-
Spaliła sie chatka...
Wczoraj wieczorem znajomy ktory zostawil u mnie samochod i zamierzal spac w chatce pod Obnoga(teraz juz chyba mozna) wrocil i oznajmil ze z chatki pozostalo tylko troche spalonych desek. Juz zimnych, wiec to musialo sie stac tak ze dwa dni temu w nocy...Chodzilem tam od 9 roku zycia...
Teraz koncze bo lece na pogrzeb Dudka...cos sie w tych gorach skonczylo
Dzis rano poszli pod obnoge ludzie z nadlesnictwa. Gdy sie czegos dowiem to dam znac.
Pozdrawiam
-
Odp: Spaliła sie chatka...
duza szansa ze spalili sami ci z nadlesnictwa...chcieli ja rozbierac, a swoja prywatna zamykana zbudowac gdzie indziej... a tak problem rozwiazany..
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
duza szansa ze spalili sami ci z nadlesnictwa...
Buba , jeżeli nie masz dowodów to nie pisz tak... , Twoja młodzieńcza fantazja przerasta fakty.
ps. ale tak już bywa ...znam to z autopsji ..
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
...znam to z autopsji ..
:lol: :lol: :lol:
Jak zwykle masz rację Janusz.
Pozdrawiam
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Spalila sie buda a ja nie bylem na takiej imprezie ehh wstyd ze nikt mi wczesniej nie powiedzial , posmazyl by kielbasek pogrzal grzanca pogadal o dupach kaczych tak to tylko se powahac zgliszcza mozna. Odbudowac chate zliczowac winnych i spalic ja samemu taki tok widze postepowania.
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Ta dyskusja niczego odkrywczego póki co do sprawy nie wnosi, tym bardziej, że nie ma nawet oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Jak zwykle pole do popsiu dla niektórych, do pitolenia o dupie marynie.
Po prostu szkoda... Jacek ma racje...coś sie w tych górach kończy....trudno.... :-(
-
Odp: Spaliła sie chatka...
My tu pitu pitu na fleciku a tu chaty pala sie , znacz moskal we wsi stoji.............
-
Odp: Spaliła sie chatka...
biedne taśki... mam nadzieje ze zdazyly nawiac...
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
Anyczka20
... o dupie marynie.
.... :-(
W Pyrlandii się mówi "o dupie Maryni", bo Marynia miała, oj miała.;)
-
Odp: Spaliła sie chatka...
a Buba ma rację z tymi chatami, a ja niechwaląc się zwęszyłem już te nową, zamknięta twierdza, jedynie przez drzwi można se pogapić sie i oglądać.... A jest co, poroże medalowe chyba, wyra z pościelą (czystą), czajnik elektryczny, kominek (ale nie taki jak na Obnodze) dywany na podłodze, fotele (tyle ich że nawet na werandzie jeden- bo sie nie zmieścił chyba), ot dobrobyt pełną gębą. Wedle mnie, i moich myśli naciętego drewna wystarczy na bardzo długo, a postawiony kibel (dodam że z klapą) da sie obersrać przez niejednego wędrowca.
Wracając do Obnogi, zapruszenie chaty (tak ot) groziłoby spaleniem całego lasu (a raczej tego co po nim zostało) Toć chata "dupą" w lesie siedzi. Rok temu zrobiło się niebywale głośno o demontażu chaty. W tym roku były dość intensywne prace w lesie, tak intensywne że zwarcie koron często można uznać za jedynie umowne. Ot wyspali sie pilarze, wyspali zrywkarze.... no, kto miał to sie wyspał. Chata sie spaliła, a las w którym stoi- nie. Wnioski niechże sobie sam każdy do powie.
1. Chata socjologa (2006)
2. Obnoga (2007)
3. (2008 ) Co teraz, może nowa warowna chata? Typujcie proszę, bo nie wiem gdzie teraz spać "po raz ostatni".
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Swoją drogą, niszczenie gniazd (czy siedlisk) zwierząt chronionych (a w tym ich spalenie) jest chyba karalne... Stwarzanie zagrożenia pożarowego w lesie, na granicy parku też. Ciekawe czy będziemy świadkami jakiegoś procesu sądowego... A może jesteśmy tylko utwierdzani w przekonaniu że łatwiej ukarać turystę za zejście ze szlaku, niż kogoś innego za spalenie chaty.
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Chata Socjologa spłonęła w 2003 roku, chyba że spłonęła też w zeszłym ale nic mi o tym nie wiadomo, zatuszowali chyba sprawę skubańcy... wcześniej spłonęło/ zniknęło kilka fajnych melin... Bacówka na Łuhu, bacówka na Rabem, bacówka pod Suliłą, chata na Tworylnem... nie ma złudzeń że bedą następne bo jeszcze kilka zostało. Nawet moge wytypować chyba najbliższą do zjarania, bo zagnieździło się tam plugawe narkomaństwo i dało juz kilka popisów swej "wrażliwości" i dali pokaz mozliwosci swoich wrażliwych dusz...
Co do Obnogi... Było sto wpisów że "pasuje kominek załatać"... ale nikt dupy nie ruszył zeby cos podziałać...
Potraktujmy to jako kolejną zwinietą bazę która istniała 32lata... I tak długo... nic nie jest wieczne.
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Żaden leśnik nie podpali chaty stojącej pod drzewami ---> to do medrków z drugiego końca polski co "wiedzą że to nadleśnictwo"...niektórzy piszą szybciej niż myslą.8-)
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
Jabol
...niektórzy piszą szybciej niż myslą.8-)
taka prowokacja... z drugiej strony chate nadleśnictwo ma, obnogi nie ma... im to rybka. Mi w sumie też, ścieżkę se nową sam zrobię... z czasem....
-
Odp: Spaliła sie chatka...
A co z chatą na '..... Czubie', czy jest jeszcze cała i dostępna dla wszystkich ? Czy może została rozebrana lub jak w temacie ... ?
-
Odp: Spaliła sie chatka...
chyba tak ja nie mam pewnosci ze to nadlesnictwo, tak samo nikt nie ma pewnosci ze to na pewno nie oni... ale jak na to nie spojrzec jest im to napewno na reke... z drugiej strony obojetnie czy splonela czy mieli by ja rozebrac czy zamknac... tylko tasiek szkoda...
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Buba szukasz "układu"?... a przyjrzałaś sie trochę chacie jak tam byłaś? widziałaś w jakim stanie jest komin i tył paleniska? Jeśli chcesz sie odmłodzić wypowiedziami to robisz to skutecznie. Mam wrażenie że masz 15 lat...
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
Jabol
Żaden leśnik nie podpali chaty stojącej pod drzewami
Witam
Jabol przez wiele lata wałęsania się po górach spotykałem różnych leśników i wiem, że żaden aż takiej bzdury by nie zrobił. Pamiętam też, że kiedyś dawno w Duszatyniu jakaś pijana hałastra spaliła wiatę. W tej chatce też różne rzeczy mogły się zdarzyć. Po górach łazi masa idiotów. Mógł też to być przypadek - nieostrożność.
Jesli ta chata przeszkadzałaby leśnikom, to rozebraliby ją i tyle. Nadleśnictwo (nie turyści) gospodaruje lasem. I to wszystko.
P.s.
Jest też takie powiedzenie "Rzucaj błotem, a zawsze się cos przylepi". Łatwo jest oskarżać.
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Jeżeli ktokolwiek ma jakieś dowody, to niech nie zabiera głosu na ten temat na forum, tylko niech powiadomi o tym prokuraturę. W innym przypadku, to są pomówienia. Nie czyńcie tego, co teraz nagminnie czynią elity polityczne.
Jeżeli się z kimś nie zgadzacie w tym wątku, to proponuję przenieść wymianę zdań na PW.
Pozdrawiam
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Włoczykij i Bertrand maja rację. Nie ma sensu bic tu piany, liczy sie fakt i w jego świetle przyczyny juz nie są istotne...Pozdrawiam i odpadam :-)
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
Jabol
Żaden leśnik nie podpali chaty stojącej pod drzewami ---> to do medrków z drugiego końca polski co "wiedzą że to nadleśnictwo"...niektórzy piszą szybciej niż myslą.8-)
Wywołano mnie do tablicy :-), ponieważ otrzymując informację od Jabola, pierwsze słowa jakie do niego skierowałem to podejrzenie na kogoś z nadleśnictwa, jako że im najbardziej było na rękę zlikwidowanie chaty.
Rzeczywiście nawet nie rozważyłem innej możliwości, przed napisaniem smsa.
Zwłaszcza że w ostatnich dniach znów było głosno o zlikwidowaniu chaty.
W szerszej jednak perspektywie na pewno nie przysłuzyła się chacie popularnośc, zwłaszcza, że ostatnio nawet ukazał sie o niej artykuł w N.P.M
http://www.npm.pl/artykul.php?art=1234
Cholera wie co za licho do niej zawitało.
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
nexus
A co z chatą na '..... Czubie', czy jest jeszcze cała i dostępna dla wszystkich ? Czy może została rozebrana lub jak w temacie ... ?
Ale ze mnie spostrzegawcza osoba, ja pytam się o tą chatke, a jak zobaczyłem na mape to okazuje się, że to o niej założono temat, poprostu ja zapamiętałem ją jako chatke z Grandysowej.
Przepraszam za moją niewiedze.
Szkoda tego miejsca.....
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Chatkę na Obnodze odwiedziliśmy 9 września 2006. Dzisiaj poszperałem w swoich archiwach i dla nostalgicznych zmontowałem reportaż z tego wydarzenia:
Chatka na Obnodze
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Skonczcie p......lic o zgliszczach za przeproszeniem.Idzcie ludziska se na pielgrzymke moge pozyczyc wlosienice i rozge do batozenia sie kierunek juz znacie. Buda sie zjarala i tyle kropka, teraz namiot nosic na grzbiecie lub spac pod chmurka i koniec.
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Tak kolego, koniec.
Tylko co jeszcze musi się zjarać żeby pewien radosny okres definitywnie odszedł w niebyt?
Lech
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Mam juz gotowa liste by niesc kaganek oswiaty- zaczynalbym od wilczej jamy potem knajpa w dwerniku pgr w wolosatem potem juz palibym wszytko po drodze ale impreza ze ho ho prawdziwe bieszczadzkie luny by byly
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
jacekp
Teraz koncze bo lece na pogrzeb Dudka...cos sie w tych gorach skonczylo
Pozdrawiam
Co z Dudkiem?? Napisz więcej,proszę.Zamana już się zwinął?
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Ja proponuję żeby Jacek napisał co z nim, a Browar napisal co on za jeden... bo nie wiem i czuję się wobec tej niewiedzy nieswojo
-
3 załącznik(ów)
Odp: Spaliła sie chatka...
Niestety mam najnowsze wiesci z Obnogi... Zmyliła mnie informacja ze chata spłonęła, niestety wszystkie slady świadczą ze została systematycznie spalona po kawałku. Świadczą o tym suche liście na buczku kilka metrów od chaty... Nie ma złudzeń: to była dawno zapowiadana likwidacja z zachowaniem przepisów p-poż. Kilka blach zostało porozrzucane żeby zachować pozory pozaru...Śmieci w kominku nie spłoneły...gdyby to było od kominka one spłonęłyby w pierwszej kolejności...Po co ta maskarada? Buba---> zwracam honor...
K... mać :-( Wygląda na to że ktoś w ten sposób pożegnał się z nami zanim straci stanowisko po wyborach...
reszta fotek jak wrócę
-
Odp: Spaliła sie chatka...
spoko, odbudujemy ją z Klopsikiem i spalimy po swojemu (razem ze śmieciami w kominku)
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Dzizaz...Nawet kominek nie osmolony...
Co by nie płakać to ostatnimi czasy i tak za dużo złych ludzi sie tam kręciło...
-
Odp: Spaliła sie chatka...
barnaba!!! a moze lepiej spalimy im tamta nowa?? jak wojna to wojna!!! ;)
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Witka
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
barnaba!!! a moze lepiej spalimy im tamta nowa?? jak wojna to wojna!!! ;)
Ty se lepiej zjaraj szluga - to bezpieczniejsze dla innych:razz:
Pozdrówka
hik!!
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Drogie Koleżanki i Koledzy forumowi. Żarty, żartami ale niepotrzebnie posuwacie się za daleko. Nie daj Boże ogienioszka kawałek dalej, to Was będą szarpać. Jeżeli wiecie kto spalił chatkę powiadomcie odpowiednie służby albo dajcie tym ludziom po ryju. Publiczne odgrażanie się spaleniem czegokolwiek nie ma naprawdę sensu. Jeszcze raz powtarzam chcecie podzielić się emocjami są emalie ;), gg, PW itp.
Pozdrawiam
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Pociechą jest, że popielice nie upiekły się, a miały szansę gdzieś zwiać.
Smutno wygląda ten kominek. jak jakiś ołtarzyk :-(
A może wstawić tam, zgodnie z nowomodą jakiś krzyż, to przynajmniej kominka nie ruszą ?
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Czyli szopka wielka z spaleniem na to wychodzi, to wg mnie sprawy sa usprawiedliwieni. TO koniec wspanialych imprez dla technikum lesnego z leska ha ha ha ha ha hiihihihihoihasd;fhnsaksjfhsiewerwrwefasd hiiii hhahaaahahah ha
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
bertrand236
Jeszcze raz powtarzam chcecie podzielić się emocjami są emalie ;), gg, PW itp.
Strażnik ....
znaczy sie mam se z Bubą założyć własne forum i zblokować IP pokoju obok tak? Forum, to forum, a jak kto nie wie to cytuję Wikipedię:
Forum dyskusyjne - jest przeniesioną do struktury stron WWW formą grup dyskusyjnych, która służy do wymiany informacji i poglądów między osobami o podobnych zainteresowaniach przy użyciu przeglądarki internetowej.
Buba, ja proponuję zaprowadzić tam stonkę, nadleśniczy sie ugryzie (sama wiesz gdzie) i jeśli stonka budy nie rozniesie, będzie musiał sam spalić co niedawno budował. Nasampierw będę się raczył nocy pare ciszą spokojem, i dostatkiem naciętego drewna.
Co do krzyża.... sam nie wiem czy w tym miejscu bylby to symbol nadziei, czy beznadziei. Może lepiej POMNIK LUDZKIEJ GłUPOTY? Najlepiej by było w formie odlanego z żeliwa psa, w domyśle ogrodnika, co sam nie zeżre a innym nie da.
Michał, nie wiesz co mówisz, 3 lata dzień w dzień próbowano nauczyć mnie palić i się nie dało. prędzej bym sobie wąsa zajął ogniem niż coś z tego by było. A przecież nie chcemy mej krzywdy...
-
Odp: Spaliła sie chatka...
no masz racje- palic nie ma sensu- widzisz jak mnie latwo przekonac?? ;) trzeba sie najpierw samemu nacieszyc nowa chata (wierze ze co niektorym sie to uda :)) ) a jak sie znudzi ustawic w dolinie tabliczki : " darmowa chata komfortowa, opis dojscia... zapraszamy!". ;) mozna sie tez zajac promocja na necie ;)
-
Odp: Spaliła sie chatka...
No to po kolei
Niewiele sie dowiedzialem bo tam nie bylem. Ludzie z nadlesnictwa nie powiedzieli nic nowego...Barnaba - moje podejrzenia chyba trafne byly.
Klopsik - jesli chcesz spalic moj dom to tak jak bertrand pisze daj znac na PW
Browar - Dudka pogrzeb byl w sobote. Umarl najprawdopodobniej przez jakiegos dymanego kierowce. Jak Polonina. Szybka smierc. Nioslem jego trumne. Zamana nadal w bieszczadzie. Na pogrzebie w skorzanych spodniach przeklinal los. Podczas mszy w Dwerniku pod kosciolem przejechalo ze 12 burczacych qadow. Idzie nowe
Odbudowac?
A moze wylamac klodke do tej chatki wiecie gdzie?:]
Pozdrawiam wszystkich(poza klopsikiem)
-
Odp: Spaliła sie chatka...
Hej:)
Przykre to wszystko. Emocje Buby mogę pojąć. Sam kiedyś czułem nieznośną rządzę odwetu, gdy widziałem, jak zniszczono moje ulubione miejsca w Gorcach. Nie ścinajcie Panowie Buby ani Barnaby i innych, reagujących mocno. I tak tylko tyle mogą zrobić. Odreagować jakoś, bo strata jest wielka.
Nawiasem mówiąc - ci, którzy zarządzili ten udawany pożar są ludźmi zwyczajnie pozbawionymi wyobraźni. Nawet przez sekundę nie przyszło im na myśl, że takie schrony są składnikiem pewnej kultury w środowisku turystycznym, a dwa, nikt nie policzy, ilu ludziom uratowały tyłek. Dla mnie chatki były namiastką dawnych schronów karpackich stawianych z zapałem przez PTT i inne instytucje. Kiedyś nikomu nie przyszłoby do głowy je niszczyć, bo to by było jak obrzynanie własnej ręki. Kiedyś może ci, którzy palą tak łatwo, na ruinie tej chatki zamarzną - nie życzę im tego lecz niech pamiętają - to tak może być;>
Kiedyś za celowe niszczenie koleby w górach było się sekowanym w środowisku ludzi gór. Bo palacze chatek nie są już ludźmi gór, nawet jeśli w górach mieszkają. Są wtrętem, obcym ciałem. Są WROGAMI LUDZI...
Pozdrawiam Użytkowników Chatek
Derty