-
Zdobywanie szczytów (głupoty)
Wiele na tym Forum mówiło się już nt "niedzielnych turystów", bezpieczeństwa na szlakach, zachowania się w specyficznych warunkach itd. Myślałem, że nic nie może mnie już zaskoczyć - a jednak się myliłem ! Zresztą popatrzcie sami :
http://plfoto.com/992595/zdjecie.html
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Piękne wyładowania, ale niezłym jełopem trzeba być, aby tam stac w takiej chwili. Nic dziwnego, że co rusz kroniki notują przypadki śmiertelne uderzenia pioruna.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
O kurde. Aż mi się nogi ugięły. A na twarzach nie widać śladu emocji. Ciekawe, oni chyba sobie nawet nie zdawali sprawy, jak wielkie jest prawdopodobieństwo, ze trzaśnie w ten krzyż. Piorun wali gdzie chce - widocznie zlitował się nad głupotą idiotów i na ten raz dał im szansę...
Stwierdzenie autora, że była to dla nich trochę ryzykowna zabawa.. Szczyt głupoty i bezmyślności.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Piękne zdjecia (pal licho modele):evil:
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
kurcze , to wyglada jak fotomontaz ;) zlowrogie niebo i pozujace do zdjecia pyski ;) ciekawe czy krecili filmik czy jak- ja kiedys wytrzaskalam caly film i nie uchwycilam zadnego pioruna :( ale moze dlatego ze nie robilam tego w tak odpowiednim miejscu ;)
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez buba
ja kiedys wytrzaskalam caly film i nie uchwycilam zadnego pioruna
Głupi ma szczęście. Kto chce być mądry ? :mrgreen:
Cóż, pozostanę chyba w kręgu tzw lekzeważących, którzy łeb mają w chmurach, a czasem w piorunach. Czy na przejściu dla pieszych, czy na szczycie od pioruna... Jak dla mnie to tym tropem musielibyśmy tu skrytykowac himalaistów, tam o wiele wieksze ryzyko niż w takich sytuacjach jak na tych na zdjęciach. A ponoć jesteśmy ludźmi gór. Votum separatum
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
->Malo
Himalaiści,wspinacze itp niewątpliwie ryzykują,ale jest to ryzyko skalkulowane znacznie lepiej niż wystawianie się na wrażenia z okolic piorunochrona w czasie burzy.A propos zdjęcia,uważam że to jednak fotomontaż lub ew. całkowicie przypadkowe zdjęcie po którym jak walnęło goście dali nogę.Jeden gość ewentualnie może być gierojem lub głupkiem, ale czterech naraz,w to nie uwierzę.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Nie można porównywać ryzyka zakładanego przez himalaistów, a niewiedzy i braku wyobraźni przypadkowych turystów. Sa to zupełnie odrębne sytuacje.
Wracając do zdjęcia, myślę, że jest autentyczne, choć trudno w to uwierzyć.
Jak świat światem zawsze tacy "turyści" będą się po szlakach pałętać, tego się nie uniknie. Żal tylko odpowiednich służb mających później niepotrzebną robotę.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez Browar
Himalaiści,wspinacze itp niewątpliwie ryzykują,ale jest to ryzyko skalkulowane znacznie lepiej niż wystawianie się na wrażenia z okolic piorunochrona w czasie burzy.
Cytat:
Zamieszczone przez Polej
Nie można porównywać ryzyka zakładanego przez himalaistów, a niewiedzy i braku wyobraźni przypadkowych turystów. Sa to zupełnie odrębne sytuacje.
Odrębne jak odrębne. Ale jakie znaczenie ma ta odrebność? Czemu uważasz że porównanie jest niedopuszczalne? Bo wg mnie zasadnicza różnica jest tylko taka że himalaizm to medialna działalność, która kosztuje kupę kasy i dużo planowania. Po to żeby poigrać sobie ze smiercią.
Browar... skalkulowane ryzyko w himalizmie?
A niby co powazniejszego daje taka kalukulacja jeśli śmiertelność w takim hobby sięga 15% (podaję za wikipedia wejścia na Everest, wszak nie jest to jeszcze najtrudniejza góra). Bo ja nie rozumiem tego powagi "wkalkulowania" ryzyka. Tam jest większy odsetek osierocania dzieci, niż taki spacer z piorunami.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
->Malo
Ale świadomy!
Co do 15% to spróbuj osiągnąć taki niski wynik podczas piorunobicia na Giewoncie,Świnicy czy Tarnicy;-)
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Tą fotke napewno poddano obróbce w photoshopie. Nie jest możliwe uzyskanie takiego naświetlenia pierwszego planu mając jednoczesnie pioruny w tle. Aby uzyskać tak czyste i ostre zdjęcie pioruna trzebaby nastawić się tylko na jego fotografowanie. Ludzie na pierwszym planie nie wyszliby dobrze. Fotka zrobiona napewno w czasaie deszczu ale z dorobionym piorunem. Prawdziwy jest prawdopodobie piorun będacy zupełnie w tle po prawej stronie. OCZYWIŚCIE WARUNKI POGODOWE WSKAZUJĄ NA TO ŻE NA ZDJĘCIU SĄ PRAWDZIWE ŚWIRY.
Kiedys spotkałem na uciekając z szlaku grupe młodzieży 16-18 letniej "chowającej" sie przed burzą pod drzewen na szczycie Kremenarosa. Nie mielu kurtek, jedzenia o butach nawet nie wspomnę.... Sprowadziłem ich do w doline pomiędzy kremenarosem a rawkami. Zjedli mi wszystko co miałem. Potem sprowadziłem ich do UG. Trwało to 6 godzin!!!!!! Nie mogli iść byli zziębnięci i głodni.
Boże miej w opiece idiotów na szlaku!
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Co do 15% to spróbuj osiągnąć taki niski wynik podczas piorunobicia na Giewoncie,Świnicy czy Tarnicy;-)
Osobiście? Czyli zaliczyć 9 piorunobiciów. :mrgreen:
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez
malo
Odrębne jak odrębne. Ale jakie znaczenie ma ta odrebność?
W efekcie końcowym, przy najbardziej czarnym scenariuszu oczywiście nie ma znaczenia. Po prostu jedni giną z większą tego świadomością inni bez tejże. I powstaje jak to ktoś powiedział " najbardziej równa i sprawiedliwa społeczność - społeczność cmentarna".
Myślisz, że ci ludzie w foliowych płaszczykach "Made in China" kupionych na parkingu w Wołosatym wiedzą dokładnie o zagrożeniach, o niebezpieczeństwach, o "ciemnej stronie" gór ? Pewnie wysypali się z jednego z wielu autokarów przyjeżdżających do Wołosatego w ramach wycieczki, jak to nazywają "w Bieszczady". Zaliczają górkę, dokumentując to zdjęciem i do autokaru na nocleg do ... powiedzmy Sanoka.
Nie mam nic przeciwko takim wycieczkom, jednak to wszystko powinno się odbywać przy odrobinie zdrowego rozsądku.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Zdrowy rozsądek....
No powyżej KKKrzycho opisał przypadek braku zdrowego rozsadku. Ale jeśli mają choć cokolwiek przeciwdeszczowego - to już połowa sukcesu. Ja zazwyczaj coś zapominam wrzucić do plecaka i w podróży zazwyczaj myślę : czego tym razem zapomniałem? Ostatnio na Jurę zapomniałem wziąć... kurtkę (a miałem spakowane 1,5 plecka z żelastwem).
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Dziwię się, że tak wiele osób nabiera się na ten fotomontaż.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez
MikoX
Dziwię się, że tak wiele osób nabiera się na ten fotomontaż.
Ja też się dziwie.
Zgadzam się też całkowicie z tym co napisał KKKrzycho (odnośnie strony technicznej tj.fotomontażu lub jak ktoś woli "obróbki" tego zdjęcia). Era pospolitości techniki cyfrowej trochę:mrgreen: wypacza tą "prawdziwą" fotografię:-?
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez
robines
Era pospolitości techniki cyfrowej trochę:mrgreen: wypacza tą "prawdziwą" fotografię:-?
Patrząc na fotkę faktycznie trudno uwierzyć w jej autentyczność.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez
malo
Zdrowy rozsądek....
Ostatnio na Jurę zapomniałem wziąć... kurtkę (a miałem spakowane 1,5 plecka z żelastwem).
Nie wierzę malo... Ty, który potrafisz zorganizować (a więc jesteś zorganizowany!) takie przedsięwzięcie jak to w Baligrodzie...?
Co do braku rozsądku... No cóż, sądzę, że idiotów drogowych jest 1000 razy więcej, co oczywiście w żaden sposób nie usprawiedliwia "tych w górach".
Myślę także, że himalaiści, to jednak inna kategoria...
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
jak tam w bieszczadkach.... w tym roku.. ja jestem za daleko...
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez WojtekR
Nie wierzę malo... Ty, który potrafisz zorganizować (a więc jesteś zorganizowany!) takie przedsięwzięcie jak to w Baligrodzie...?
Zdaje sobie sprawę ze swej ułomności. I mając tę świadomość, staram się być daleki od krytykowania innych. Zwłaszcza że... oj mi czasem też strzeli do łba co nieco.
A jeśli pośród mej ułomności uda mi się zrobić coś dobrego, to chwała Najwyższemu że dopomógł.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
zwyczajny fotomontarz i to marnej jakości...od razu widać... wystarczy tylko popatrzeć gdzie uderzają....
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Uwaga!!! Jesteśmy podpatrywani! ;-)
Podaję za dzisiejszymi Nowinami:
http://www.gcnowiny.pl/
Cytat:
" Turyści ze Śląska ryzykowali życiem
BIESZCZADY Zamiast uciekać, stali na Tarnicy i pstrykali sobie zdjęcia
Turyści ze Śląska robili sobie zdjęcia podczas burzy - pod metalowym krzyżem na Tarnicy. - Szaleńcy, mogli w każdej chwili zginąć - komentują internauci na bieszczadzkim forum internetowym.
Na zdjęciu widać trzech uśmiechniętych młodzieńców w kurtkach przeciwdeszczowych. Tuż za nim - papieski krzyż, a w tle - błyskawice.
Uczestnicy wyprawy umieścili fotkę na forum internetowym, żeby się pochwalić, jaka jest oryginalna.
– Stojąc w czasie burzy pod krzyżem na Tarnicy, ryzykowali życiem – pisze internauta. – Moim zdaniem, zdobyli szczyt - głupoty.
- O, kurde, aż mi się nogi ugięły – pisze Zdziabka 1. – Oni chyba nie zdawali sobie sprawy, jak wielkie jest prawdopodobieństwo, że trzaśnie w ten krzyż.
Doczu: - Piękne wyładowania, ale niezłym jełopem trzeba być, aby tam stać w takiej chwili. Nic dziwnego, że co rusz kroniki notują śmiertelne przypadki od uderzenia pioruna.
Polej: - Jak świat światem zawsze tacy „turyści” będą się pałętać po szlakach Żal tylko służb, które potem mają niepotrzebną robotę.
Zdjęcie wykonano we wrześniu. Zdaniem Witolda Goleniowskiego z bieszczadzkiego GOPR, zachowanie turystów było skrajnie nieodpowiedzialne i mogło doprowadzić do tragedii.
– Zawsze uczulamy wędrowców, by w czasie burzy schodzili w niższe partie, ale często nasze przestrogi są lekceważone – mówi. – To samo dotyczy wyłączania telefonów komórkowych, gdy biją pioruny. Ludzie nie stosują się do zaleceń, mimo że w ostatnich latach przez lekkomyślność zginęło kilka osób.
KP
20. Września 2006 04:00"
Ale ani słowa o tym że uważamy(niektórzy?wszyscy?) że to fotomontaż ;-)
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
To się narobiło ! :roll:
Miejmy nadzieję, że z tego całego "zamieszania" wynikną jakieś korzyści. Oby udało się uniknąć jak najwięcej nieszczęśliwych wypadków!
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez
Polej
Miejmy nadzieję, że z tego całego "zamieszania" wynikną jakieś korzyści. Oby udało się uniknąć jak najwięcej nieszczęśliwych wypadków!
SIC Wyjatkowa racja
:lol:
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Z głupotą to się na szlaku często spotykam. Ostatnio w czasie załamania pogody przy temperaturze odczuwalnej ok 5 stopni widziałam panie schodzące z połoniny boso. Buty niosły w ręku. Nie muszę mówić, że miały wysoki obcas. Przewodnik tej grupy dzielnie pomagał paniom, kiedy ślizgały się w czasie rzesistegodeszczu.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
można powiedzieć że przewodnik sam sobie winny. z góry powinien był im powiedzieć co myśli o obcasach. Przecież to nie chodzi o to żeby jemu było wygodniej tylko im. Nie pwoinien był im pozwolić iśc nawet. Dokładnie to się przydarzyło moim koleżankom jak byliśmy na wycieczce szkolnej w tatrach parę lat temu. Przewodnik powiedział jasno - a panie mają buty na zmianę? - -jakie buty? - -to panie poczekają w autobusie- i koniec. Sprawa prosta i klarowna.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez
człowiek z lasu
można powiedzieć że przewodnik sam sobie winny. z góry powinien był im powiedzieć co myśli o obcasach. Przecież to nie chodzi o to żeby jemu było wygodniej tylko im. Nie pwoinien był im pozwolić iśc nawet. Dokładnie to się przydarzyło moim koleżankom jak byliśmy na wycieczce szkolnej w tatrach parę lat temu. Przewodnik powiedział jasno - a panie mają buty na zmianę? - -jakie buty? - -to panie poczekają w autobusie- i koniec. Sprawa prosta i klarowna.
Dokładnie tak. Co to za przewodnik, który zabiera turystów nieodpowiednio wekwipowanych. Zwykły łapacz kasy a nie przewodnik. Ja rozumiem, że można przymknąc oko na adidasy, czy połbuty, ale kurna nie na buty na obcasie !
A wracając do tematu topica - kurcze jak zwykle pismacy dali ciała. Piszą o kurtkach, a goście są w pelerynach, i ani słowa o fotomontazu, choć jak sadzę po ilości zacytowanych postów artykuł trafił na szpaltę, zanim ktoś wspomnial o fotomontażu.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Teorytycznie to macie rację. W praktyce musielibyśmy zrzucić z gór 90 % turystów. Buty górskie ma bardzo niewiele osób. Nawet z tych najzamożniejszych grup. Moim zdaniem jednak wysoki obcas to lekka przesada. Nie mogę komentować zachowanie przewodnika.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
->Lucyna
Dlaczego nie możesz komentować zachowania przewodnika???
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Zdjęcie mi się podoba szczególnie te błyskawice :P
Ale na poważnie to ja bym nie wyszła na szlak w burze... :?
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
->Lucyna
Dlaczego nie możesz komentować zachowania przewodnika???
Odpowiedź prosta. Gdyby zorganizować konkurs na najbardzej niepopularną osobę w środowisku to bym wygała. Nie chcę zaogniać. Mam brzydki zwyczaj mówienia tego co myślę ale prywatnie.Pozdrawiam
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
->Lucyna
Dlaczego nie możesz komentować zachowania przewodnika???
Bo to się chyba nazywa solidarnośc zawodowa.
Szkoda, że taka "solidarność" nie pozwala trzeźwo ocenić postepowania takiego "przewodnika".
Co do obuwia, to tak jak pisałem - Trudno oczekiwać, że ktoś bedzie na jednodniową wycieczkę kupowal buty trekkingowe, ale od tego jest przewodnik, aby wybrał trasę odpowiednią dla ludzi w choćby adidasach czy półbutach. Jednak zabieranie w góry, (nawet w Bieszczady) kobiet na obcacie to IMO bezmyślność i narażanie podopiecznych na niebezpieczeństwo. Sądzę, że odebranie lub czasowe wstrzymanie uprawnień częściowo wyeliminowałoby takich "przewodników"
Nie oszukujmy się - w Bieszczadach, przy dobrej pogodzie można podróżować w sandałach, ale nie na obcasie :/
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
dokładnie. Sandały są jak zbawienie przy 35 stopniowych upałach. Wiadomo, że trzeba sobie wtedy lzejszą trasę wybrać bo kostek tak łatwo nie wymieniają ;)
mimo wszystko powinny to byc dobre sandały, w których stopy się nie ślizgają, są mocno trzymane itp. wszyscsy o tym dobrze wiemy. a co powiecie o japonkach? wraz z obcasami przodują w rankingu głupoty.
Jeśli chodzi dalej o przewodników to dziwie się, że tak latwo lekceważą pewną etykę chodzenia po górach. to już nie chodzi o bezpieczeństwo, ale jak taki bieszczadnik sobie idzie rozsypańcem i widzi kolesi w obcisłych dżinsach i koszulkach, co chwile pucujących adidaski bo sie zabrudziły, to już klimat się przestraja. Biedny GOPR musi latać do takich. Z drugiej zaś strony gdyby nie oni to GOPRowcy zanudziliby się ;)
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Drodzy koledzy to był przewodnik goprowiec. Tak solidarność zawodowa istnieje. Ja mogę zwrócić uwagę przewodnikom współpracującym ze mną na niewłaściwe moim zdaniem zachowanie i liczę na to samo. Ale na pewno nie zwrócę uwagi osobie z innej grupy. To etyka zawodowa. Tak nas wyszkolono.
Bezpieczństwo grupy to dla mnie sprawa nadrzędna ale sądzę, że to my sami za nie odpowiadamy.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Drodzy koledzy to był przewodnik goprowiec. Tak solidarność zawodowa istnieje.
A trochę szkoda, Lucyno. Może nie szkoda, że w ogóle istnieje, ale że w takiej formie. Bo wiesz, to trochę taka solidarność jak z popełniającymi błędy lekarzami. Nieważne, że spieprzył robotę, ważne, że kolega, kruk krukowi nie wykole itp.
W ten sposób wiele środowisk zawodowych w tym kraju zamiast eliminować patologię ze swoich szeregów tylko ją konserwuje. Skutek, jaki jest, każdy widzi.
Oczywiście nie ma tu co porównywać błędu lekarskiego z dwoma paniami na obcasach w błocie, to inna skala problemu, ale solidarność zawodowa działa w obu przypadkach podobnie.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
apropo tego przewodnika to chciałabym podać pewmien przykład. Otórz od 3 lat jeżdżę w Biesy z harcerzami i zawsze gdy szliśmy w góry były sprawdzane buty. Nigdy nie wyszedł nikt kto miał tylko adidasy, ba, na spotkaniu przedobozowym było mówione że obowiązkowe są buty górskie lub inne za kostki. Ja zawsze chodziłam w glanach. I tu ukazuje się subtelna różnica. Opiekunom obozów harcerskich się nie płaci, robią to co lubią, co kochają, czują ogromną odpowiedzialność za tych, którym pokazują Bieszczady. Natomiast przewodnicy górscy przywykli do tego, że ktoś do nich dzwoni, umawia się, płaci, a jak płaci to wymaga i idzie w sandałkach albo na obcasach... Taka troszkę znieczulica, bo prowadzą wycieczki okrągły rok już nawet kilka lat...
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Tak zarabiają na chleb, jeśli jest dylemat:
odpuścić grupę = zrezygnować z tej kasy
czy
przymknąć oczy i ciągnąć te lalunie na koturnach do Chatki Puchatka, czy Tarnicę
...to myślę, że wszyscy wybierają tę druga opcję, jedynie informując, że niebezpiecznie jest chodzxic w takim obuwiu.
Buisiness is business - proszę nie traktować tego jako ataku na przewodników, jak wspomniałem na początku, rozumiem, że jest to ich praca, ideałami rodziny sie nie wykarmi.
Problem jest też to moim zdaniem niewielki, bo przeca dotyczy tylko kilku łatwych tras. Gdzie pewnie i tak niedługo kostkę brukowa położą.
Nikt kto jest tak nieprzygotowany do górskich wędrówek nie myśli o kilkunastogodzinnych marszobiegach.
pozdrawiam
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
wstrząsa fakt, że tym trefnym przewodnikiem był goprowiec. W zasadzie takim podejście sprzeciwia się idei GOPRu. Przyznam szczerze, że niektórzy "prof." ratownicy nie mają pojęcia co się robi. Ja jeżdżę na nartach w młodzieżowej grupie ratowniczej. Pomagamy GOPRowcom. raz przyjechał na dyżur taki starszy, co wyglądał na doświadczonego, ale jak przyszło co
do czego ... Jeżeli ktoś się skarży po upadku na silny ból nogi czy to w kolanie, czy w łytce, nigdy, ale to nigdy nie należy ściągać narciarskich butów! Może to zrobić jedynie lekarz po dokłądnych oględzinach.c Ten GOPRowiec własnie zanim wogóle zapytał się chłopaka gdzie go boli, jak upadł od razu zabrał sięza ściąganie butów. Myślałem, że mu kijem jeb... on sobie wogóle nie zdawał sprawy jak wielką kszywdę mógł małemu zrobić. Innym razem to sięjedna pani z Ukrainy wywróciła na Gromadzynoiu. Na jej nieszczęście był ten pseudo GOPRowiec. Mocno walnęła tyłkiem o twardy śnieg. Skarżyła sięna silny bół w okolicy kości ogonowej. Zamiast wezwać nas z akją i pomalutku ściągnąc kobietę, to ten wziął ją za ramię i sprowadził na dół. baba aż wyła z bólu. Dodam jeszcze że się poślizgnął i mało na nią nie poleciał! Wsadził ją do samochodu i polecił wraqcać do domu i leżeć w łóżku. noż k... mać! ! ! to jest ratownik! ? jeżdże już 5 lat w grupie i wiem, że nawet mały ból w kostce może okazać się czymś godnym gipsu. takich rzeczy się po prostu nie robi!!! strach pomyślec co się w górach musi dziać z tym typem.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
nie sądze żeby ktoś kiedyś kostkę w Bieszczadach położył na trasie. Za dużo będzie sprzeciwów. To raz, a dwa nie po to ktoś sięchlubi być w GOPRze, gdzie słowo OCHOTNICZE ma spore znaczenie, zeby tak lekceważyć pewne zasady. Pwinno siętakie praktyki karać i to bardzo surowo. Popatrzcie tylko na ten wątek jaką tłustą plamę zostawił na wizerunku GOPRu. Ratownik ochotnik ma dawać przykład, a nie iść na łatwiznę i szybką kasę. Jeśli tak nie jest to niech zrezygnuje ze służby i zostanie zwyczajnym przewodnikiem. Wówczas to co robi nie będzie się odbijać na GOPRze który reprezentuje.
-
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Zamieszczone przez
vm2301
...to myślę, że wszyscy wybierają tę druga opcję, jedynie informując, że niebezpiecznie jest chodzic w takim obuwiu.
I tu wlasnie jest problem. W takim mysleniu i obojetnosci.
I nie chodzi o fakt, ze kilka osób znalazło się w górach w obuwiu nieprzystosowanym - chodzi o swiadomość ! Kto jak nie przewodnik jest w stanie uzmysłowić jakie niebezpieczeństwo sprowadzają sobie na głowę osoby nieodpowienio wyekwipowane. Dziś Bieszczady - jutro Tatry.
No ale jakby taka jedna z drugą przy np. skręceniu czy złamaniu nogi (nie życze nikomu) pozwała przewodnika, że nie ostrzegł, co i jak, to drugi raz już by takiego błedu nie popełnił.
Najgorsze jest to, że to równiez był goprowiec. To już jest żenujące. W mediach mówia jedno a sami mają gdzieś co sami mówia. Moralnośc Kalego ?
I nie chce tu oceniac calego srodowiska przewodnicko-goprowskiego, ale Na Boga - kto ma uświadamiać ludzi ? Miś Puchatek ?