Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Śmieszą, ale chyba raczej powinnam współczuć?
Że aż trzeba wyjeżdżać w Bieszczady, żeby odmienić nudne i beznadziejne życie.
Ja w wieku 20 lat nie miałam życia bez przyjaciół, nie musiałam ich odnajdywać za 7 górami i lasami. (I dalej nie muszę)
Tak,zdecydowanie nie powinnam się śmiać, a współczuć.
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Tak jest!!! Idź dalej Krycha w ta psychoanalizę, bo młody chłopak zamiast uganiać się za dziewuchami po knajpach zaszywa się w krzaczorach...i jeszcze chce tam do końca życia zostać.
Może ten Łuków z Łupkowem pomylił i nie z własnej woli a z przymusu tam trafił?;)
Nie przejmuj sie Haru, Krycha nie bez przyczyny Malkontentem roku 2009 została, że o paru innych nominacjach nie wspomnę;)
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Ja się nie śmieję, nie współczuję, tylko mu życzę wytrwałości w realizacji marzeń.
Przeniosłem się z miasta na wieś, bo w bloku się dusiłem, Wiele się odmieniło. Czy to znaczy, że nie mam przyjaciół? Nie. W wieku 20 lat chodziłem po Bieszczadach z przyjaciółmi i pozostali mi oni do dziś.
A gdy dzieci pójdą "na swoje" chętnie przeprowadzę się bliżej Bieszczadu i mam nadzieję, że tychże przyjaciół nie stracę. A Haru może pomoże mi znaleźć fajną działkę.
Vm, jeśli będziesz w Bieszczadzie w październiku chętnie postawię jakieś piwko :)
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Ja w wieku 20 lat też się nie uganiałam za dziewuchami;-))
za chłopami zresztą też nie, ja mówię o przyjaciołach, którzy po prostu w moim życiu odkąd sięgam pamięcią zawsze byli, są i mam nadzieję, że będą;-)
A jak ktoś ich nie miał to tylko i wyłącznie należy współczuć. No bo już ma, odnaleźli się w Bieszczadach po 20 latach...
;-)
O.Mohikaninie- ale kolega Haru wcześniej pisał o tych przyjaciołach;-)
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
ale kolega Haru wcześniej pisał o tych przyjaciołach;-)
Krysiu - nie pisał.
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Acha to sorki
coś mi się popitoliło
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Ostatni_Mohikanin
Ja się nie śmieję, nie współczuję, tylko mu życzę wytrwałości w realizacji marzeń.
Przeniosłem się z miasta na wieś, bo w bloku się dusiłem, Wiele się odmieniło. Czy to znaczy, że nie mam przyjaciół? Nie. W wieku 20 lat chodziłem po Bieszczadach z przyjaciółmi i pozostali mi oni do dziś.
A gdy dzieci pójdą "na swoje" chętnie przeprowadzę się bliżej Bieszczadu i mam nadzieję, że tychże przyjaciół nie stracę. A Haru może pomoże mi znaleźć fajną działkę.
Vm, jeśli będziesz w Bieszczadzie w październiku chętnie postawię jakieś piwko :)
Nie ma co się śmiać, czy współczuć. Można mieć moim zdaniem wątpliwości co do "przekonania jak moje życie będzie wyglądało", gdy się ma 20 lat. I ja właśnie tej pewności nie ufam. Nie widzę tez powodu, by 20-latek "nie rozumiał" dlaczego inni mogą taka przeprowadzkę pozostawiać jedynie w sferze marzeń, ewentualnie z niej rezygnować pomimo "miłości" do gór.
Krycha pewnie sie ze mną by zgodziła, tyle, że ma inne sposób wyrażania myśli, jak każda baba...;)
A Haru, no cóż, jego głowa w chmurach, nie przywiązuje wagi pewnie do wielu rzeczy dla innych istotnych, więc i sprawa przenosin była prosta...może mu tak zostanie, a może zmieni zdanie? Czas pokaże, póki co niechaj się delektuje tą "wolnością" i ucieczka od gwaru wielkiego miasta.
A piwo może się i kiedy uda zrobić, kto wie.;)
Cytat:
Zamieszczone przez Krysia
Ja w wieku 20 lat też się nie uganiałam za dziewuchami;-))
za chłopami zresztą też nie, ja mówię o przyjaciołach, którzy po prostu w moim życiu odkąd sięgam pamięcią zawsze byli, są i mam nadzieję, że będą;-)
A jak ktoś ich nie miał to tylko i wyłącznie należy współczuć. No bo już ma, odnaleźli się w Bieszczadach po 20 latach...
;-)
O.Mohikaninie- ale kolega Haru wcześniej pisał o tych przyjaciołach;-)
Może gość miał dość tych przyjaciół, czy rodziny i dlatego o nich nie wspomina?
ps To kiedy i za kim zaczęłaś się uganiać? ;)
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Witam
Widze ze dyskusja sie troszke rozwinęła, ale poszła nie w tą stronę co trzeba ;) To dlaczego, po co, z jakiego powodu, jestem w Bieszczadach pozwólcie ze zostawie dla Siebie, myślcie sobie co chcecie. Nie będę pisał o tym na forum, ale z chęcią podyskutował bym o tym w realu. Fajnie że mnie choc troche rozumiecie. Mam nadzieje że uda mi się przejsc "z głową w chmurach " przez całe życie. Pozdrawiam
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
haru112
Mam nadzieje że uda mi się przejsc "z głową w chmurach " przez całe życie. Pozdrawiam
A co ma się nie udać;-)
Nawet jak się twardo spada na tyłek to głowę można dalej w nich trzymać;-)
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
haru112
Witam
Widze ze dyskusja sie troszke rozwinęła, ale poszła nie w tą stronę co trzeba ;) To dlaczego, po co, z jakiego powodu, jestem w Bieszczadach pozwólcie ze zostawie dla Siebie, myślcie sobie co chcecie. Nie będę pisał o tym na forum, ale z chęcią podyskutował bym o tym w realu. Fajnie że mnie choc troche rozumiecie. Mam nadzieje że uda mi się przejsc "z głową w chmurach " przez całe życie. Pozdrawiam
Nie musisz się spowiadać, domysły bywają zazwyczaj ciekawsze;) Co do całego życia w głowa w chmurach, to pewnie będziesz musiał jednak spuścić wzrok, by pewnie stąpać po ziemi;)
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
A co ma się nie udać;-)
Nawet jak się twardo spada na tyłek to głowę można dalej w nich trzymać;-)
Tyś Kryśka chyba nigdy mocno po dupie nie dostała, co?:mrgreen: