Są i nowe kible i nowe natryski, kafelki duperelki, kraniki dywaniki, naprawdę... luksus, za jedyne jak dobrze pamiętam 13 złociszy od głowy .... :)
Wersja do druku
dobry wtręt nie jest zły... sztolnie odpadły dlatego że ... że odpadły, wiedziałem o nich, ale nie tym razem, nie chciało nam się ich szukać i penetrować, nie mieliśmy ochoty...
Załącznik 25495 ...tam gdzieś na pagórach górników... ;) nie?
dokładnie - jak szlak niebieski - na południe od St.Huty , na skraju wsi Potok Senderki . W pole wrzynają się ''języki'' lasu, takie kępy drzew. Jest sporo wyrażnych wyrobisk, dołów. Schodząc w nie, można się natknąć na małe dziury, niczym zwierzęce nory.Część /znaczna/ jest zasypana.Czasem trzeba odgarnąć liście, badyle.W owe dziury należy wpełzać / otyłym NIE POLECAM :-D !!!! / . Oczywiście - należy mieć latarkę ! W środku - jak pisałem, są komory, korytarze. W wielu miejscach stropy podparte kamiennymi podporami lub drewnianymi, mocno zbutwiałymi stemplami. Czasem iść trzeba na czworaka. Chłodno jest i wilgotno.
Dawniej wydobywano tu kamień na żarna itp. Okolica była chyba wybitnie '' górnicza''- wiele nazw wsi np. Górniki Stare , Górniki Nowe...Sporo też kamieniołomów w okolicy...fajna górka Piekiełko , z intrygującą skałką.
Jadąc do Zwierzyńca szosą z Guciowa przez Obrocz ścigaliśmy się cały czas z burzą, która wisiała nad nami, dojechawszy w centrum Zwierzyńca do pomnika świerszcza dopadł nas deszcz. Przeczekaliśmy go na owym pomniku
Załącznik 25500
Przestało posiąpywać i grzmieć to ruszyliśmy na kemping rozbić namiot, odpocząć po trudach podróży relaksując się między innymi złocistym
Załącznik 25504Załącznik 25502Załącznik 25503Załącznik 25501
...Dnia następnego pojechaliśmy do Górecka Kościelnego obejrzeć kapliczkę na rzece Szum i aleję pięknych, ale to pięknych, wielo-wiekowych dębów. Po drodzę z-oczy-liśmy jeszcze hodowlę konika polskiego w Floriance na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego.
Załącznik 25505Załącznik 25506Załącznik 25507Załącznik 25508Załącznik 25509
Do Florianki ze Zwierzyńca wiedzie szeroka bita szutrówka, jest to teren Narodowego Parku Roztocza, samochody mają tam zabroniony wjazd no chyba że strażników leśnych. Zwie ona się Gościńcem Florianieckim
Załącznik 25510Załącznik 25513Załącznik 25511Załącznik 25512
Po tym już Florianka, dalej Górecko Stare gdzie uraczyliśmy się lodami
Załącznik 25515Załącznik 25514
i przez rezerwat Szum
Załącznik 25516
kolo starej elektrowni wodnej na rzece Szum do Górecka Kościelnego podziwiać dęby
Załącznik 25517
podumać przy owej kapliczce na wodzie (akurat lalo:))
Załącznik 25518Załącznik 25519
zjedliśmy w pobliskiej `oberży` ;) i na powrót do Zwierzyńca tyle, że do Górecka Starego już szosą, chcieliśmy się dostać szybko na kemping , w planie było przebicie się przez Szczebrzeszyński Park Krajobrazowy tego dnia jeszcze, więc `zagęszczaliśmy ruchy` przez owy Florianiecki Gościniec ...
Po południu ruszyliśmy w dalszą drogę kierując się czerwonym szlakiem rowerowym przez sioła o nazwach Bagno, Turzyniec, Tpólcza na Kawęczynek gdzie znów nas dopadło chwilowe wyładowanie atmosferyczne ;D
Załącznik 25525Załącznik 25526Załącznik 25523Załącznik 25520Załącznik 25521
w Kawęczynku chwile przeczekaliśmy i ruszyliśmy na wierzchowinę Szczebrzeszyńskiego parku
Załącznik 25529Załącznik 25528Załącznik 25527
Na wierzchowinie zamarudziwszy chwilę
Załącznik 25535Załącznik 25533Załącznik 25532Załącznik 25531Załącznik 25534Załącznik 25530
puściliśmy się w dół odnalezionym wąwozem
Załącznik 25539Załącznik 25537Załącznik 25536Załącznik 25538
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
parę zaległych zdjęć z przeprawy przez Roztocze Szczebrzeszyńskie :) Wąwozów takich jak na zdjęciach jest tam wiele... polecam ich eksplorację, naprawdę warto, dziko, cudownie, tylko nie w porze deszczowej :D był przypadek w okolicy Batorza że człowiek w wąwozie utonął...
... Zjechaliśmy z wąwozu w chmurze ślepaków :D opuszczając Szczebrzeszyńskie Roztocze i wjeżdżając w Dolinę rzeki Gorajec, przecieliśmy szosę z Frampola na Szczebrzeszyn i przez trawiastą dolinę pojechaliśmy na druga jej stronę na Roztocze Gorajskie zwanym, burza przed nami, szarówka, noc nadciągała powoli, zastanawialiśmy się gdzie rozbić namiot i znaleźliśmy cudowne miejsce `na tarasie`, na jednym z pól, na jednym ze wzniesień pomiędzy Chłopkowem a Jędrzejówką :D z widokiem na sąsiednie widokiem na sąsiednie wzniesienie, było ognicho do późna w noc, pełnia księżyca i ciepło. Na ten `taras` poprowadził nas wąwóz, który miał tyle bocznych odnóg, że poczuliśmy się jak w krainie baśni... hmm, który wybrać?... i wybraliśmy ;)
Zdjęcia od momentu opuszczenia Szczebrzeszyńskiego do rozbicia się ` na tarasie`:D
Załącznik 25557Załącznik 25554Załącznik 25558Załącznik 25551Załącznik 25555Załącznik 25549Załącznik 25552http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png