....dzisiaj wyruszając z Bieszczadu dowiedziałam się od gospodarzy że rano zginęła Pani Antonina z Krywego....wiem że wielu z was ją znało ....
Wersja do druku
....dzisiaj wyruszając z Bieszczadu dowiedziałam się od gospodarzy że rano zginęła Pani Antonina z Krywego....wiem że wielu z was ją znało ....
Coś Ty! Jak zginęła?:sad:
Skręciła na drogę do siebie i tam cyt." Ją wyrzuciło z dogi...." Byłam w takim szoku że już o nic nie pytałam....parę dni temu z nią rozmawiałam...smutny ten mój powrót....
....Tosia?????...nie....żesz cholera...gdzie tu jakas sprawiedliwość? sens? Taki człowiek.....:cry:
....no taką wieścią mnie z rana przywitali....
ledwo dziś napisałem tutaj, ze w Krywem pięknie jelenie ryczą i że niebawem jadę słuchać....a tu masz...taki news....ło bosze....
Cholera...
Smutno, jaki smak teraz będą miały Bieszczady, wybieraliśmy się do niej w październiku, co z Majsterkiem...Tosieńka...Kto teraz powie do następnego razu...
Różne informację krążą na temat śmierci Tosi krążą ja mam informację z bliskiego źródła , że została ukąszona przez przez pszczołę czy też osę.
W sobotę o 12.00 w kościele w Zatwarnicy odprawiona będzie Msza, pogrzeb będzie w Rodzinnych Stronach Tosi