Też używałem dwóch a naprawiałem następne trzy. Te z wyższej półki są dość duże (duża powierzchnia) i dość niezawodne. Właściwie do zastosowań kajakowych, do dalekich krajów bez infrastruktury itp są doskonałe. W naszym, górskim klimacie też się sprawdzą przy pogodzie, ale ich używanie w takich warunkach trzeba zaplanować. Te tanie są bez wyjątku dziadowskie - za mała powierzchnia, wadliwa elektronika. Moje dwa się zepsuły, dokładniej zdechł moduł ładowania. W tych naprawianych przeze mnie również. Jak zdechnie moduł ładowania w tanim powerbanku, to go nie weźmiemy ze sobą i wszystko jasne. Jak taki moduł zdechnie w solarze podczas wyprawy... Napisałem o groźnym nieporozumieniu w kontekście używania tanich solarów przez osoby niedoświadczone w temacie, które to usłyszały od "wygów" że "solar to dobra rzecz".



Odpowiedz z cytatem