10 załącznik(ów)
Odp: Z pamiętnika niedzielnego turysty
Dojechałam do walącej się cerkwi pw. św. Paraksewy. Cerkiew zrębowa (na obłap), orientowana, zwieńczona trzema kopułami, które wyraźnie podreślają trójdzielność budowli (babiniec, nawa główna, prezbiterium). Widoczne ostatki oddzielające każdą część. Jednak w środku ruina.
Załącznik 35644
Widoczny babiniec:
Załącznik 35645 Załącznik 35646 Załącznik 35647
Jadąc główną drogą dojechałam do pięknego przystanka.
Załącznik 35648
W Polance Horynieckiej (w czasach kolonizacji józefińskiej zwana Deutschbach) natknęłam się na ciekawy krzyż wotywny. Krzyże dziękczynne często stawiali też prości chłopi, stąd błędy w pisowni. Pewnie nie wiedzieli też z jakiej choroby ozdrowieli, wiedzieli jednak, że była to wielka choroba!
Załącznik 35654
Zbliżało się już powoli ku wieczorowi. Trzeba było pomyśleć o miejscu biwaku. Udałam się w dróżkę prowadzącą ku kamieniołowi w Starym Bruśnie. Natknęłam się na piękną polankę a przy niej kolejny krzyż przydrożny.
Załącznik 35649
Jednak obecność turystycznych rowerów w okolicy spowodowała, że prędzej zaczęłam kręcić kółka. Kamienista ściezka wznosiła się cały czas ku górze a ja jechałam prędko nie zatrzymując się prawie wcale. Przeniosłam tylko rower przez szlaban, który zamykał drogę do kamieniołomu. Dalej znów pędziłam aż do samej góry. W końcu ku mym oczom otworzył się piękny widok na kamieniołom. Pomyślałam -"a więc to tu w Bruśnie wszystko się zaczęło". Celowo chciałam najpierw zobaczyć kamieniołom, jako źródło a potem dopiero cmentarz, będący efektem pracy.
Załącznik 35650 Załącznik 35651 Załącznik 35652
9 załącznik(ów)
Odp: Z pamiętnika niedzielnego turysty
Sztuką jest rozbić namiot w kamieniołomie, gdyż wszędzie jest kamieniste podłoże, jednak udało mi się znaleźć trochę ziemi, w którą weszły śledzie.
Załącznik 35675
Piękne miejsce na biwak... Księżyc dochodził już do pełni, dlatego nocą było bardzo jasno. Światło odbijane przez księżyc doskonale odbijało się od jasnych kamienii dlatego nawet w środku nocy mogłabym przechadzać się i bez żadnej latarki zwiedzać kamieniołom. Jednak darowałam sobie tę przyjemność patrząc nań z namiotu. W środku nocy nie potrzebowałam też latarki, by cokolwiek znaleźć w namiocie. Było jasno. Może zbliżająca się pełnia powodowała, że całą noc ciężko było mi zasnąć.
Rano zjechałam tą samą ścieżką w kierunku Polanki Horynieckiej. W zasadzie od samego kamieniołomu do Polanki zupełnie nie kręciłam pedałami!
Dojechałam do sielankowej, pięjnej wsi. Rzadko można dziś już spotkać wieś, gdzie główna droga nie jest pokryta asfaltem. Gęsi wyszły mi na przywitanie, kurki gdakały, koguciki piały.
Załącznik 35676
W centrum wsi:
Załącznik 35677
Jadąc dalej wyjechałam poza wioskę na rozległe pola. Ujrzałam tak bliski memu sercu krzew -dojrzałą dziką różę. Tak dawno nie widziałam już owoców dzikiej róży! Zeszłej jesieni systematycznie charatałam sobie dłonie zrywając te wspaniałe owoce na przetwory. Nic nadto teraz, jak czekać na przymrozki.
Załącznik 35678 Załącznik 35679
Jadąc dalej wkroczyłam do krainy Starego Brusna.
Załącznik 35680
Po chwili znalazłam się w kulminacyjnym miejscu mojej wycieczki - na cmentarzu w Starym Bruśnie!
Załącznik 35681 Załącznik 35682
Charakterystyczny bruśnieński nagrobek:
Załącznik 35683
10 załącznik(ów)
Odp: Z pamiętnika niedzielnego turysty
7 załącznik(ów)
Odp: Z pamiętnika niedzielnego turysty
Odp: Z pamiętnika niedzielnego turysty
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
Dojechałam do walącej się cerkwi pw. św. Paraksewy. Cerkiew zrębowa (na obłap), orientowana, zwieńczona trzema kopułami, które wyraźnie podreślają trójdzielność budowli (babiniec, nawa główna, prezbiterium). Widoczne ostatki oddzielające każdą część. Jednak w środku ruina.
Załącznik 35644
(...)
Regionalne media cały dzisiejszy dzień trąbią, że cerkiew ta będzie ratowana.
Jeszcze w tym roku mają rozpocząć się prace. Inwestorem jest Muzeum Kresów z Lubaczowa.
Oby.
Odp: Z pamiętnika niedzielnego turysty
niestety Aniu...najśliczniejszy został parę lat temu po chamsku skradziony ..................
Odp: Z pamiętnika niedzielnego turysty
Heniu, miejmy nadzieję. Tak, słyszałam o tym aniołku już dawno.
Odp: Z pamiętnika niedzielnego turysty
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Regionalne media cały dzisiejszy dzień trąbią, że cerkiew ta będzie ratowana.
Jeszcze w tym roku mają rozpocząć się prace. Inwestorem jest Muzeum Kresów z Lubaczowa.
IV 2014. Pan inwestor (S. Makara, Muzeum Kresów, z lewej) ustala z Naczelnym Cerkiewnikiem Polski pd-wsch. (J. Giemza z Muzeum-Zamku w Łańcucie, w środku) jak ma wyglądać cerkiew po odbudowie. Czy ma to być bryła budowli pierwotnej, czy też po którejś istotnej przebudowie. Materiałami pomocniczymi są szkice bryły cerkwi z różnych okresów jej istnienia, wykonane przez J. Mazura z Muzeum Kresów.
http://ciekawe.tematy.net/2014/img/_DSC5469NB.JPG
Odp: Z pamiętnika niedzielnego turysty
W tym samym dniu co Jimi byliśmy w tej cerkwi. Myślę, że trzeba ją zamknąć bo w środku było kilkanaście pustych butelek. Co będzie, jak komuś strzeli do głowy rozpalić w środku ognisko? Może nie być czego ratować.
Odp: Z pamiętnika niedzielnego turysty
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
. Zachwyciła mnie konstrukcja i przemyślenie tych budowli.
niestety , jakoś wykonania -dość licha .W wielu miejscach widać ewidentną fuszerkę . Nawet palcem można dłubać w owym "betonie " ( większa ilość użytego piachu do cementu, być może ów cement poszedł na ''lewo" ) . Procent skończenia prac dość mały. Wysłałem Ci fotkę nie do końca obsadzonej POLSKIEJ ( z linii obronnej Sarny) kopuły pancernej na Wlk. Dziale. Wiele bunkrów nie posiadało wyposażenia. Jak i pełnej obsady. Istnieje teoria ( w którą ja osobiście nie wierzę ! ) ,że linię obroną budowano ..w tajemnicy przed Stalinem. Do tego nie spełniły w zasadzie swej roli- Niemcy i tak przeszli bokiem i dalej na Rawę R.