...to trzeba patrzeć im na ręce (medialnie), a jak się tylko da "łapać za rękę" (prokuratura), zwłaszcza gdy dotyczy to wydatkowania grosza publicznego. Każda złotówka wyciągnięta od turystów w każdym parku narodowym w Polsce powinna być obracana "rynkowo": opłata - usługa (konkretna). Za samo oddychanie i oglądanie widoków nie powinno się pobierać ani grosza. To rozbój w biały dzień! Parki zostały utworzone w przytłaczającej większości na gruntach Skarbu Państwa i działają w oparciu o należącą do niego infrastrukturę, a są "obsługiwane" przez etatowych pracowników "budżetówki", czyli opłacanych przez wszystkich podatników w tym kraju. Jeśli więc wprowadza się opłaty za wstęp, to "coś za coś": płacący powinien wymagać konkretnej "usługi", np. otwartej 24h toalety z podgrzewanym sedesem, nie mówiąc już o odśnieżaniu szlaków na połoninach pługo-piaskarkami...
Tymczasem BdPN za publiczne środki przeprowadza inwestycje szkodliwe z punktu widzenia naczelnych dlań (ustawowo) zadań ochrony przyrody, czego przykładem dewastacyjna rozbudowa drogi do Chatki Puchatka, o czym było już na tym forum.
BTW Rozmontowywanie systemu ochrony przyrody w Polsce zaczęło się właśnie od TPN, tak jak i komercjalizacja parków narodowych (połącz punkty).



Odpowiedz z cytatem
), że Park Narodowy Gór Stołowych pobiera opłaty tylko za wstęp na Błędne Skały i Szczeliniec Wielki (12 zł N, 6 zł U - trzeba wykupić i tu, i tu osobno, jeśli się zwiedza oba miejsca). 