Odp: Spaliła sie chatka...
chcialam powiedziec tylko ze wkurza mnie jak ktos majac odmienne zdanie od mojego twierdzi ze moje podejscie jest dziecinne... pare stron w tyl dziecinnym podejsciem bylo moje podejrzenie ze nadlesnictwo zjaralo chate, teraz dziecinne jest pisanie ze uwazam ze dobrze zeby ktos spalil nowa chate lub wszedl do niej przez sciane... jesli komus zalezy na bezpieczenstwie nowej chaty moze czuc sie spokojny jesli chodzi o mnie- jestem zbyt leniwa zeby jechac ponad 500km dla tego typu zabawy, a i korzysci dla mnie z tego znikome ... acz gdy sie dowiem lokalizacji , a pewnie kiedys sie uda, nie bede jej ukrywac przed swiatem- reszty niech dokona "stonka" - co ja se mam brudzic rece ;) ;)
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
chcialam powiedziec tylko ze wkurza mnie .... pare stron w tyl dziecinnym podejsciem bylo moje podejrzenie ze nadlesnictwo zjaralo chate, teraz dziecinne jest pisanie ze uwazam ze dobrze zeby ktos spalil nowa chate lub wszedl do niej przez sciane... jesli komus zalezy na bezpieczenstwie nowej chaty moze czuc sie spokojny jesli chodzi o mnie- jestem zbyt leniwa zeby jechac ponad 500km dla tego typu zabawy, a i korzysci dla mnie z tego znikome ... acz gdy sie dowiem lokalizacji , a pewnie kiedys sie uda, nie bede jej ukrywac przed swiatem- reszty niech dokona "stonka" - co ja se mam brudzic rece ;) ;)
Nikt nie traktował ,Twojego pisania jako dziecinne. (pisałem młodzieńcza fantazja )To nie było pisane ,że ktoś się z Tobą nie zgadza , ale pisałem (i Bertrand też ) jako przestrogę dla Twojego bezpieczeństwa .
Wyobraż sobie ,że nawet jak nikt nie spełni Twoich życzeń to i tak możesz ponieść odpowiedzialność karną za NAWOŁYWANIE DO PRZESTĘPSTWA a w przypadku spłenienia tego możesz być dodatkowo oskarżona o WSPÓŁUDZIAŁ mimo że mieszkasz w odległosci 500 km.
PS.po mimo ,że nie piszę tu w tym temacie "spontanicznie " to nie znaczy ,że mam inne zdanie jak większość
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
andrzej627
Lucyna, swoje pytanie zadawaj ludziom, z którymi się spotykasz. Z Twoich wypowiedzi wynika, że masz kontakty we władzach Parku. Pytania trzeba adresować do nich.
Z tego co się oriętuję to Parkowcy czytają to forum. Dyrekcja BdPN także. Conamniej trzech pracowników parku jest czynnymi, piszącymi userami.
Poprostu wyprowadzam gości spoza teren BdPN. W ofertach tylko 1 program jest na terenie Rezerwatu Biosfery. Tylko tyle mogę zrobić. Po co narażać turystów na stres.
Odp: Spaliła sie chatka...
joorg, nie mialam na mysli ani ciebie ani bertranda :) na pewno macie racje, nasze prawo jest nadzwyczaj glupie... chodzilo mi o fragment:
---"I strasznie niedojrzałe jest pisać, że "im tą chate zjaramy", albo "że kłódke można rozwalić"
-- "Jeśli chcesz sie odmłodzić wypowiedziami to robisz to skutecznie. Mam wrażenie że masz 15 lat..."
__________________
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
Oczywiście można napisać, że trzeba wpływać na tych, którzy rządzą Bieszczadami, bo to tak fajnie i poprawnie w poście wygląda, tylko co potem dalej?
Na przykład, widząc w prasie artykuł, którego treścią jesteśmy oburzeni, możemy to wyrazić nie tylko na forum, ale masowo pisząc i dzwoniąc do redakcji i żądać sprostowania.
Na forum jest zarejestrowanych ponad 3000 użytkowników. To jest siła. Teoretycznie.
Odp: Spaliła sie chatka...
Kliknięcie w link "zgłoś błąd" pod artykułem otwiera gotowy email z tematem "[Strona www.nowiny24.pl] Blad w artykule". Napisałem:
Cytat:
Szanowny Panie Redaktorze,
Jestem uczestnikiem Bieszczadzkiego Forum Dyskusyjnego. Z wypowiedzi na forum osób będących na miejscu spalonej chatki, wynika, że nie był to pożar. Na ten temat opublikowany został artykuł na stronie
http://www.twojebieszczady.pl/aktualnosci/obnoga.php
który podaje w wątpliwość przebieg wydarzeń przedstawiony w Pańskim artykule. Zachęcam do przeczytania toczącej się dyskusji na forum na ten temat:
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=3892
Czy byłby Pan uprzejmy ustosunkować się do podanych faktów, które przeczą temu, co jest napisane w artykule "Spłonęła chatka pod Obnogą".
Dołożyłem formułę grzecznościową, podpis i kliknąłem w "Send".
Proste?
Odp: Spaliła sie chatka...
... a najbardziej w Chacie pod Wołowym Garbem (no wiecie tej z werandą) podoba mi się lodówka z marmuru... i te carynki co to na nich poustawiane są paśniki i solniczki oraz ambony z których można sobie.... popatrzeć na zwierzynę z BdPN.
ps. Pawlaki mają nakaz eksmisji z Wilczej Jamy... Wilcza Jama będzie od przyszłego roku w Smolniku...
Coś grubszego będzie się działo w górnej dolinie Sanu... Może Doskoczyński wraca?
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
obywatel
Pawlaki mają nakaz eksmisji z Wilczej Jamy... Wilcza Jama będzie od przyszłego roku w Smolniku...
Coś grubszego będzie się działo w górnej dolinie Sanu... Może Doskoczyński wraca?
:shock: :shock: :shock: :shock:
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Poprostu wyprowadzam gości spoza teren BdPN. (...) Po co narażać turystów na stres.
Swoich turystów chronisz przed stresem i prowadzisz gdzie indziej, bo na terenie BdPN mogliby się za dużo stresować. Właściwie czym turyści najbardziej się stresują na terenie BdPN?
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
andrzej627
Swoich turystów chronisz przed stresem i prowadzisz gdzie indziej, bo na terenie BdPN mogliby się za dużo stresować. Właściwie czym turyści najbardziej się stresują na terenie BdPN?
:lol: :lol: :lol:
Znowu jeden z moich skrótów myślowych. W listopadzie tworzymy oferty przyszłoroczne. Przeważnie na potrzeby różnorakich organizatorów: biur podróży, szkół, stowarzyszeń itd. Muszę mieć pewność, że w przyszłym roku będziemy mogli zrealizować programy. Klienci nie lubia być zaskakiwani nieoczekiwanymi sytuacjami. Nie wiem czy 2008 roku nie będzie zmian w regulaminie parkowym. Nie wiem czy nie dojdzie do ograniczeń ruchu turystycznego w parku. Nie wiem czy nie zostaną wprowadzone limity wejść. Nie wiem czy ścieżki dydaktyczne i spacerowe będą na terenie "worka bieszczadzkiego" dostępne. Wolę unikać niespodzianek.
Czym stresują się goście na terenie parku? Tym, że góra jest za wysoka, podejście za trudne, piwo jest za ciepłe, nie wolno rwać kwiatków, pani przewodnik za rzadko się uśmiecha itd. Oczywiście żartuję.