1 załącznik(ów)
Odp: Konie w Bieszczadach
Na ponad 700 km linii brzegowej jest ponad 500 km plaży i zgodnie z prawem chyba nigdzie nie można jeździć konno. Próbowałem pod Sarbskiem i Dębkami, ale nawet w lesie potrafią ścigać za jazdę. Takie przepisy. No ale to nie bieszczadzkie plaże. Myślę, że te kilka łączek nad Soliną jest wystarczająco obleganych przez plażowiczów, by wjeżdżanie z koniem nie było mile widziane. Takie "loty" w pełnym galopie to raczej ryzykowne na bieszczadzkich plażach
Odp: Konie w Bieszczadach
Wypożyczę konia w Bieszczadach na kilka dni.
Chętnie hucuła (choć niekoniecznie), który w jakimś stopniu mógłby podążać sam.
Może być też rumak gospodarski, z reguły używany do prac polowych :)
Będę w pojedynkę, cel: spokojne przejażdżki zalesionymi drogami, bez wyczynów sportowych lub jakiegoś napięcia czasowego.
Wiem, że większość stadnin obawia się wypożyczyć konia niedzielnemu turyście-jeźdźcowi, może poranić doborem nieodpowiedniego szlaku lub zamęczyć konia w słońcu itd.
Mam pewne doświadczenie w jeździe, dzikim terenie (także miejsca dość odległe i odludne poza Polską).
Nocował będę w namiocie, konia zwróciłbym po tych kilku dniach.
Preferuję zdecydowanie samodzielną jazdę, bez przewodników, meldowania się w stadninie na noc itd.
Nie mam własnego siodła.
Czy znacie osobę, stadninę skłonną do takiego wypożyczenia?
Odp: Konie w Bieszczadach
Możesz mieć z tym problem. Może inaczej... ja bym osobie, którą znam kilka chwil nie "wypożyczył" konia... Wydaje mi się, że trzeba troszkę "zaistnieć" u ludzi, którzy "posiadają" konie i wtedy kto wie... samo zapewnienie, że ma się doświadczenie może nie wystarczyć. Moim zdaniem czekają Ciebie co najmniej dwa wyjazdy i to nie zdawkowe, aby to zrealizować... ale chyba warto, bo może to być fajna przygoda.
Odp: Konie w Bieszczadach
Dzięki.
Mam jeszcze pytanie czysto praktyczne.
Jak strażnicy leśni ustosunkowują się gdy wjedzie się konno do BPN? Czy i ewentualnie jakie kary nakładają?
Uprzedzam mentorskie odpowiedzi. :) Wiem, że teoretycznie nie wolno, że należałoby wystąpić z pismem do dyrektora BPN i czekać na "zaopiniowanie" kilka tygodni i takie tam...
Jazda nie byłaby po głównych zatłoczonych szlakach, "przejazdem", bez robienia - kolokwialnie rzecz ujmując - bydła.
Odp: Konie w Bieszczadach
Pokazałem trochę zdjęć z obozów konnych u Prezesa.
https://picasaweb.google.com/1115214...eat=directlink
Niestety, tylko z ujeżdżalni. Przy jazdach w teren nie brałem aparatów.
Odp: Konie w Bieszczadach
Lone Cavalier- Bez obrazy - ale jazda, po jakimkolwiek PN bez stosownych zezwoleń jest sama w sobie robieniem bydła...
Odp: Konie w Bieszczadach
Witajcie wszyscy,
W Bieszczadach byłem kilka razy i ogólne rozeznanie posiadam. W tym roku jednak, 9-cio letnia córa, chciałaby pouczyć się (właściwie rozpocząć naukę) jazdy konnej. W Bieszczadach właśnie.
Stąd pytanie: gdzie wg Szanownych Forumowiczów najlepiej? Moje typy: U Prezesa, Trohaniec, Rusinowa Polana, Tarnawa Niżna, Połoniny - Żubracze.
Czy ktoś? coś? był? słyszał?
Z góry dziękuję za odpowiedzi, K.
Odp: Konie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
mejlunek
Stąd pytanie: gdzie ... najlepiej?
Myślę, że nie znajdzie się odważny, który stwierdzi, że wie, gdzie najlepiej;-)
Cytat:
Zamieszczone przez
mejlunek
Czy ktoś? coś? był? słyszał?
Słyszał. Jeśli 600 metrów (odległości od Bieszczadów) nie stanowi przeszkody, to "Stadnina Stary Łupków" w Łupkowie.
Cytat:
Zamieszczone przez
mejlunek
K.
Śmiało możesz rozwinąć, wszystkie imiona rozpoczynające się od "K" są bardzo ładne:-)
Odp: Konie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
mejlunek
Witajcie wszyscy,
W Bieszczadach byłem kilka razy i ogólne rozeznanie posiadam. W tym roku jednak, 9-cio letnia córa, chciałaby pouczyć się (właściwie rozpocząć naukę) jazdy konnej. W Bieszczadach właśnie.
Stąd pytanie: gdzie wg Szanownych Forumowiczów najlepiej? Moje typy: U Prezesa, Trohaniec, Rusinowa Polana, Tarnawa Niżna, Połoniny - Żubracze.
Czy ktoś? coś? był? słyszał?
Z góry dziękuję za odpowiedzi, K.
W 2010 miałem okazje jeździć w Lutowiskach. Była tam młodziutka instruktorka,która potrafiła prowadzić lekcje dla początkujących. Możesz umówić się na 1 godz. w typowanych stajniach,zobaczysz i zdecydujesz.
Odp: Konie w Bieszczadach
Dwa dni temu wróciliśmy z obozu U Prezesa... i już nie możemy się doczekać kiedy tam wrócimy. W sezonie ośrodki jeździeckie głównie opierają się na obozach. Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale tam jeździli z nami ludzie z zewnątrz- Prezes ma sporo koni i zdarzało się, że na niektóre jazdy dochodził ktoś spoza obozu. Trzeba pytać. Trochę jeżdżę, posiadam nawet własnego konia, ale to co tam przeżyłem było absolutnie przygodą mojego dotychczasowego życia. Super człowiek, super konie, genialne trasy. Wrażenie z jazdy nie dające się tak po prostu opisać- trzeba przeżyć samemu. Polecam.