Właśnie wróciłem z Gór. Zainspirowany artykułem w "Bieszczadach" i Waszymi relacjami, postanowiłem odwiedzić to miejsce. Przygotowany byłem na jakieś trudności,a tu niespodzianka. Primo; nie trzeba przechodzić strumienia w bród, czy po pniach, jest piękny nowy mostek. Zarośnięta stokówka zamieniła się w wygodną ścieżkę,prowadzącą bez problemów do celu. Przed samą polaną istniejąca młaka została wyłożona dylowanką. Piwnica jest pięknie odchwaszczona i ogrodzona, a studnia także otrzymała płotek (Bertrand już nie wpadnie ).Zrobiona jest przecinka do kasztana, pod którym ustawiono głaz( zapewne umieszczona będzie na nim pamiątkowa tablica) To wszystko jest zrobione bardzo porządnie i solidnie. Nie wiem kto to uczynił ,ale WIELKIE DZIĘKI !!!


Odpowiedz z cytatem