Odp: Bieszczady przestają być dzikie
Od wielu lat mam działke w Skorodnem i nie przyszło mnie jeszcze do głowy ,by ją grodzić fakt nie tam jeszcze nic nie ma,obok tylko bobry zbudowały tamę,miałem w tym roku zacząć budować niestety choroba przełożyła te plany.
A ogrodzenie napewno postawie furtki nie muszę zamykać chyba że postawią w pobliżu jakiś bar z wyszynkiem wtedy za radą Dertego zamknę by mnie miłośnicy chmielowych trunków roślinek nie podlewali
Odp: Bieszczady przestają być dzikie
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
poza tym jak slysze o "dzikosci na sprzedaz dla turystow" to mi niedobrze...
Hej:)
No nie podoba się Tobie 'napad na pociąg', mlemlanie zboczy kładem albo plątanie się po rozwiniętych na drzewach linach zamiast chodzenia jak człowiek, po ziemi!?:P Albo odważna, z opłaconym biletem wstępu, wędrówka konnym szlakiem wśród niedostępnych ostępów w PN-ie?:D:D:D
Ja szukam swojej wersji dzikości w co raz dalszych górach. Jeszcze ją odnajduję. Rumunia miała być w tym roku lecz musiałem skrócić wyjazd. Dołożyłbym wówczas jeszcze Marmarosze lub inne góraski do swych zdjęć:D
Pozdrawiam,
Derty
Odp: Bieszczady przestają być dzikie
juz wole "mlemanie zboczy" starym skrzypiacym zilem- jak juz musi je cos mlemlac ;) a w pociagu zamiast napadu wole pierozki od babuszki z obitej miski :)
Odp: Bieszczady przestają być dzikie
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
juz wole "mlemanie zboczy" starym skrzypiacym zilem- jak juz musi je cos mlemlac ;) a w pociagu zamiast napadu wole pierozki od babuszki z obitej miski :)
oj te wspaniałe wschodnie klimaty...
Odp: Bieszczady przestają być dzikie
To ja mam chyba duzo szczescia i jakims cudem omijam te tlumy. Chociaz tego sie pewnie nie da uniknac....Byle z Wetlinskiej nie zrobili Gubalowki :-(
Odp: Bieszczady przestają być dzikie
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
...A ja CHCĘ DZIKOŚCI. To warunek mojego przyjazdu w Bieszczady. I w dodatku zamierzam o tym tu pisać ile wlezie. Dzikość bowiem jest TOWAREM DO SPRZEDANIA, a ja chcę go kupować:) ...
Jeśli dobrze Cię zrozumiałam, to jak najbardziej masz rację.
Każdy z nas chce dzikości. Ja też. Nie odważę się powiedzieć, że "tubylcy" nie mogą z tego korzystać. Czyli SPRZEDAWAĆ. Bo to zawracanie kijem Wisły. Używacie światła, samochodów, etc? Już kiedyś o tym pisałam - pewnego procesu nie da się odwrócić, zahamować (choć w myślach z tkliwością wracam często do dziadka, jego gospodarki małorolnej, kosy, konia, pługu...). Bo inaczej z Bieszczad należałoby zrobić rezerwat. I już słyszę te głosy - "wali cepelią", albo "biedni ludzie, kto im to zrobił"... Zatrzymujemy czas teraz, czy cofamy się do furmanek i pasiaków?
Cieszmy tym co jest nam dane, tu i teraz.
G
PS. A co do porównań z innymi rejonami turystycznymi (masówką, tandetą, etc.) byłabym ostrożna. W Bieszczadach jest przewaga mądrych ludzi, którzy nie podetną gałęzi na której siedzą. Ja przynajmniej takich spotykam, o nich słyszę. Wierzę w nich.
Odp: Bieszczady przestają być dzikie
Cytat:
Zamieszczone przez
żubr
...Bieszczady przestały być dzikie już jakieś 15 lat temu...a co do drogu UG-W to ma ona statut zamknietej i nikt z zarządu dróg nie będzie remontował drogi, po której teoretycznie prócz pojazdów parkowych i mieszkańców nie powinien się poruszać nikt inny...a wracając do dzikości Bieszczadów to niech wszyscy tzw. Bieszczadnicy zacznął organizować życie sobie a nie ludziom mieszkającym w Bieszczadach i wymagać furmanek konnych i strzechy na dachu bo "JA" chcę przyjechać w "DZIKIE BIESZCZADY"...jak ktoś chce je znaleźć to zawsze je znajdzie tylko "z wozu", plecak i przed siebie...a nie narzekać, że tu powinno być tak czy tak...jak tak bardzo podobają się Bieszczady to zapraszam do kupna kawałka ziemi, kupna domu...pomieszkać chwilę ....ciekawe jak szybko chęć na dzikość przejdzie...to tyle na temat...
He,he - statut ominięto i wreszcie drogę remontują - o dziwo zarząd dróg,
który podobno miał się bać wymysłu jakiegoś chyba nawiedzonego, który sobie ubzdurał rezerwat tubylców w Bieszczadach. O !
Odp: Bieszczady przestają być dzikie
Yakk pomrukują niektóre ssaki, niekoniecznie zamieszkujące strony Wołosatego, cała droga wojewódzka Tylawa- Wołosate, numer 897, ma być wyremontowana do 2014 roku, kasa unijna przyznana.
Co do części wypowiedzi Żubra zgodziłbym się - kupić, mieszkać, znaleźć robotę albo założyć własny biznes, jak się co nie podoba w Bieszczadach, wystartować w wyborach lokalnych... Przykłady są, ludzi kompletnie z zewnątrz, którzy około 40-ki trafili w Bieszczady po raz pierwszy, rozejrzeli się i stwierdzili - to jest to miejsce. I jakoś idzie w interesach. Nawet na szczeblu lokalnej polytyki.Czasem tylko się słyszy opinie: "no kuchwa, ten a ten w porządku jest, tylko nie idzie się z nim nachlać, na złazy nie złazi", etc.
No a co do tej dzikości - jak się podoba życie cudze bez dróg, prądu, kibla, ciepłej wody, w głuszy - zmienić własny styl życia, nie na tydzień czy dwa, ale na stałe, bez plazmy, kaloryferów, komputera, środków lokomocji ... cos mi niektóre teksty pachną panicami miastowemi, co to żony chłopki, najlepiej analfabetki chcieli, zapachu siana i pienia koguta na dzieńdoberek, tudzież swojskiego zapachu gnoju. Czy Młoda Polska to była?
Pozdro :lol:
Odp: Bieszczady przestają być dzikie
Koniec koszmaru. Fragment drogi, tam gdzie spłynął w czasie upału asfalt, Łobozew-Ustjanowa został wyremontowany. I to w bardzo niedługim czasie. Przewodniczka lojalnie uprzedza kierowcę i grupę, że za chwilę będzie hipoterapia autokarowa, a tu guzik. Pięknie położony nowy asfalt.
Odp: Bieszczady przestają być dzikie
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
...No a co do tej dzikości - jak się podoba życie cudze bez dróg, prądu, kibla, ciepłej wody, w głuszy - zmienić własny styl życia, nie na tydzień czy dwa, ale na stałe, bez plazmy, kaloryferów, komputera, środków lokomocji ...
:-? A ja te wszystkie cudeńka w domach "tubylców" widziałam, tych co tam mieszkają od x lat.
Wg mnie operujesz stereotypami.
G