Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
bmiller
Idąc dalej tym uproszczonym trybem można napisać, że obecny kierunek przeobrażania Bieszczadów to udostępnianie coraz to nowych miejsc (tras) turystom klapkowym. Wybudowanie różnego rodzaju udogodnień powoduje jednocześnie, że miejsca te przestają być dogodne dla tej mniej licznej grupy preferującej ciszę, spokój a czasem samotność.
Czy to faktycznie tak trudno zrozumieć? Nie chodzi o to, że idioci z plecakami wolą chodzić w przemoczonych butach czy też czerpią dziwną, masochistyczną radość z omijania mostków a każdą ścieżkę przez maliny z obrzydzeniem porzucają brnąc z bólem i uśmiechem przez pnącza i kolce. Chodzi o to, że w momencie zbudowania mostków, wyznakowania ścieżek i postawienia w miejscach niebezpiecznych :wink: barierek (bez)powrotnie ginie to "coś" (nastrój, klimat, cisza, spokój, jak zwał tak zwał) czego oni szukają.
Tak jak pisałem w poprzednim poście - taka jest jednak kolej rzeczy. Mostków i barierek będzie coraz więcej a na jedną czy drugą górę zostanie zbudowany wyciąg. To jest nieuchronne, żaden "plecakowiec" do drzew się nie będzie przykuwał (to, być może, będą robić inni ludzie) ale z radością na kolejne mostki żaden z nich patrzył nie będzie.
:wink:
Tak Bartku...i oprócz klimatu...schodząc z kładki na ubitą wibramem (i klapkami czasem, bosą stopą) ziemię... to ciągną się za tymi "ułatwieniami" takie sprawy jak więcej śmieci ,papierki po snikersach, zastąpią salamandry, a butelki po piwie inne dzikie stworzenia Więcej hałasu przy szlaku, więcej pociętych drzew z serduszkami i datą (tak niezmiernie istotnych w krajobrazie ) ..Powoli wybija się z rytmu równowaga w przyrodzie.. w ujęciu holistycznym...domino... cena jest zbyt wysoka.. tracimy nie tylko ciszę i spokój..to idzie naprzód.. rozpędza się.. (bez mrocznych wizji apokalipsy, po prostu tak to płynie wszystko)...
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Podziały to rzecz naturalna, różnimy się przecież wszyscy od siebie. Chodzi mi tylko o to, ze lubię kiedy ktos podkreśla swoja wyższość, wiedzę, doswiadczenie, wyposażenie itp. dając do zrozumienia innym , że nie dorośli, nie sa godni itp . A jak ktoś bedzie bardzo zdeterminowany i zechce coś odnaleźć to zrobi to i chwała mu za to. Klapkowicz ( co nie znaczy gorszy, tylko mniej rozsądny ) nie pójdzie w chaszcze. Mnie np. do szału doprowadza wydylowana droga szlakowa, ale może inni w niej gustują?
Krysiu, "dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba", prawda?
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
"Chaszczowym" turystom mostki niepotrzebne, a "niedzielni" i tak pchają się na połoniny. Po co więc ścieżka na Brenzberg i w podobne miejsca. Zauważyliście z pewnością, że na szlakach jest coraz więcej śmieci, a młodsi nie wiedzą, że należy się pozdrawiać. Czy tacy, jeśli dotrą na Brenzberg przystaną na chwilę zadumy czy modlitwy? Wiem, generalizuję, a tego nie powinno się robić, ale "coś" jest w tym podziale.
A jeśli już zacząłem generalizować, to zabrnę dalej. "Niedzielni" przejdą Wetlińską, wejdą najprostszą drogą na Tarnicą, i pojadą nad Solinę, i wrócą dumni, że byli w Bieszczadach. A potem przypadkowo trafią na nasze forum, przeczytają relacje Bertranda, Recona albo Trzykropka i nie zrozumieją ani słowa. Za to zostawią tony śmieci.Albo połamią sobie nogi, bo pójdą w klapkach w góry. Ja sam widziałem starszego faceta, który po Śnieżnych Kotłach w Karkonoszach poruszał się w klapeczkach. Kto tam był, to wie o co mi chodzi.A na mokrym mostku też można złamać nogę bez odpowiedniego obuwia. Dla kogo więc te mostki, kładki i barierki..
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
"... Po co więc ścieżka na Brenzberg i w podobne miejsca. Zauważyliście z pewnością, że na szlakach jest coraz więcej śmieci, a młodsi nie wiedzą, że należy się pozdrawiać. ...
Star(sz)ej daty jestem a też nie lubię tego pozdrawiania - wszystko ma swoje granice. Próbowałem sobie przypomnieć w tamtym roku dawne lata i zrobiłem pętlę z Wetliny na Wetlińską, Smerek spowrotem do Wetliny i te tłumy na szlaku (momo września a więc po wakacjach) na dłuższy czas mi obrzydziły - gęba by mi się nie zamykała. Wiem że trasa dla turystyki niedzielnej ale jak już pisałem - to dla przypomnienia. Choć w tym roku też planuję Bieszczady jednodniowo, ale start będzie wcześnie rano by "wyprzedzić" tłumy, choć na Tarnicy niestety się z nimi zetknę:-(
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
"... A na mokrym mostku też można złamać nogę bez odpowiedniego obuwia.
Na mokrym drewnie niezła jazda jest ale i tak wolę takie mostki bądź powalone nawet drzewa niż rozbieranie się by przejść w bród - szkoda czasu :-)
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Dlugi
Na mokrym drewnie niezła jazda jest ale i tak wolę takie mostki bądź powalone nawet drzewa niż rozbieranie się by przejść w bród - szkoda czasu(podkr.P):-)
A dokąd mamy się w górach spieszyć? Festina lente, jak mawiali starożytni.
Też nie lubię tłumów, gdzie każdy mówi ci: cześć, nieraz dwukrotnie, bo wycieczka wraca. Ale ja pisałem o zjawisku generalnie, bez tłumów, gdy średnio raz na godzinę kogoś mijasz. Wtedy można docenić ten miły zwyczaj, niestety coraz rzadszy.
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Przypomina mi się dyskusja jaka miała miejsce jesienią w Zawadce Rymanowskiej, tylko tamta dotyczyła znakowania szlaków w Gorganach.
Nie odbieracie proszę mi i mnie podobnym przyjemności samodzielnego wyszukiwania drogi !
B.
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
A dokąd mamy się w górach spieszyć? Festina lente, jak mawiali starożytni.
Też nie lubię tłumów, gdzie każdy mówi ci: cześć, nieraz dwukrotnie, bo wycieczka wraca. Ale ja pisałem o zjawisku generalnie, bez tłumów, gdy średnio raz na godzinę kogoś mijasz. Wtedy można docenić ten miły zwyczaj, niestety coraz rzadszy.
Jakoś tak mi zawsze wychodzi że by dopiąć trasę muszę w połowie dnia zacząć przyspieszać :-)
Paru ludzi na szlaku to nawet miło spotkać, choć tam gdzie ja chodzę (BN) często nie spotykam nikogo podczas całej wędrówki - i to mi się podoba :-)
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
bmiller
Rozjaśniłem Ci, Andrzeju, mroki pokręconych umysłów przeciwników mostków? :wink:
Bartek, dzięki za wypowiedź. Rozumiem Twój punkt widzenia.
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Stąd nasza niechęć do dzielenia się wiedzą na temat istniejących traperskich chatek, albo resztek domostw.
A co się tyczy turystów" nieprawdziwych-solinowych", to jest po prostu ten rodzaj turystyki, który większości z nas nie odpowiada.
A ja myślę Piskalu, że problemem nie są "oni", którzy chodzą tamtędy, którędy chodzili zawsze (lub stoją tam gdzie stali, czyli tam gdzie stało.. :mrgreen:).Problemem jest to, że "was" zrobiło się zbyt dużo a teren został ten sam. I każdy z 'was" uzurpuje sobie prawo do bycia "tym prawdziwym". ale niestety za każdym z "was" podąża stu "równie prawdziwych". I właśnie to "was" denerwuje ale frustrację wyładowujecie na "onych" czyli klapkowiczach, którym nawet nie w głowie jakieś chaszcze i choćby ktoś zbudował kolejne 30 mostków do jakichś ruin to i tak tam nie pójdą bo to ich nie interesuje.
o klapkowiczów się nie boję - zawsze byli i będą, obawiam się, że "wy" się w końcu zadepczecie..:wink:.
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Kiedyś, pewien znany aktor powiedział "my elita" i zabrzmiało to nie elitarnie a bucowato. Jeśli czegoś nie chcę zdradzić, to po prostu o tym nie mówię.Aż się boję czasem, że zapomnę hasła dostępu do tych tajemnic.
WUKO - święte słowa. Kiedyś jeśli ktoś znał ciekawe miejsce ale nie znane ogółowi - jeśli uznał, ze chce się nim podzielić albo komuś pokazać to opowiadał o nim komuś albo po prostu zaprowadzał w to miejsce. Teraz - z jednej strony obrażacie się na jakiś mostek jeden albo drugi a z drugiej strony z uporem maniaka sami te mostki budujecie - wirtualnie - piszecie szczegółowe relacje na pięciu forach, zamieszczacie linki do galerii zdjęć uwieczniających wasze podboje "dzikich miejsc", podajecie szczegółowe współrzędne...sami znakujecie szlaki i sami ułatwiacie a macie pretensje o inne ułatwienia.
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Kiedyś, pewien znany aktor powiedział "my elita" i zabrzmiało to nie elitarnie a bucowato.
:razz::razz:
Daj mi Boże nigdy nie poczuć w sobie konieczności przynależności do żadnych onych" lub "ONYCH" i nie pozbaw mnie odwagi do spacerów w klapkach i sandałach. Amen.:mrgreen:
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Nie odbieracie proszę mi i mnie podobnym przyjemności samodzielnego wyszukiwania drogi !
Basiu - ja w żadnym przypadku nie chcę ani Ciebie ani nikogo innego tej przyjemności pozbawiać. Naprawdę.:-P
ale dalej nie kumam - czy mostek powoduje zaburzenia błędnika? zakłóca kompas? szarpie mapą? co takiego powoduje mostek na strumyku, że nie można samodzielnie poszukać drogi?:shock:
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
A ja myślę Piskalu, że problemem nie są "oni", którzy chodzą tamtędy, którędy chodzili zawsze (lub stoją tam gdzie stali, czyli tam gdzie stało.. :mrgreen:).Problemem jest to, że "was" zrobiło się zbyt dużo a teren został ten sam. I każdy z 'was" uzurpuje sobie prawo do bycia "tym prawdziwym". ale niestety za każdym z "was" podąża stu "równie prawdziwych". I właśnie to "was" denerwuje :
Zaraz zaraz
coś tu się kupy nie trzyma
Kładki, mostki i balustradki dla chaszczowników, którzy się rozmnożyli jak grzyby po deszczu???
PS-kto z powyższych userów znakuje szlaki Asik?coś Ci się chyba pomniejszało;-)))