prelekcji... mogę tylko się domyślać o jaki wynalazek chodzi :)
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Mi bardziej podoba się ten patent, który prezentował Siergiej na Spotkaniu Miłośników Karpat Wschodnich.
Pozdrowienia
Basia
A jaki prezentował?
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
bertrand236
A jaki prezentował?
Poddupnik:)
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Cytat:
Zamieszczone przez
Misieg
Poddupnik:)
Kawałek karimatu obszyty własnoręcznie materiałem i umieszczony na gumce a dodatkowo przymocowany tasiemkami tak, że chodząc ma się go z tyłu na wysokości pasa. Dobrze chroni nerki, zabezpiecza przed otarciami ciężkiego plecaka, a na postojach tylko ściąga się go ok. 30-40 cm niżej i na nim siada.
Nie wymaga dmuchania, co jednak zajmuje parę sekund.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego
Nic to. Joorg opowiadał o swoim nowym plecaku-cudo. Dzwiwolong stworzony z myślą o komandosach. 100 litrowy, wzmocniony w wszelkie możliwe patenty, wyposażony w siedzisko.