Odp: Nowy mężczyzna XXI wieku
Oj Kochana no to właśnie chyba obraziłaś panów piszących na tym forum :mrgreen:
Nie zauważyłam, żeby którykolwiek z nich tego właśnie oczekiwał od swojej wybranki serca. Wręcz przeciwnie jeśli ta tylko wyraża chęć to są przeszczęśliwi, że mogą ją ze sobą zabrać w góry, w świat, gdziekolwiek chce ona jechać. I puszczają ją w drzwiach, dbają o nią i widać , że nie jest to na pokaz, a z miłości. A dla mnie są właśnie starego typu-pocałuje w rękę, puści przodem, pomoże jak potrzeba bezinteresownie.
Odp: Nowy mężczyzna XXI wieku
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
ten punkt to mi sie podoba!!! gdzie ci prawdziwi mezczyzni???? ;)
no właśnie :mrgreen:
mi też się podoba :grin: ja tam mogę być kurą domową :mrgreen:
Odp: Nowy mężczyzna XXI wieku
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
no właśnie :mrgreen:
mi też się podoba :grin: ja tam mogę być kurą domową :mrgreen:
..że zacytuję jeden z wybitnych polskich filmów komediowych :
"...kaczka.. to maks co może z Ciebie być "
Odp: Nowy mężczyzna XXI wieku
nieeeeee
to nie była kaczka....
aż muszę płytę odszukać,ale to nie była kaczka...
Ech ta skleroza :mrgreen:
edit:
ooo jednak kaczka;-)))
to znak, że trzeba sobie w weekend obejrzeć;-)))jak znajdę płytkę;-)
Odp: Nowy mężczyzna XXI wieku
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
edit:
ooo jednak kaczka;-)))
to znak, że trzeba sobie w weekend obejrzeć;-)))jak znajdę płytkę;-)
A nie Bilobil?:grin:
A w temacie to powiem tak: jaka cnota taki gwałt, czyli innymi słowy jak lala uważa za ideał mężczyzny depilanta to nic jej nie powstrzyma tak samo jak innej ideałem będzie niegolony i zarośnięty (do czasu;-)) Generalnie to trzeba mieć ze sobą o czym rozmawiać.
Odp: Nowy mężczyzna XXI wieku
Też racja.
To więc ja zdecydowanie wolę rozmowę ze starym typem mężczyzny,a więc z szarmanckim, opiekującym się płcią słabszą i czującym się zań odpowiedzialnym mężczyzną, niż z depilantem, z którym co?o kosmetykach mam rozmawiać?
Wiecie co może to jest jednak uzależnione od środowiska w jakim się obracamy, bo sami spójrzcie ilu takich depilantów chodzi po Bieszczadach, ilu ich siedzi np. tu na forum-śmiem nawet twierdzić ,że brak takowych :mrgreen: ale uprzedzam NIE SPRAWDZAŁAM!!!:-D a ilu takich jest na wystawach psów. Tam proporcje są dokładnie odwrotne.
Bo to nie o to chodzi, że mężczyzna ma się nie myć i nie dbać o siebie. Ale niech się nie zachowuje jak kobieta!
Zniewieściałym mężczyznom i zsamczonym kobietom czyli feministkom stanowcze NIE!!!
Odp: Nowy mężczyzna XXI wieku
Każdy żyje na swój sposób. Ty sobie wybieraj kogo chcesz, ale innym daj spokój. Świat to różnorodność.
Odp: Nowy mężczyzna XXI wieku
Wyrażam swoją opinię.
Maciejko chyba nie jesteś feministką?bo szczerze to jeszcze takowej nie spotkałam w życiu realnym. One jakoś wyrastają z tego i to szybko-jak tylko się zakochają :mrgreen:
Świat to różnorodność...mordercy, złodzieje i inne patologie też się łapią pod tą różnorodność?i niech sobie spokojnie żyją?;-)
Odp: Nowy mężczyzna XXI wieku
Biorąc pod uwagę temat, to tutaj pole do popisu mają właściwie kobiety… niech sobie piszą a faceci niech czytają i się uczą. Czytając post Buby, czytając o gejach i metroseksualnych facetach… wymiękam. Jako dziecko zapamiętałem swojego dziadka, który dzień zaczynał od golenia i mycia się później. Patrzyłem na cały ten rytuał z rozdziawioną gębą, bo było na co! Najpierw było ostrzenie brzytwy na specjalnym pasku ze specjalnymi sprzączkami do zawieszenia, następnie sprawdzanie ostrości przez cięcie w powietrzu włosa z głowy (może to było dla mnie tylko tak pod publiczkę…. niestety już nie wiem), mydlenie twarzy mydłem w kawałku i pędzelkiem i wreszcie samo golenie brzytwą… mnie wtedy dreszcze przechodziły gdy na to patrzyłem, później mycie i okropienie wodą kolońską… zapach pamiętam taki zbliżony do 4711 (kiedyś jako dorosły szukałem tego zapachu by mieć w zapachu pamięć po dziadku). Dziadek, zwolennik Piłsudskiego, jednak nie zapuszczał wąsów. Nie był urzędnikiem ani jakimś gogusiem, zarządzał w jakimś majątku stajnią i transportem a ręce miał spracowane…. robotnicze. W kącie na prawidłach stały buty z wysoką cholewą zawsze super wypastowane, garnitur na niedzielę błysk. Był metroseksualny???
No dobra… to o moim dziadku, teraz ja. Do pracy w garniturze, codziennie nowa koszula, krawat, codziennie ogolony, skropiony wodą. Taka robota…. Cholera nie mogę inaczej…. Nawet casual nie przejdzie, chociaż bym chciał.
Kontestacja, kontestacja co jest dobre na wakacjach, a już w szkole wszyscy grzeczni uczesani i bezpieczni (chyba tak to szło?). Po wakacjach ja tak mam… po pracy nie mogę patrzeć na garnitur, ale wymogi są jednak inne gdy jestem w niej. Taka kultura pracy!
Jeśli Bubo Twoimi typami facetów są tacy jak opisujesz ….. to przecież tylko Ty jako kobieta ich wybierasz, robisz sobie selekcję wśród mężczyzn. Jeśli tak utrzymasz na zawsze swoje postanowienie o wizji faceta, to pozostanie to tylko Twoim wyborem. Jeśli zmienisz to spojrzenie, to najwyżej kiedyś pośmiejesz się z tego.
Inaczej podchodzi do tego Krysia.
Każda kobieta ma swoją wizję faceta XXI wieku. Jeśli tych metroseksualnych odrzucą kobiety, to faceci będą się musieli zmienić… no nie mają innego wyjścia. Kobiety zresztą też… no gdzieś ta chemia musi zadziałać. Chyba, że już nadejdą takie czasy, że już chemii nie będzie i cały wzajemny sexapil weźmie w łeb.
Odp: Nowy mężczyzna XXI wieku
Budzi mój sprzeciw obrażanie kogoś bo jest gejem czy feministką. Nie lubię też szufladkowania.
Ktoś z boku do feministek by mnie nie zaliczył.