Odp: Rowerem do Rozsypańca
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Twoje przemyślenia idą w zupełnie innym kierunku niż przemyślenia pracowników BdPN. ... Możliwe są ograniczenia w ruchu turystycznym pieszym w sezonie.
To nie znaczy że nie mogę mieć własnej opinii na ten temat. W poście wyraźnie napisałem "moje trzy grosze".
A na koniec ostatnia uwaga. Jeśli okazało by się, że to ograniczenie ruchu pieszego w sezonie miałoby się sprowadzać do zakazu wstępu indywidualnym turystom z wyłączeniem grup zorganizowanych, to po przeczytaniu całości tego wątku nie miałbym wątpliwości jaka grupa zawodowa maczała w tym palce... Nie dla dobra przyrody Bieszczadów, ale dla swych własnych prywatnych korzyści.
Odp: Rowerem do Rozsypańca
Oczywiście, moja wypowiedź w żaden sposób krytycznie nie odnosiła się do Twoich słów. Przedstawiłam stan dzisiejszy. Przewodnicy, a tym bardziej ja nie lobbowali za ograniczeniami ruchu turystycznego. Nie ukrywam, że cieszę się iż będą obostrzenia dotyczące jazdy rowerami po szlakach. Być może nie dopuszczenie turystyki rowerowej w worku to zbyt daleko idące obostrzenie ale generalnie jestem za ograniczeniami. Sami rowerzyści doprowadzili do takiej sytuacji. Tylko i wyłącznie możecie mieć pretensje do swoich kolegów, którzy jeździli po szlakach stanowiąc zagrożenie dla innych.
Odp: Rowerem do Rozsypańca
Cytat:
Zamieszczone przez
Wizmo
Ho, ho, dawno tu na forum nie zaglądałem. :smile:
A moje trzy grosze wygladają tak: ....
No i zgadzam się z kolegą w 100%.
Zakaz jazdy do, podkreślam, przełęczy Bukowskiej (nie Rozsypańca bo to już połoniny !!!) na rowerach jest co najmniej dziwny.
Streszczając, rower górski został "wymyślony" po wprowadzeniu zakazu jazdy motocrossami gdzieś tam w parkach USA (Kalifornia?).
Jeżeli teraz zabroni się jeździć po bieszczadzkim parku nawet na zielonym paliwie no to ja nie wiem. Rozumiem gdyby to dotyczyło nie tylko rowerzystów ale i turystów pieszych - wtedy sie nie czepiam.
Nie mówię o jeździe na połoninach: bo to rzeczywiście niebezpieczne dla turystów i dla przyrody, i chyba najbardziej dla samego rowerzysty.
Ten zakaz jest słuszny w 100%.
Ale co do przełęczy Bukoskiej: nawet armia rowerzystów nie wyrządzi takich szkód jak armia (czytaj straż graniczna) poruszająca się jeepami i motocrossami z hukiem wodospadu i prędkościami pozwalającymi na "upolowanie" przebiegającej akurat przez drogę zwierzyny.
Oczywiście o ochronie siedlisk dla ptaków nie ma mowy w takim wypadku.
A te przecież gniazd sobie na połoninach nie uwiją bo tam lasu zero.
Chyba że straż chce mieć tę drogę na własność? Każdy słyszał o szlakach przerzutu ludzi w Bieszczadach i może ten zakaz tak na prawdę ma na celu lepszą kontrolę nad tym co się tam dzieje, by np. jakiś przygodny turysta nie wjeżdzał sobie na rowerku na przełęcz sam a potem zwoził na rurce skośnookiego :-x
Odp: Rowerem do Rozsypańca
Cytat:
Zamieszczone przez
astronom
jakiś przygodny turysta nie wjeżdzał sobie na rowerku na przełęcz sam a potem zwoził na rurce skośnookiego :-x
Przepraszam za wtręta.
Ale co do tych skośnookich to nie trzeba ich zwozić na rurce. Jak ostatnio czytałem w lokalnej prasie podwarszawskiej. Ze względu na brak rąk do pracy, pracodawcy mają zamiar legalnie ich zaprosić do naszego kraju. Do sejmu poszły już jakieś propozycje w celu zmiany przepisów o napływie "gestarbaiterów". Więc będziemy mieli następną mniejszość narodową. W związku z tym nie wiem: śmiać się, czy płakać, czy tez puścić to at hop.
Odp: Rowerem do Rozsypańca
Cytat:
Nie mówię o jeździe na połoninach: bo to rzeczywiście niebezpieczne dla turystów i dla przyrody, i chyba najbardziej dla samego rowerzysty.
na tym asfalcie rowerzysta też może być niebezpieczny. Nachylenie stoku, choćby czasami zachęca do zdrowego popieprzania.....wjechanie w grupę, która nagle pojawi sie zza krzaków może być niezbyt miłe (dla obu stron)
Pozdrawiam:grin:
Odp: Rowerem do Rozsypańca
Cytat:
Zamieszczone przez
vm2301
na tym asfalcie rowerzysta też może być niebezpieczny. Nachylenie stoku, choćby czasami zachęca do zdrowego popieprzania.....wjechanie w grupę, która nagle pojawi sie zza krzaków może być niezbyt miłe (dla obu stron)
Pozdrawiam:grin:
Jaki tam asfalt. Zostały go resztki (przynajmniej tak było w 1999 roku) a m.in. na tym najstromszym kawałku wystają "kamole" że hej. No chyba że teraz nowy dywan wylalli :shock:.
A zresztą wnet to sprawdzę (oczywiście na rowerze).
Odp: Rowerem do Rozsypańca
Asfalt jest w kiepskim stanie, to fakt, ale nie zmienia to faktu, że zachęca do rozwijania zbyt dużych prędkości. Zbyt dużych, by w razie W być w stanie wyhamować.
Nie dziwię się, że w tak popularnych miejscach eliminuje się jedną z kolidujących ze sobą grup. A że piesi wygrywają? No cóż, lubie rower,ale zdecydowanie więcej chodzę, jak większość z nas chyba.
Na mniej popularnych szlakach, choć niebezpieczeństwo kolizji jest znacznie mniejsze, też dużo zależy od wyobraźni, rozsądku i umiejętności cyklisty.
Komuś z połamanymi żebrami, czy wybitymi zębami "sorry, nie chciałem" bólu nie ukoi.
Pozdrawiam :)
Odp: rowerem do Rozsypańca
Cytat:
Zamieszczone przez
marc
witam.
nie piszę, żeby otwierać całe Bieszczady dla rowerów. również jestem zagorzałym obrońcą przyrody. Ale nie wydaję mi się, żeby nie można było wytyczyć kilku rowerowych tras w najwyższych partiach Bieszczadów.
np. czy wspomniana droga do Rozsypańca straciłaby coś, gdyby była dostępna dla rowerów???.
i nie piszcie mi tu, że rowerzysta utrudnia ruch pieszym...
pozdrawiam,.
W myśl nowego regulaminu BdPN turystyka rowerowa jest możliwa na drogach publicznych. Droga do przełęczy Bukowskej takową jest, ma swój nr. na każdej mapie i atlasie Polski.
Przeszkadza zakaz wjazdu? No więc pasuje by na ten kawałek gdzie sie wjeżdza zejść z roweru i kawałek poprowadzić. Zabroniony jest wjazd, ale już nie wejście z rowerem.
Z powrotem jechać już można bez problemów, bowiem znak zabrania wjazdu na tę drogę tylko od jednego kierunku. W razie usłyszenia ryku motorów czy jeepów straży granicznej jest sporo czasu by zejść i sobie jakgdyby nigdy nic prowadzić rower.
Zresztą tam tylko góral, droga jest w nieciekawym stanie. I tylko do końca drogi bym ryzykował, na Rozsypaniec zakaz kompletny i sam bym za to zabił :twisted: Aaa, i to że na tej drodze jest szlak dla pieszych to żadne ograniczenie, z Ustrzyk Górnych w kierunku na Rawki szlak turystyczny idzie po asfalcie a jakoś samochodom się jeździć nie zabrania ;).
Sam tamtym szlakiem chodzę i wczuwając się teraz, wirtualnie, w rolę pieszego jakoś nie czuję by rowerzyści stanowili dla mnie zagrożenie.