dobry wtręt nie jest zły... sztolnie odpadły dlatego że ... że odpadły, wiedziałem o nich, ale nie tym razem, nie chciało nam się ich szukać i penetrować, nie mieliśmy ochoty...
praca_Strona_09_Obrazek_0001.jpg ...tam gdzieś na pagórach górników...nie?
dokładnie - jak szlak niebieski - na południe od St.Huty , na skraju wsi Potok Senderki . W pole wrzynają się ''języki'' lasu, takie kępy drzew. Jest sporo wyrażnych wyrobisk, dołów. Schodząc w nie, można się natknąć na małe dziury, niczym zwierzęce nory.Część /znaczna/ jest zasypana.Czasem trzeba odgarnąć liście, badyle.W owe dziury należy wpełzać / otyłym NIE POLECAM!!!! / . Oczywiście - należy mieć latarkę ! W środku - jak pisałem, są komory, korytarze. W wielu miejscach stropy podparte kamiennymi podporami lub drewnianymi, mocno zbutwiałymi stemplami. Czasem iść trzeba na czworaka. Chłodno jest i wilgotno.
Dawniej wydobywano tu kamień na żarna itp. Okolica była chyba wybitnie '' górnicza''- wiele nazw wsi np. Górniki Stare , Górniki Nowe...Sporo też kamieniołomów w okolicy...fajna górka Piekiełko , z intrygującą skałką.
Jadąc do Zwierzyńca szosą z Guciowa przez Obrocz ścigaliśmy się cały czas z burzą, która wisiała nad nami, dojechawszy w centrum Zwierzyńca do pomnika świerszcza dopadł nas deszcz. Przeczekaliśmy go na owym pomniku
P6150533.jpg
Przestało posiąpywać i grzmieć to ruszyliśmy na kemping rozbić namiot, odpocząć po trudach podróży relaksując się między innymi złocistym
P6150539.jpgP6150540.jpgP6150543.jpgP6150548.jpg
...Dnia następnego pojechaliśmy do Górecka Kościelnego obejrzeć kapliczkę na rzece Szum i aleję pięknych, ale to pięknych, wielo-wiekowych dębów. Po drodzę z-oczy-liśmy jeszcze hodowlę konika polskiego w Floriance na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego.
P6160564.jpgP6160563.jpgP6160557.jpgP6160561.jpgP6160555.jpg
Do Florianki ze Zwierzyńca wiedzie szeroka bita szutrówka, jest to teren Narodowego Parku Roztocza, samochody mają tam zabroniony wjazd no chyba że strażników leśnych. Zwie ona się Gościńcem Florianieckim
98550029.jpgP6160551.jpgP6160553.jpgP6160552.jpg
Po tym już Florianka, dalej Górecko Stare gdzie uraczyliśmy się lodami
P6160566.jpgP6160569.jpg
i przez rezerwat Szum
P6160573.jpg
kolo starej elektrowni wodnej na rzece Szum do Górecka Kościelnego podziwiać dęby
98550031.jpg
podumać przy owej kapliczce na wodzie (akurat lalo:))
P6160588.jpgP6160589.jpg
zjedliśmy w pobliskiej `oberży`i na powrót do Zwierzyńca tyle, że do Górecka Starego już szosą, chcieliśmy się dostać szybko na kemping , w planie było przebicie się przez Szczebrzeszyński Park Krajobrazowy tego dnia jeszcze, więc `zagęszczaliśmy ruchy` przez owy Florianiecki Gościniec ...
Po południu ruszyliśmy w dalszą drogę kierując się czerwonym szlakiem rowerowym przez sioła o nazwach Bagno, Turzyniec, Tpólcza na Kawęczynek gdzie znów nas dopadło chwilowe wyładowanie atmosferyczne ;D
98550035.jpg98550036.jpgP6160606.jpgP6160615.jpgP6160610.jpg
w Kawęczynku chwile przeczekaliśmy i ruszyliśmy na wierzchowinę Szczebrzeszyńskiego parku
P6160631.jpgP6160640.jpgP6160644.jpg
Na wierzchowinie zamarudziwszy chwilę
P6160657.jpgP6160662.jpgP6160661.jpgP6160663.jpgP6160664.jpgP6160665.jpg
puściliśmy się w dół odnalezionym wąwozem
P6160670.jpgP6160681.jpgP6160672.jpgP6160696.jpg
![]()
parę zaległych zdjęć z przeprawy przez Roztocze Szczebrzeszyńskie :) Wąwozów takich jak na zdjęciach jest tam wiele... polecam ich eksplorację, naprawdę warto, dziko, cudownie, tylko nie w porze deszczowej :D był przypadek w okolicy Batorza że człowiek w wąwozie utonął...
... Zjechaliśmy z wąwozu w chmurze ślepaków :D opuszczając Szczebrzeszyńskie Roztocze i wjeżdżając w Dolinę rzeki Gorajec, przecieliśmy szosę z Frampola na Szczebrzeszyn i przez trawiastą dolinę pojechaliśmy na druga jej stronę na Roztocze Gorajskie zwanym, burza przed nami, szarówka, noc nadciągała powoli, zastanawialiśmy się gdzie rozbić namiot i znaleźliśmy cudowne miejsce `na tarasie`, na jednym z pól, na jednym ze wzniesień pomiędzy Chłopkowem a Jędrzejówką :D z widokiem na sąsiednie widokiem na sąsiednie wzniesienie, było ognicho do późna w noc, pełnia księżyca i ciepło. Na ten `taras` poprowadził nas wąwóz, który miał tyle bocznych odnóg, że poczuliśmy się jak w krainie baśni... hmm, który wybrać?... i wybraliśmy
Zdjęcia od momentu opuszczenia Szczebrzeszyńskiego do rozbicia się ` na tarasie`:D
P6160703.jpgP6160711.jpgP6160719.jpgP6160722.jpgP6160720.jpgP6160729.jpgP6170743.jpg![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)