To na pewno był normalny kasztan - taki pospolity, taki jakie rosną w parkach.
I dlatego to było takie dziwne, bo nigdzie w okolicy kasztany nie rosną.
Nieopodal były fragmenty podmurówki leśniczówki...
Niestety nie zlokalizowałam piwnicy którą sfotografował Andrzej, ale prostokątna dziura przy ścieżce (studnia?) była na pewno.



Odpowiedz z cytatem
