Wigilia: piątek, 19 maja 2017 r., godziny wieczorne
Obrady główne: 20 maja 2017 r., godz. 19.30
Ale gdzie?! :shock: Mile widziane potwierdzone propozycje :smile:
Wersja do druku
Wigilia: piątek, 19 maja 2017 r., godziny wieczorne
Obrady główne: 20 maja 2017 r., godz. 19.30
Ale gdzie?! :shock: Mile widziane potwierdzone propozycje :smile:
Starsi wiedzą, ale może informacja dla młodszych (stażem na forum). KIMB to Kongres Internautów Miłośników Bieszczadów. Mimo szumnej i poważnej nazwy to impreza o wybitnie rozrywkowym charakterze. Kiedyś były prelekcje, czytanie wierszy, przed rokiem dwa filmy bieszczadzkie w kinie Końkret. Ale głównie KIMB służy jako okazja do spotkania się niewirtualnego, wspólnego połazęgowania a wieczorem spotkania na wręczeniu nagród powsimordowych i biesiadowaniu do rana przy ognisku, gitarze i piwie.
Jeździcie tyle po Bieszczadach, może ktoś ma zaprzyjaźnione miejsce, w którym można by się spotkać, posiedzieć i pośpiewać przy ognisku lub w jakimś przytulnym pomieszczeniu? Do tej pory nie zdarzyły się żadne ekscesy, tyle że gospodarz zgadza się na konsumpcję, w tym alkoholu. Obecność jest dobrowolna, a rejestracja na forum nie jest warunkiem koniecznym. Na KIMB może przyjść każdy.
Zeszłoroczny KIMB był bardzo udany. Może znowu w Zatwarnicy...
Wczoraj wróciłem stamtąd - kino działa, wiata stoi, niedźwiedzie chodzą...
Jaki zakres terytorialny? Najdalej wysunięte punkty?
To że w granicach naszego pięknego kraju bez przekraczania granicy to bez dyskusji. Tylko czy np. powiat bieszczadzki szeroko rozumiany też się załapie? Jest miejsce na "dyskusje", jest się gdzie przespać po zaciętej dyskusji a i gospodarz " gryfny chop".;) A gospodyni ....ho ho ho...
Kolega młody stażem, to nie wie :)
Kiedyś bieszczadzki zlot odbył się w Beskidzie i nikt nie narzekał. Szerokość geograficzna nie jest najważniejsza. Ważniejsze jest przekonanie, że właściciel zechce ugościć ok. 30 osób w wieczór 20 maja, a chętnych dodatkowo przenocować. Zasadniczo nocleg na KIMB każdy organizuje sobie sam, więc nie może to być transakcja wiązana - to nie jest impreza typu "wyjazd firmowy" z pełnym serwisem.
W tym wątku nie chodzi też o licytowanie się na najfajniejsze miejsca, bo każdy z nas zna takich wiele. Chodzi o zaproponowanie miejsca potwierdzonego, którego właściciel wyraził chęć organizacji i określił warunki. A forumowicze zdecydują, czy w to wchodzą czy nie. Opcją minimum jest miejsce na ognisko i alternatywa w razie niepogody, cała reszta - do dyskusji.
Jakby co, to Końkret mamy, Jola odpisała, ze przed rokiem wszystko było z klasą, więc się zgadzają. Ale to jedna z propozycji, może ktoś coś jeszcze? Warunki w Końkrecie podobne jak ostatnio. Do wykupienia dwa filmy i zabranie ze sobą swoich śmieci. Na pewno poprosimy o "Kino objazdowe" i nie wiem co jeszcze, pewnie "Wolną sobotę", bo to można oglądać na okrągło. Koszt łączny 20 zł. Tylko za filmy, salę i ognicho mamy w cenie.
Byłoby super. W BARR są jeszcze miejsca na maj. Lisek pewnie też czeka:razz:
Jeżeli chodzi o filmy: może "Siekierezada", może coś innego z Janickiego?
Jola ma licencję na trzy filmy Janickiego: "Wolną sobotę", "Kino objazdowe" i "Hasło". I z tego możemy wybrać. "Siekierezada" jest na YT, ale to słaby film.
Jak to słaby? Nie będziemy zamawiać majonezów...
Porozmawiamy o tym przy piwie na Ryli;) (jeżeli będzie zgoda na Zatwarnicę).
Mi rok temu się niespecjalnie podobało -raczej wolałabym porozmawiać z dawno nie widzianymi ludźmi, powydzierać gardło przy ognisku niż oglądać filmy. Po filmie większość osób została w sali, ognisko nie cieszyło się zainteresowaniem -później przyszło parę osób. Mam nadzieję, że to tylko z powodu braku muzykanta :) Fajne propozycje jakie przychodzą do głowy to niezastąpiona Tarnawa Górna czy może Roztoki Górne. Bez porównania lepiej wspominam Kimby Tarnawa, Balnica ... a nawet Wetlina. Ale z racji, że za organizację już nie chce mi się brać to biorę co będzie :) A co do Siekierezady.... uwielbiam ten film, oglądałam go z 30 razy i każde zdanie znam na pamięć -według mnie doskonała ekranizacja :P
Ponieważ ja też dobrze wspominam Tarnawę... zadzwoniłem tam :-) Jest co prawda inny gospodarz, ale jak najbardziej zgadza się na warunki, które mieliśmy poprzednio, czyli 10 zł od osoby za ognisko pod wiatą i kiełbaskę, reszta we własnym zakresie. Noclegi w bazie mile widziane, ale nie obowiązkowe.
Nie wiem, jak Wy, ale ja bym to rozważył :razz:
Niestety / na szczęście*, zasięgu komórkowego nadal nie ma.
*Niepotrzebne skreślić
Ja 19-21 maja jestem w Zatwarnicy. Jeżeli KIMB będzie w innym miejscu, to postaram się dojechać.
Jimi - jeżeli chodzi o powodzenie sali w Końkrecie, być może tego ludzie potrzebują, nie mniej jak ogniska.
Rozmawiając z poznanymi osobami na ostatnim KIMBIE, przekonałem się, że niektórzy preferują odludzie typu Balnica.
Na moje argumenty, że może być problem z dotarciem, szczególnie dla naszych przyjaciół z dalszych stron, czy też inne trudności typu zaopatrzenie itp.itd.
- nie zauważyłem zrozumienia.
Myślę, że fajnie byłoby spotkać się w większym gronie. Na forum są osoby z różnych stron, w różnym wieku, o różnych potrzebach.
Ja wolę Zatwarnicę, ale tylko ze względu na własną wygodę, bo i tak potem przenoszę się do Sękowca. Jeśli będzie w Tarnawie jakoś chyba dotrę? Myślę, że znajdzie się dobra dusza, która mnie tam podwiezie? Jak będzie Manio, a odgrażał się, że przyjedzie, to i w Końkrecie będzie OK. Ale poddam się woli większości.
Latarnia u Kija, Radosne Szwejkowo, Wojtasiówka ?
Bo nie wiem czy wiesz , ale doświadczenia lat ubiegłych przyniosły pewne wnioski.
Nie ma sensu teoretyzować gdzie jest najlepsze miejsce spotkania, gdy nie ma uzgodnionych warunków wstępnych.
Ja to osobiście mam takie zdanie , że to jest bezsensowna dyskusja .... z głównym pytaniem gdzie ?
ale szanuję inne poglądy
dla mnie wszędzie jest dobrze
Ważniejsze to odpowiedź na pytanie ...jak? ..... i z kim ?
p.s Slav ! co miałeś na myśli pisząccoś się ostatnio zmieniło ?Cytat:
Latarnia u Kija,
Cytat:
Zamieszczone przez Slav
Przy całym mym bezgranicznym uwielbieniu dla tego miejsca i Gospodyni - ja bym Krysi nie zawracał głowy telefonem. Mieliśmy kiedyś falstart ;)Cytat:
Zamieszczone przez sir Bazyl
Pierwszy post przeczytałem i nie chce tu wcale promować "najlepszych" miejsc. Zatwarnica była na plus,Tarnawa pewnie też ale może warto odkrywać kolejne ? Gdzie są te kolejne,które spełniają podstawowe wymagania a nie widziały jeszcze KIMBu?:)
Patrzę na to z innej strony,można podać kilka konkretnych miejscówek i dopiero wtedy "zawracać głowę" gospodarzą.
don Enrico nic się nie zmieniło (chyba), mój błąd.
"Rozmawiając z poznanymi osobami na ostatnim KIMBIE, przekonałem się, że niektórzy preferują odludzie typu Balnica.
Na moje argumenty, że może być problem z dotarciem, szczególnie dla naszych przyjaciół z dalszych stron, czy też inne trudności typu zaopatrzenie itp.itd.
- nie zauważyłem zrozumienia."
-Domyślam się, że masz na myśli mnie :) Nie wiem co Ci odpowiedzieć... może tylko tyle, że kilka postów wcześniej napisałam odpowiednie wg mnie miejscówki i wśród nich nie było Balnicy. Oba obiekty stoją przy samej drodze i mają duże parkingi -myślę, że nie mielibyście większych problemów z dotarciem.
Cóż... Kilka lat temu odbyła się dyskusja nad rodzajem lokalizacji KIMB - były opcje: dzicz, półdzicz i cywilizacja. Wygrała opcja półdziczy, czyli miejsca, które leży raczej na uboczu i do którego dotarcie może być uciążliwe, ale możliwe dla wszystkich. Dzięki temu jest większa szansa, że impreza będzie kameralna i klimatyczna. Moim zdaniem i Tarnawa, i Balnica, i Sękowiec, i Zatwarnica taką definicję spełniają - kto chce, ten tam dojedzie.
Chyba że zmieniamy opcję i wymyślamy miejsce, w które trzeba iść dwa dni z plecakiem, albo - w drugą stronę - lokal z pełnym wyszynkiem, pod który można podjechać pekaesem. Choć - moim zdaniem - i jedna, i druga ekstremalna opcja raczej ograniczyłaby nam listę uczestników, więc nie widzę specjalnie sensu :-)
Jimi - nie Ty jesteś tą osobą:-P
Dzięki za poparcie "Siekierezady". Piskal się nie zna...
Kija Chata - Jest możliwość zorganizowania KIMBu, szczegóły wkrótce.
Radosne Szwejkowo - Krysia jak najbardziej zaprasza. Osoby nocujące w schronisku nie ponoszą dodatkowych opłat związanych z KIMBem, od innych zostanie pobrana symboliczna kwota ( kwota do ustalenia).
A może na początek nie dwa dni od samochodu a dwadzieścia minut? Może Ci z Was, którzy dawno bądź nigdy nie nocowali w namiocie dadzą się przekonać na spędzenie tak jednej nocy? Powstałoby małe miasteczko namiotowe i byłoby na pewno inaczej niż dotychczas! Jest wspaniałe miejsce ogniskowe na polanie a w razie niepogody dwa spore stoły i ławy pod wiatą. Na stołach można by rozstawić świece, napalić w otwartym kominku i w tak pięknych okolicznościach prowadzić obrady, rozmawiać i śpiewać. Okoliczne sowy obiecały zbytnio się nie wtrącać i nie zakłócać obrad :) Co Wy na to?
Miejsce o którym piszę to baza namiotowa w Łopience.
PS
Bardzo proszę osoby, które na pewno nie przyjadą w takie miejsce ale w inne, bardziej nazwijmy to cywilizowane i owszem, gdyż mi jakoś szczególnie nie zależy na jakiejś konkretnej miejscówce i jeśli nic nie zepsuje moich planów to chętnie zajrzę na miejsce obrad bez względu na jego ucywilizowanie bądź półdzicz :). Ale tak sobie pomyślałem, że byłoby to takie spotkanie bliżej natury i na pewno inne niż dotychczas.
PS PS
Toalety tam są typu sławojka - czyściutkie, kąpiel w potoku - są półki na mydło :)
Jak w ubiegłych latach nie było chętnych do organizacji, tak teraz mamy nadmiar propozycji. A jeśli ktoś nie ma namiotu, śpiwora i samochodu?
Myślę, że namiot to nie problem - ja mam dwa więc jeden chętnie użyczę a na forum jest jeszcze pewnie kilka osób, które również dysponują więcej niż jednym namiotem. Samochód tak samo jest potrzebny/nie jest potrzebny (niepotrzebne skreślić) gdy będziemy starać się dotrzeć do Tarnawy/Woli Michowej/Zatwarnicy/Łupkowa/Łopienki etc. Śpiwór też mam zapasowy :) I już mam pomysł na transakcję wiązaną ;) - ja użyczam namiot i śpiwór do odebrania wraz z właścicielem w Rzeszowie (model samochodu do przewożenia ww. bez znaczenia :))
A rankiem zimne piwko z potoku, gorąca kawa lub herbata z kociołka, wspólna jajecznica itd. itp.
Ja mam też 3-osobowy, więc jak dobrze rachuję, wychodzi, że dla 11-12 osób nie dysponujących namiotami dach nad głową jest zapewniony.
Osoby zainteresowane spotkaniem proszone są o zabranie głosu, czy są na tak czy raczej wolą spotkać się w bardziej "cywilizowanym" miejscu.
Jeśli wybierzemy Łopienkę, to ja postaram się dotrzeć na miejsce wieczorem w piątek ewentualnie rano w sobotę i przeznaczę jeden dzień na przytarganie drewna z lasu na ognisko i przygotowanie jakiś stojaków na kociołki i inne takie.
Nie wiem czy dane mi będzie pierwszy raz się pojawić na KIMBie, ale wersja Łopienkowa dużo bardziej by mnie interesowała niż nudne domowe warunki :)
Ja namioty mam trzy (dwie dwójki pożyczę), też trzy śpiwory (dwa pożyczę). Drewno też chętnie przygotuję -piłę mam swoją -tak jak to robiłam 2 lata temu i mogę też rozpalić ognisko tak jak rok temu :)
Jeśli Wojtek Myśliwiec zdecyduje się jechać autem, to nie ma problemu, pożyczę namiot w Toruniu. Jeśli dane będzie mi jechać Polskim Busem, to będę liczyć na kogoś z was, bo w jeden plecak muszę spakować tydzień pobytu i szkoda mi miejsca. W namiocie raczej muszę być sam, po podobno, jak się napiję, to strasznie chrapię. To oczywiście bezpodstawne pomówienia, bo nigdy nic nie słyszałem. Ale jeśli ktoś reflektuje na dodatkowe doznanie akustyczne, to why not. Ogólnie opcja mi się podoba, chociaż cały czas liczę na Grzesia, bo w niedzielę desant do Sękowca. Chyba że Wojtek Myśliwiec zdecyduje się jechać autem.