Ewolucyjnie - tak, to stałocieplna jaszczurka
Wersja do druku
nie wiem czy to szczęście tej sikorki czy pech, ze akurat na śniadaniu u mnie zagrały w niej ewolucyjne instynkty i po jaszczurczemu odrzuciła ogon...:mrgreen:
a co najbardziej lubią jeść wróble? tak dużo jak w tym roku to ich już dawno nie widziałam
Gdyby ktoś nie szedł w góry mieszać śnieg i nie miał nikogo w karmniku, to warto poczytać, nie tylko to.
http://www.foto-ptaki.pl/index.php?o...324&Itemid=121
Poranna herbata w kuchni, a za oknem w karmniku kilkadziesiąt sikor - bogatki, modraszki, ubogie i jedna sosnówka. Orzechówka zasiadła na czubku świerka na skraju podwórka - długo się przyglądała, ale po orzechy nie przyleciała. Może to tylko zmyłka, że sobie siedziała. Na jodłach za stawem ponabijałem kęski słoniny. Na razie jeszcze nic poza sikorkami ich nie wyczaiło, ale kto wie. Para kruków niczym szpiedzy ostrożnie i skrycie zagląda do lasu, by nikogo nie zwabić.
Krysiu ! polecam wersję tubową (inwestycja ok 30 zł - u mnie się sprawdza dobrzeCytat:
No to muszę zainwestować w karmnik!!!
co chyba widać na dzisiejszym zdjęciuZałącznik 21819
Henku Ty nawet z wieśniaków zrobisz mieszczuchów ;)
Wchodząc dziś na działkę spłoszyłem jakiegoś dużego drapola, teraz już wiem, kto zjadł kilo słoniny w pięć dni. Pod karmnikiem pasły się dwa bażanty. Niestety aparat był jeszcze w torbie.
wróbel to rarytas i w dodatku coraz większy czyli rzadszy. A na temat karmienia ptaków - tych mniejszych w bloku: polecam karmnik z KOKOSA. Doskonale zdaje egzamin na 10. piętrze - pojawiają się stale sikorki, dzwońce, wróble. Taki karmnik kokosowy - odpowiednio zawieszony jest kawko- sroko- gołębio- ODPORNY. Długi opis (jak wykonać i zawiesić) i zdjęcia na eko-stronie TP BOCIAN: http://bocian.org.pl/aktualnosci-201...mnik-z-KOKOSA-
karmnik z kokosa - kosztuje 1 zł (cena w hipermarkecie) i kilkadziesiąt minut pracy : )
Długi
No właśnie. Parę dni temu kupiłem książkę o ptakach (z przeznaczeniem pod choinkę)Cytat:
Widzę, że w Rzeszowie też mazurki zastąpiły wróble.
ale wcześniej zacząłem ją przeglądać.
Ku mojemu zdziwieniu (zdziwieniu laika) autor tej książki niejaki p.Kruszewicz moje wróble nazywa mazurkami.
Od wczoraj mnie to męczyło .
No to jak to tak. Wróbel to wróbel.
Zawsze się szczyciłem że potrafię go odróżnić od bociana.
A tu taki obciach.
To teraz będę miał problem. Jak wygląda wróbel ?
Wróbel to wróbel, a mazurek to mazurek.
Szkoda wróbelków, no ale cóż poradzimy?;(((
U mnie też same mazurki prawie
I samczyk ma wyraźny, duży śliniaczek na piersi. U mazurków panie i panowie wyglądają identycznie
U mnie w centrum miasta to nie ma ani wróbli ani mazurków.
Gdy jeszcze miałam karmnik to niestety wszystko, absolutnie wszystko wyżerały gołębie odstraszając wszelkie inne ptaki - nawet kawki.
Czy ktoś ma może jakiś pomysł aby karmić inne ptaki z wyłączeniem gołębi ?
Natomiast w pracy, w starej dziurze po wentylacji już od 5-6 lat gnieżdżą się nam pustułki i co roku wyprowadzają po 2-3 młode.
W wentylacji, tuż nad moją głową chciały mi się zagnieździć kawki (znosiły tam różne chabazie) ale odstraszyłam.
Zaś latem pełno jest jerzyków, które krążą nad miastem, zwłaszcza wieczorami.
Ale one są tutaj tylko od 15 maja do 15 sierpnia.
W parku kiedyś były liczne kosy, szpaki i zięby, ale kiedy "uporządkowano" park i sąsiedni ogród przykościelny wycinając gęste zarośla - to niestety ptaki wyprowadziły się.
B.
No to można jesień odfajkować. Czas na zimę.Załącznik 21860
Kawek bym nie odstraszał, bo i w ich przypadku liczebność spada...
A odnośnie karmnika to dziś znów orzechówka zjadła jednego orzecha laskowego. Przebiegłe z nich bestie obserwują chałupę i gdy wyjedziemy ruszają po wyżerkę.
Tylko dlatego odstraszyłam, że chciały się zagnieździć w środku klimy około 1,5 m nad moją głową.
"Od ulicy" jest w klimatyzatorze dziura, którą one chciały wykorzystać i właziły do środka.
A ogólnie bardzo lubię kawki, przez jakiś czas mieliśmy w domu znalezioną na ulicy młodą kawkę, która pewnie wypadła z gniazda i karmili ją robakami. To było takie ptaszysko wielkości już dorosłego ptaka, lekko podfruwające ale jeszcze niezdarne i z wyraźnie widoczną żółtą otoczką wokół dzioba. Gdybyśmy jej nie zabrali do domu prawdopodobnie szybko zeżarłby ją jakiś kot.
Po około miesiącu wypuściliśmy ją do parku.
To są chyba jedne z najbardziej inteligentnych ptaków, zresztą podobnie jak i inne krukowate.
B.
Dzisiaj kolejny ptaszek zapisał się do kuchni , ale czym takiego nakarmić ?
na razie wcina to co innym spadło ze stołu
.Załącznik 21862
Moje jedzą słonecznik:-D
Ale ja Wam tych kur zazdroszczę!
U mnie nie ma. Nawet się leśników pytałam i oni zgodnie twierdzą, że niestety ale nie ma.
A oni są tacy piękni!
No nic zadowolę się i zwykłymi małymi ptaszkami jeśli przylecą
Wojtku ! Twoja przypowieść sugeruje że~, to ptaszysko może narobić mi szkody.Cytat:
Ja kiedyś uratowałem kreta (zwierzę pod ochroną!), a ten "łobuz"
To może już lepiej kupie tej kukurydzy.
Nie wiecie po ile chodzi teraz za kwintal ?
Krysia uważa że
, no to pomóż dzieciom przetrwać zimę !:mrgreen:Cytat:
A oni są tacy piękni!
Hero,
Na moją dusiu, to na oftopie nie da się już bardziej spamować:)
Wątek jest o ptakach, a już kierował się na inne tory.
Taka oto konstrukcja pojawiła się na moim krzaku pod oknem. Dobra alternatywa dla plastikowych karmników za około 30 zł. Ptakom się podoba.
No o ptakach!
Wyjaśnij mi Hero proszę dlaczego u ptaków (ograniczmy się więc tylko do nich) samce są ładniejsze od samiczek i to nie podlega dyskusji.
W przeciwieństwie do człowieka, gdzie jest dokładnie na odwrót.
To jest bardzo ciekawe zagadnienie, a z pewnością da się wyjaśnić to prosto i naukowo w miarę.
U ptaków samce są ładniejsze od samic, gdyż te pierwsze muszą zabiegać o ich względy. Uroda samca przekłada się na siłę, zdrowie, a co za tym idzie zdolności rozrodcze. Lepszy tatuś, lepsze dzieci, decyduje mamusia. Oczywiście to duże uproszczenie, nie dotyczy to wszystkich gatunków. Co do ludzi to nie wiem, ale na pewno da się to jakoś naukowo wytłumaczyć.
Hmmm, czyli to może jest związane z chęcią "złapania" partnera?Taki ptak jak jest piękny to złapie tych ptaszych samiczek więcej i dlatego taki kolorowy i się puszy. A u ludzi to kobietom bardziej zależy, żeby nie tylko złapać, ale jeszcze przy sobie zatrzymać i dlatego takie kolorowe i się puszą?
Logicznie pasuje.
Muszę się pochwalić, świątecznie zawitał dziś 2 razy dzwoniec [dzięki zdjęciom iaa, wiedziałam, że to on :) ]
A więc tak jeśli chodzi o urodę ptaków - im ładniejszy żywy samiec tym najpewniej jest wart spółkowania. Żadna grupa zwierząt nie tworzy też tak namietnie par, które wspólnie opiekują się potomstwem. Dlatego samce są tym ładniejsze im mniej przydatne są przy wychowaniu młodych. Poza tym ładne samce lubią dużo partnerek. Generalizując tak samiczka widząc dorodny fenotyp ma dużą pewność, że i genotyp takiego jegomościa nie będzie mizerny. U ludzi jest podobnie kobiety też wolą mężczyzn fenotypowo dorodnych, co za pewne dobrze świadczy o ich genotypie, ale tak jak większość ptaków mają dylemat czy lepszy doskonały ogier, który jest wyczynowcem w tej materii czy pantofel pomagajacy jej w trudach codzienności. W tym wszystkim jeszcze są skoki w boki, poligamie, poliandrie, poligynie, promiskuityzmy i cała reszta ciekawych zachowań. Każdy gatunek jest wyjątkowy zarówno ptak zwany gilem jak i małpa zwana człowiekiem. Taka już jest przyroda, ale wracając do ptaków zima znów powróciała i sikorki do karmnika. W okolicy pojawiła się też sójka.
Chyba, że jest się bocianem to ma się 1 panią bocianową.
Generalnie im gatunek bardziej monogamiczny tym samiec i samica są do siebie bardziej podobne i zbliżone rozmiarami.
Faktycznie!
Dzięki, to b.ciekawe!