można powiedzieć że przewodnik sam sobie winny. z góry powinien był im powiedzieć co myśli o obcasach. Przecież to nie chodzi o to żeby jemu było wygodniej tylko im. Nie pwoinien był im pozwolić iśc nawet. Dokładnie to się przydarzyło moim koleżankom jak byliśmy na wycieczce szkolnej w tatrach parę lat temu. Przewodnik powiedział jasno - a panie mają buty na zmianę? - -jakie buty? - -to panie poczekają w autobusie- i koniec. Sprawa prosta i klarowna.


Odpowiedz z cytatem