Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Na początek jeden obrazek, jeden track oraz całość wycieczki w punktach.
Track: http://www.gpsies.com/map.do?fileId=evxnjtgxbndvbhtq
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarnohora/900/INTRO.JPG
- Termin: 31 maja – 3 czerwca 2017 r.
- Uczestnicy: Jurek, Paweł, Piotrek, Wojtek.
- Dojazd na Ukrainę i powrót: Samochodem własnym z Jarosławia przez Budomierz, Niemirów, Lwów, Stanisławów do Jasinii (ok. 375 km). Samochód zostaje przy schronisku Edelweis. Powrót przez Korczową.
- Dojazd w góry: VW Transporter z Jasinii do Łuhów za 500 UAH.
- Trasa: Łuhy, Biała Cisa, pot. Balcatul, schronisko Komen, klauza Balcatul, poł. Hawarienka, poł. Wertopy (nocleg), Waskul, Pop Iwan, g. Dzembronia, Jeziorko Berbenieskie (nocleg i wejście na Gutin Tomnatyk), Rebra, Pożyżewska, Howerla, Peremyczka, przeł. Kakaradza, Kopica, poł. Hołowczeska (nocleg), Pietros, Płaj Łopuszanka, Jasinia.
C.D.N.
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Przypadek sprawił, że wczoraj wpadła mi w ręce książka Zdzisława Skroka "Okruchy Atlantydy"
W rozdziale pt "upiory Czarnohory" str 195 opisuje swoje spotkanie z tymi górami gdzie wcinał się z Rahowa w dolinę wsi Bogdan zamieszkałej przez Cyganów i dalej na Łuhy
Z ciekawością czekam na ciąg dalszy i siłą woli będę porównywał wrażenia z wejścia w serce tych gór.
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Przekraczanie granicy PL-UA w Budomierzu ma swoje dobrą i złą stronę. Dobra strona to ta, że przed granicą kolejka liczy kilka samochodów i odprawa nie trwa odstraszająco długo. Nie jest oczywiście tak, że odprawa jednego pojazdu trwa tyle, ile czasu na to potrzeba, czyli cztery minuty – nasze służby muszą wykazać, że są zapracowane po uszy i kolejne pojazdy przepuszczają w odpowiednich odstępach. Źle trafiliśmy też u „mytników” ukraińskich, bo człowiek, który wpisywał do rejestrów nasz samochód – pierwszy raz wjeżdżający na Ukrainę – pisał na klawiaturze jednym palcem, mozolnie szukając poszczególnych liter. Ale i tak było w sumie dwa razy szybciej, niż u konkurencji, czyli w Medyce lub w Korczowej. Złą stronę wariantu „Budzyń” poznaliśmy kilkaset metrów za granicą, gdzie równa i szeroka droga skończyła się na obszernym rondzie a dalej, przez wieś Hruszów trzeba było jechać z prędkością pieszego. Droga trochę poprawiła się koło uzdrowiska Niemirów a dobra droga zaczęła się od Jaworowa. I dobra była aż do Stanisławowa (z wyjątkiem ulic w mieście, gdzie dziury miały kilkanaście centymetrów głębokości) a całkiem znośna prawie do samych Jasinii (z wyjątkiem odcinka przez miejscowość). W wielu miejscach trwały nadal remonty i na tych nowych odcinkach jechało się gładko, jak po autostradzie.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...nohora-004.jpg
W Jasiniach samochód został przy schronisku Edelweiss, a my poszliśmy na obiad.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...8_IMG_8958.JPG
Po obiedzie wypatrzyliśmy stojącego przy głównej drodze busa z nazwami popularnych miejsc turystycznych w okolicy (Bukowel, Drahobrat, Synewir, itp.) . Nie było wśród nich naszego celu – wsi Łuhy – ale kierowca wiedział, gdzie to jest i za 500 hrywien zawiózł nas tam.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...6_IMG_8963.JPG
W Łuach, przy stoliku przed sklepem odbyła się międzynarodowa debata polsko - ukraińsko – białoruska. Stronę ukraińską reprezentował miejscowy drwal (od lewej) a białoruską turysta z Mińska, który właśnie zszedł z Pop Iwana.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...9_IMG_8965.JPG
A w sklepie można było kupić wszystko do jedzenia, picia i mycia, sprzęty kuchenne, druty, łańcuchy, siekiery, farby a także opony, dętki, śruby, nakrętki, narzędzia ślusarskie, oraz segmenty gąsienic do spychacza.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...9_IMG_8967.JPG
Idziemy przez wieś Łuhy w górę Białej Cisy.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...nohora-009.jpg
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...nohora-120.jpg
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...nohora-122.jpg
Na końcu wsi coś, co wygląda na komfortowe, dwukorowowe lokale dla krów.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...nohora-126.jpg
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Po ok. godzinie marszu spotkaliśmy schodzącego w dół człowieka, który pozdrowił nas po polsku. Był to gospodarz schroniska Komen, schodzący do wsi, by zamówić u miejscowej gospodyni jakąś lokalną potrawę dla 8 osób, które miały odwiedzić schronisko w sobotę. Dał nam klucze do chaty i zaprosił na kawę lub herbatę (samoobsługowo) oraz do pozostania na noc. Wspomnieliśmy, że jeśli nie będzie lało, to chcemy iść dalej i wyżej, bo jeszcze 1/3 dnia przed nami. Udzielił instrukcji, gdzie zostawić klucze, jeśli pójdziemy jednak dalej.
Na wycieczce obowiązywała wzorowa czystość, czyli odświeżyć się trzeba.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...rnohora-13.jpg
Coś dużego jechało.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...8_IMG_9015.JPG
Uroczyszcze Komen.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...rnohora-15.jpg
Schronisko stoi i dobrze się trzyma. Ma wyremontowany dach i konstrukcję. W bezpośrednim pobliżu jest źródło i strumyczek, natomiast gorzej jest z poziomymi powierzchniami do postawienia namiotu. Zwraca uwagę nowy wychodek przenośny.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...5_IMG_9020.JPG
Mamy klucze, zaglądamy do środka. Warunki do bytowania są na razie spartańskie, trochę podobne do panujących w Hotelu Kieputa lub Hotelu Burkut.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...rnohora-17.jpg
Na razie pogoda dopisywała, zamykamy więc schronisko, klucze zostawiamy we wskazanym miejscu i idziemy dalej.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...4_IMG_9032.JPG
Dolina zaczyna się zwężać.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...rnohora-19.jpg
Po ok. 15 km dotarliśmy do klauzy Balcatul, gdzie spożywany był podwieczorek. Tu zaczął padać deszcz, którym spłoszeni nałożyliśmy peleryny i pognaliśmy do góry, zapominając pooglądać klauzę.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...8_IMG_9038.JPG
Połonina Hawarienka.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...rnohora-21.jpg
Połonina Wertopy - tutaj był pierwszy nocleg.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...6_IMG_9041.JPG
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Ale Ci Wojtek zazdroszczę. Jaka fajniutka pogoda. Jak korpo pozwoli będę niedługo trochę podążał po Waszych śladach.
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Cytat:
Zamieszczone przez
jojo
Jaka fajniutka pogoda.
Pogoda rzeczywiście była bardzo dobra.
- Pierwszego dnia nas zlało, ale z umiarem.
- Drugiego dnia nas zmgliło, ale z umiarem.
- Trzeciego dnia nas przewiało, ale z umiarem.
- Czwartego dnia nas zgrzało, ale z umiarem.
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Eh, dawno nie byłem na Ukrainie. Trzeba będzie to nadrobić jesienią...
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Drugi dzień rano. Składamy namioty.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...ohora_1-45.jpg
Przed wyruszeniem trzeba nabrać wody.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...5_IMG_9047.JPG
Staja na połoninie Wertopy nie jest w najlepszym stanie.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...6_IMG_9041.JPG
Pasterze nocują pod prowizorycznym zadaszeniem, skleoconym na sześciu patykach.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...ohora_1-49.jpg
Szybki start w górę i jesteśmy na grzbiecie.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...ohora_1-54.jpg
Na ścieżce dopada nas nie wiadomo skąd pies. Jest bardzo niebezpieczny; może zalizać człowieka na śmierć.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...ohora_1-55.jpg
Przed Pop Iwanem jeszcze góra Waskuł.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0/IMG_2649.JPG
Słupki będą nam towarzyszyć przez całą dalszą drogę. Na razie jeszcze wzbudzają zainteresowanie.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...ohora_1-58.jpg
Widoczność jest przeważnie do kilkudziesięciu metrów.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0/IMG_2654.JPG
Stąd powinno być widać obserwatorium jak na dłoni.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...1_IMG_9063.JPG
A dostrzegamy je dopiero, gdy niemal na nie wpadamy.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0/IMG_2672.JPG
Jest i szczyt Pop Iwana.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0/IMG_2673.JPG
Po kilkunastu minutach chmury zaczynają się podnosić i "Biały Słoń" ukazuje swoją okazałość.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...ohora_1-82.jpg
Cały czas trwa tu remont. Postępu za bardzo nie widać. Może trochę usystematyzowano składowanie śmieci. Tutaj leży złom.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...ohora_1-79.jpg
Tutaj leżą odpady drewniane.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-102.jpg
A tutaj składowane są stare cegły.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-101.jpg
Czas ruszać w dalszą drogę. Grań Czarnohory jeszcze przed nami.
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Z tym wspomnieniem o hotelu Burkut mnie rozbroiłeś Wojtek :D Mam duży sentyment do tych terenów -Czarnohora, Marmarosze, Czywczyny -piękne pasma, które dane było mi przejść i mile wspominam :) Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy!
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Z wielka przyjemnością czytam relację i też nie ukrywam, że wiele tu robią wspólne wspomnienia:-)
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Kapelutki macie super fajne. Tylko ten jeden tak w czapie odstaje. Szpieg?!8-)
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Cytat:
Zamieszczone przez
mercun
Szpieg?!8-)
Nie, fotograf:wink:
Przy pożegnaniu Pop Iwan też zaczął ubierać swoją czapkę z chmur.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0/IMG_2698.JPG
A po stronie zachodniej już się ładnie przecierało.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-108.jpg
Wtedy Pop Iwan się zezłościł i zdmuchnął chmury z siebie. Ja też chcę być piękny, jasny i widoczny!
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-110.jpg
Tylko gdzieś tam daleko Howerla wciąż była w chmurach.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-116.jpg
Widok na Smotrec i Uchaty Kamień.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-119.jpg
Na pierwszym wielkim płacie śniegu robimy sobie pierwsze zdjęcie w pełnym składzie. Może już takiego śniegu dalej nie będzie?
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...9_IMG_9090.JPG
Płat jest łagodny, schodzi się po nim, jak po dywanie.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...9_IMG_9097.JPG
Okazało się, że śniegu mieliśmy przez kolejne dwa dni pod dostatkiem. Często w takim sympatycznym, fioletowym towarzystwie.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0/IMG_2728.JPG
Wędrowiec padł? Nie, on zaraz znów będzie gnał na przedzie.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0/IMG_2734.JPG
Tego dnia Pop Iwan nie znika nam z oczu.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-131.jpg
Oprócz Pop Iwana - wokół góry, góry i góry.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...1_Pano-900.jpg
Tu te same góry, tylko większe: http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...33921_Pano.jpg
I znów tutejsze fiolety.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-135.jpg
Czasem śnieg nieco przeszkadzał w wędrówce.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...8_IMG_9128.JPG
Ale dzielni wędrowcy stwierdzili, że nie będą obchodzić go bokiem.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-140.jpg
Na dzisiejszym odcinku nie ma żadnego hotelu, wybieramy się na nocleg nad jezioro. Góruje nad nim z jednej strony dwutysięcznik Gutin Tomnatyk.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...5_IMG_9136.JPG
A z drugiej strony dwutysięcznik Berbeneskuł.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...9_IMG_9137.JPG
Ostatnie zejście do jeziorka.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-149.jpg
Z bliska nie jest tak ładnie, jak z daleka.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...5_IMG_9138.JPG
Chodzimy po okolicy, szukając miejsca pod namiot. Tu nierówno, tam za brudno, jeszcze gdzie indziej za mokro lub za dużo kamieni.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-151.jpg
W końcu udaje się coś znaleźć. Od wody ciągnie chłodem; wkrótce wszyscy włożymy szpiegowskie czapeczki;-)
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-152.jpg
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Nad Jeziorem Berbenieskim wznosi się jeden z sześciu czarnohorskich dwutysięczników - Gutin Tomnatyk. Leży poza granią główną i zazwyczaj go się omija podczas wędrówki wzdłuż Czarnohory. Do zmroku było trochę czasu, więc postanowiliśmy wyleźć tam. Szło się stromą ścieżką, śnieżnym płatem, skalnym żeberkiem, po suchych trawkach.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0/IMG_1355.JPG
A przy samej grani znów był piękny, wielki kawał śniegu.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0/IMG_1340.JPG
Tam na dole stoją nasze namioty, nie bardzo rozróżnialne od okolicznych kamyków.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0/IMG_1337.JPG
Śnieg pod grzbietem. W tle po prawej Berbenieskul.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0/IMG_1350.JPG
Na Gutin Tomnatyku
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...3_Pano-900.jpg
To samo, tylko większe: http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...01913_Pano.jpg
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Trzeciego dnia rano pobudkę zrobiło nam słońce. Teraz patrzę na stosik przedmiotów leżący po prawej stronie i nie wiem, jak ja to upchałem do plecaka;-)http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...rnohora-73.jpg
Cały kocioł jeziorka w słońcu.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...2_IMG_9150.JPG
Jakiś ładny kwiatuszek. Może to sasanka?
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...2_IMG_9163.JPG
W wędrówce wzdłuż grzbietu cały czas towarzyszą nam okopy z I wojny światowej.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...1_IMG_9177.JPG
Tutaj żądni władzy i pieniędzy monarchowie wypędzali swoich poddanych, by w pięknym krajobrazie zabijali się nawzajem.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...602_094356.jpg
Przy samej ścieżce ich już nie ma, ale parę metrów dalej leżą setki kilogramów drutów kolczastych.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0/IMG_4289.JPG
Zdjęcie z czołówki tej relacji wykonane zostało na górze Rebra. To najniższy tutejszy dwutysięcznik, ma 2001 m. Po lewej nasz dzisiejszy cel - Howerla. Coraz bliżej.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...rnohora-81.jpg
A tutaj Rebra w naturalnym wyglądzie. Między słupkiem a Howerlą na ostatnim planie Pietros.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...1_IMG_9194.JPG
Grzbiet Szpyci z ciekawymi skałkami.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...9_IMG_9199.JPG
Jeziorko Niesamowite.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0_IMG_9204.JPG
Pod Turkułem znów trafił na się płat śniegu do przejścia.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...4_IMG_9208.JPG
Ale kolejny postanowiliśmy obejść bokiem.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...rnohora-87.jpg
Siedzimy na przedostatniej górze na dzisiaj. To Bereskuł, zwany też Małą Howerlą. A przed nami Howerla. Blisko, jak ręką sięgnąć. Najwyższy szczyt Czarnohory, najwyższy szczyt Ukrainy. Nikt z nas tam jeszcze nie był. Cieszymy się, że za chwilę (godzinkę?) będziemy tam.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...5_IMG_9217.JPG
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
W końcu docieramy na szczyt.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...8_IMG_9229.JPG
I widzimy, że przyszliśmy tu zupełnie nieprzygotowani. Nie mamy żadnych nalepek, zawieszek i ozdóbek. A jest jeszcze tyle wolnego miejsca do ich pozostawienia.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...3_IMG_9235.JPG
Nie mamy też kijków do robienia "selfie" oraz urządzeń do słuchania muzyki w terenie otwartym.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0_IMG_9237.JPG
Mamy też niewłaściwe obuwie i przy zejściu wszyscy na wyprzedzają.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...3_IMG_9240.JPG
Tutaj odchodzi żółty szlak na północ, do Łazeszczyny, gdzie schodzą prawie wszyscy turyści. My idziemy na zachód, w stronę Pietrosa, pustym już dalej czerwonym szlakiem.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0_IMG_9242.JPG
Przy źródełku, na polanie z widokiem na Howerlę zatrzymujemy się na obiad.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...1_IMG_0003.JPG
Peremyczka, placówka tutejszego parku narodowego. Ten budynek to m.in. pritułok, czyli schronisko.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...5_IMG_0008.JPG
A ten budynek to punkt poboru opłat za pobyt na terenie parku. Płacimy według cennika i dostajemy stosowny kwitek. Ktoś z nas od niechcenia pyta, czy tu czasem piwa nie można kupić. Można, ale tylko pięć butelek. Nam wystarczyły cztery.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...rnohora-96.jpg
"Kwitancja"
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...kwitancija.jpg
Ostatni kawałek marszu na dzisiaj.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...602_172948.jpg
I stawiamy namioty pod samym Pietrosem, o podnóża wzgórza Kopica.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...rnohora-98.jpg
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Miejsce naszego ostatniego noclegu. Napiszę, jak je odnaleźć, bo warte jest polecenia. Idąc z Peremyczki czerwonym szlakiem na zachód, dochodzimy do przełęczy Kakaradza, z której odchodzi na północ niebieski szlak do Łazeszczyny. Z przełęczy idziemy dalej na zachód, podchodzimy nieznacznie pod wzgórze Kopica i schodzimy na niewielką przełączkę. Po prawej widać obszerną halę z kępami krzaków. To polana Bahna, będąca skrajem dużej połoniny Hołowczeskiej. Zbocze jest tu wprawdzie strome, ale jest na nim kilkanaście wypłaszczeń, mogących pomieścić jeden lub kilka namiotów każde. Ślady ognisk potwierdzają, że nie tylko nam się to miejsce spodobało. Jest źródło z wodą do picia a nieco niżej strumyk z wodą do mycia. I proszę nie mylić tej kolejności:-).
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...6_IMG_0029.JPG
Wspomnienie tego noclegu budzi mieszane uczucia. Te pozytywne, to opisane wyżej przyjazne warunki biwakowe oraz ładne widoki: na Pietrosa, halę z budynkami pasterskimi oraz na kocioł jednego z dopływów Łazeszczyny. A ten negatywny, to fakt, że rano zauważyliśmy brak trzech plecaków z zawartością. Dużo by trzeba opowiadać o odkryciu tego faktu oraz dalszych wydarzeniach. Przejdę do zakończenia tej nieprzyjemnej "przygody". Plecaki odnaleźliśmy w pobliskich zaroślach. Brakowało tylko pieniędzy i jednego telefonu komórkowego. Radość w nieszczęściu była taka, że pozostały wszystkie dokumenty, karty płatnicze oraz kluczyki od samochodu. Skradzione sumy były niewielkie a telefon nieszczególnie drogi.
Zwijamy namioty, pakujemy odnalezione plecaki i w drogę na Pietrosa.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...rnohora-99.jpg
Rzut oka za siebie. Howerla pod słońce a w dole, na przedłużeniu ścieżki, którą idziemy, miejsce noclegu.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...3_IMG_0031.JPG
Jakieś ładne kwiatuszki.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...6_IMG_0038.JPG
Widok na południe; na ostatnim planie rumuńskie Marmarosze.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...8_IMG_0040.JPG
To już Pieros, albo - jak kto woli - Petros. Tłoku nie ma.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...2_IMG_0049.JPG
Na szczycie kapliczka i wielki, żelazny krzyż.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...603_093342.jpg
Zrąb kapliczki posłuży naszemu nadwornemu fotografowi jako podstawka pod statyw do aparatu.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...7_IMG_0055.JPG
I zrobi on nam ostatnie pozowane zdjęcie.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...nohora-109.jpg
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Cytat:
rano zauważyliśmy brak trzech plecaków z zawartością
wtf?
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Rozpoczyna się ostatnie zejście - z Pietrosa do Jasinii. Najpierw długim, połogim ramieniem Pietrosula z widokiem na Świdowiec.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...2_IMG_0058.JPG
Potem miało być przez las na Połoninę Szesa, ale nas zniosło w na północ, dół, w stronę Połoniny Peczeniżeskiej. Jakoś ta ścieżka nam się bardziej spodobała. Ale gdy się skończyła ścieżka a zaczęły krzaki i wertepy, zauważyliśmy, że nie tędy droga. Na maleńkiej polance poszła w ruch mapa.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0_IMG_0067.JPG
Mapa pokazała, że tuż poniżej jest płaj Łopuszanka, który doprowadzi nas tam, gdzie mamy iść.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...5_IMG_0069.JPG
Z płajami różnie bywa, jeśli nie są używane, zarastają. Ten przetrwał i bardzo wygodnie się nim szło.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...0_IMG_0080.JPG
Po wyjściu z lasu - przysiółek Bukowyna. Zaczyniają się worynie (huculskie ogrodzenia), wśród których będziemy iść do samych Jasinii.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...4_IMG_0090.JPG
Gdzieniegdzie za woryniami krowy lub konie; przeważnie jednak trawy czekają na sianokosy.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-215.jpg
Oglądamy się za siebie - tam byliśmy niedawno: Howerla i Pietros.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-216.jpg
Idziemy, idziemy.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-218.jpg
Od Bukowyny schodzą z nami dwa pieski. Ten czarny odpadł po kilku kilometrach a ten z zakręconym ogonkiem zszedł z nami do Jasinii i trudno go było wygonić z powrotem.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...2_IMG_0106.JPG
Te grzybki podobno są jadalne.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...603_134055.jpg
Teraz przed oczami najczęściej widać Gorgany.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...5_IMG_0112.JPG
Ostatnie zabudowania Bukowyny.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-221.jpg
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...603_150354.jpg
Jasinia rozciąga się w dolinie Czarnej Cisy a jej przysiółki podchodzą pod wszystkie okoliczne góry.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...hora_1-223.jpg
Jesteśmyy już w centrum.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...4_IMG_0124.JPG
Do domu wracać czas :cry:
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...nohora-116.jpg
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Bardzo lubię czytać Twoje relacje Wojtku. Lubię je za tą lekkość i poczucie humoru, za tą wyważoną ilość tekstu w stosunku do zdjęć (w sam raz dla tych, co nie mają dużo czasu na czytanie i mogą np. w pracy w przerwie na kawę przejrzeć kolejny odcinek relacji). Za tą dużą ilość zdjęć i zwięzły opis szczególnie, gdyż nigdy nie pojadę w miejsca które opisujesz.
Duży plusik także za to, że nie trzeba się logować żeby obejrzeć zdjęcia :-).
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Wojtku, czytam uważnie -jestem przerażona faktem, który miał miejsce w okolicy przełęczy Kakaradza. Strach pomyśleć jak żeście się wtedy poczuli.
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Dla mnie takie wędrowanie to marzenie. Cieszę się, że są takie świetne relacje.
Z tyłu głowy mam jednak jakieś teorie spiskowe, a pierwsza to taka, że zbóje od Dobosza harcują nadal jeszcze. Druga, to może nie teoria a zadziwienie faktem podawanym jakieś dziesięć lat temu, że burze(?!) parokrotnie przyginały ten krzyż na Pietrosie do ziemi, jest to pokazane na zdjęciach.
Ekipa remontowa przyjechała na szczyt samochodem terenowym co trochę jak na ponad 2000 m n.p.m jest i ekstremalne i chyba mało romantyczne. A może w odwrotnej kolejności?
Romantyk się znalazł.
Z reumatyzmem.
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
....Strach pomyśleć jak żeście się wtedy poczuli.
Nie tak źle. Wszyscy wstępnie myśleli, że to załoga sąsiedniego namiotu zrobiła kolegom kawał z okazji "zielonej nocy" w górach:???:
Potem była chwila grozy, ale tylko chwila, bo plecaki zostały szybko odnalezione. Splądrowano je metodycznie, zaglądając w najgłębsze zakamarki i wydłubując wszystkie pieniądze (ok. 300 zł na czterech, więc nie majątek). Doboszowi chłopcy byli na tyle uprzejmi, że nie ruszyli paszportów, kart, dokumentów samochodu, kluczyków. Jednym przedmiotem, który zniknął, był jeden telefon komórkowy.
Nie odnaleziono i nie ruszono mojego plecaka. Dlaczego tak się stało, trwają nadal wewnętrzne dociekania. Nie wyklucza się konszachtów z "doboszami";-)
Cytat:
Zamieszczone przez
partyzant
Z tyłu głowy mam jednak jakieś teorie spiskowe, a pierwsza to taka, że zbóje od Dobosza harcują nadal jeszcze. Druga, to może nie teoria a zadziwienie faktem podawanym jakieś dziesięć lat temu, że burze(?!) parokrotnie przyginały ten krzyż na Pietrosie do ziemi, jest to pokazane na zdjęciach.
Względem zbójów, to myślę, że złych ludzi spotkać można wszędzie. Statystycznie nie jest źle, bo łażę po górach już kilkadziesiąt lat a z kradzieżą miałem do czynienia po raz pierwszy, nie licząc głodnych zwierzątek, które podjadały prowianty.
A krzyż na Petrosie to bez pomocy narzędzi trudno by było człowiekowi tak zgiąć ku ziemi. Zdjęcie z 2006 r.
http://ciekawe.tematy.net/2017/czarn...72_Pietros.JPG
1 załącznik(ów)
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Zdjęcie z 2006 r.
A tu z 2010.
Załącznik 43012
Relacja jak zwykle pierwsza klasa! :smile:
Odp: Od Iwana do Petrosa, czyli 4 dni w Czarnohorze
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Tak, Jak zwykle I Klasa !!!! A ja jeszcze dzisiaj słuchałem opowieści Wojtka o Czarnohorze i "Doboszach" też . Dzięki Wielkie Wojtku !