Strona 57 z 92 PierwszyPierwszy ... 7 47 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 67 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 561 do 570 z 1033

Wątek: Zostać zakapiorem

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar creamcheese
    Na forum od
    02.2012
    Rodem z
    Lublin
    Postów
    799

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Nie przesadzaj z tą większością pietnującą... a Twoje
    Cytat Zamieszczone przez delux Zobacz posta
    ja ZAWSZE będę ICH bronił!
    jest dobrym przykładem o jakim pisze po prostu Maciek

    Cytat Zamieszczone przez po prostu Maciek Zobacz posta
    W ogóle czytając Twoje posty delux mam wrażenie (jeżeli mylne to z góry przepraszam), że postrzegasz bardzo dużo rzeczy w sposób zero - jedynkowy.
    Pozdrawiam

  2. #2
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Dziwna dyskusja, piwka na urlopie z widokiem na połoninki (*z połoninek) mają niewiele wspólnego z problemem alkoholizmu np. w Bieszczadach. a już na pewno tego nie usprawiedliwiają. co do picia z spotykanymi na urlopie znajomymi tutejszymi -dla turysty to odskocznia a dla tutejszego -codzienność zwłaszcza w sezonie (na zasadzie "ze mną się nie napijesz?" i tak codziennie bo codziennie są nowi starzy znajomi).
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar delux
    Na forum od
    02.2012
    Rodem z
    piekła,cieleśnie lubuskie, sercem Teleśnica i Terka .
    Postów
    550

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Jimi Zobacz posta
    Dziwna dyskusja, piwka na urlopie z widokiem na połoninki (*z połoninek) mają niewiele wspólnego z problemem alkoholizmu np. w Bieszczadach. a już na pewno tego nie usprawiedliwiają. co do picia z spotykanymi na urlopie znajomymi tutejszymi -dla turysty to odskocznia a dla tutejszego -codzienność zwłaszcza w sezonie (na zasadzie "ze mną się nie napijesz?" i tak codziennie bo codziennie są nowi starzy znajomi).
    Nie wiem jak jest w sezonie,ja zawsze bywam wśród zakapiorów po....
    Tak być nie może,bo tak być musi...

  4. #4
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    mówiąc sezon mam na myśli okres od maja do października
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar delux
    Na forum od
    02.2012
    Rodem z
    piekła,cieleśnie lubuskie, sercem Teleśnica i Terka .
    Postów
    550

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Jimi Zobacz posta
    mówiąc sezon mam na myśli okres od maja do października
    Więc ja bywam zawsze w maju i pazdzierniku....,ale mówiąc poważnie i tak jest lepiej niż kiedyś choć,problem niewątpliwie jest i nie tylko w Bieszczadzie, ale w ogóle w górach, np w Tatrach pije się więcej niż gdzie indziej, np sławne już w kosciele ślubowania górali którzy składają przed ołtarzem Matki Boskiej przysięgi o np abstynęci przez rok...co niejednokrotnie pokazywała tv,
    Tak być nie może,bo tak być musi...

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    03.2012
    Postów
    112

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Fuj oprawco raków !

  7. #7
    diabel-1410
    Guest

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Ano chcesz ryby łowić.Dobrze-przeciętny wędkarz posługujący się wędką ma szansę złowić w ciągu kilku godzin nawet wiadro ryb ale latem.Zimą musisz siedzieć nad przeręblą i fajnie jeśli masz osłonę przed wiatrem.Żadne ubranie w pozycji statycznej Cię przed zimnem nie uchroni,a to już wydatek energii.Ryb złowisz 10 do 20 sztuk-ot takich na patelnię.To oczywiście jeśli szczęście dopiszeJest to ilość wystarczająca do przeżycia w warunkach gdzie masz zapewnione ciepło.Wydatek energetyczny dorosłego mężczyzny(piszę tak bo Twój nick na płeć wskazuje)to około 2500 kalorii-4000 tyś przy ciężkiej pracy a taką musisz wykonać żeby przeżyć.Wybacz ale dostarczenie takiej ilości pożywienia to już bardzo duży wysiłek.
    Dalej piszesz o wykonywaniu pracy w zamian za żywe zwierzęta myślisz zapewne o zwierzętach drobnych typu królik,kura itp.Praca to też wydatek energetyczny.A nikt Cię raczej za biurkiem tak dorywczo nie posadzi Teraz jeszcze o wodzie-wyrąbanie lodu ze strumienia-woda zanieczyszczona przez substancje organiczne-patyki,liście itp(zawsze można odsączyć),woda ze śniegu-woda destylowana brak wszelkich minerałów(posolić,wywar z kory brzozy-inne zielsko-igły sosen). Ale owszem rób próby życia w głuszy-naprawdę życzę Ci powodzenia.Wstań zza klawiatury i rzuć to wszystko i zobacz jak to jest.Tylko bardzo proszę Ciebie i innych potencjalnych naśladowców-Skończcie proszę teorię i sprawdzajcie się w praktyce.
    Naprawdę powodzenia życzę

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2012
    Postów
    81

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez prizes Zobacz posta
    Fuj oprawco raków !
    To akurat nie moje zdjęcie, tylko kolegi.
    Cytat Zamieszczone przez po prostu Maciek Zobacz posta
    hmm nie jestem wędkarzem, ale z tego co się mniej więcej orientuję to z łowieniem ryb to tez nie jest tak "hop siup", że siadasz na brzegu strumyka z wystruganą brzozową wędką i łowisz. Również w tej materii obowiązuje szereg regulaminów i obostrzeń ot choćby obowiązek posiadania karty wędkarskiej (bo chyba tak to się nazywa), zdanie egzaminu żeby takową posiadać, zapewne w parkach narodowych/krajobrazowych łowić nie wolno, jakieś zagrożone gatunki, miejsca czasowo wyłączone z możliwości łowienia etc. Zapewne jeżeli przyjrzeć się tematowi nomen omen głębiej to jeszcze kilka trudności by się mogło znaleźć.
    A kto powiedział, że chcę łowić nielegalnie i wszystkie gatunki ryb, jakie pod haczyk podpadną? Pisałem właśnie o legalnym łowieniu. A z tego, że nie można łowic ryb tak zupełnie na dziko, zdaję sobie sprawę. W parkach narodowych ryb łowić nie można. W krajobrazowych można, bo tam się chroni krajobraz, nie całą florę i faunę.

    Cytat Zamieszczone przez diabel-1410 Zobacz posta
    Ano chcesz ryby łowić.Dobrze-przeciętny wędkarz posługujący się wędką ma szansę złowić w ciągu kilku godzin nawet wiadro ryb ale latem.Zimą musisz siedzieć nad przeręblą i fajnie jeśli masz osłonę przed wiatrem.Żadne ubranie w pozycji statycznej Cię przed zimnem nie uchroni,a to już wydatek energii.Ryb złowisz 10 do 20 sztuk-ot takich na patelnię.To oczywiście jeśli szczęście dopiszeJest to ilość wystarczająca do przeżycia w warunkach gdzie masz zapewnione ciepło.Wydatek energetyczny dorosłego mężczyzny(piszę tak bo Twój nick na płeć wskazuje)to około 2500 kalorii-4000 tyś przy ciężkiej pracy a taką musisz wykonać żeby przeżyć.Wybacz ale dostarczenie takiej ilości pożywienia to już bardzo duży wysiłek.
    Dalej piszesz o wykonywaniu pracy w zamian za żywe zwierzęta myślisz zapewne o zwierzętach drobnych typu królik,kura itp.Praca to też wydatek energetyczny.A nikt Cię raczej za biurkiem tak dorywczo nie posadzi Teraz jeszcze o wodzie-wyrąbanie lodu ze strumienia-woda zanieczyszczona przez substancje organiczne-patyki,liście itp(zawsze można odsączyć),woda ze śniegu-woda destylowana brak wszelkich minerałów(posolić,wywar z kory brzozy-inne zielsko-igły sosen). Ale owszem rób próby życia w głuszy-naprawdę życzę Ci powodzenia.Wstań zza klawiatury i rzuć to wszystko i zobacz jak to jest.Tylko bardzo proszę Ciebie i innych potencjalnych naśladowców-Skończcie proszę teorię i sprawdzajcie się w praktyce.
    Naprawdę powodzenia życzę
    Nasi przodkowie żyli z ten sposób przez tysiąclecia, i jakoś ich te wydatki energetyczne i woda zanieczyszczona przez substancje organiczne nie zabiły... O dziwo, dzisiejsi turyści też tę zanieczyszczoną wodę piją i jakoś żyją - cud jakiś. Bo przecież tylko chlorowana woda wodociągowa w dużych miastach trzyma nas przy życiu!
    I kto tu zna życie tylko zza klawiatury?

    Benedykt Dybowski został zesłany przez Rosjan na Syberię, i zamiast histeryzować i jęczeć o niemożliwości życia nie tylko w tych ekstremalnych warunkach przeżył, ale prowadził badania zoologiczne, które przyniosły mu wielki sukces naukowy. Właśnie na lodzie w czasie ostrych syberyjskich zim, przemieszczając się każdego dnia tych badań 15 czy 20 km w głąb jeziora. To były warunki nieporównywalne z bieszczadzkimi. Inni polscy zesłańcy też robili podobnie.

    Nie mogę zrozumieć, co Ci przyszło do głowy z tą pracą za biurkiem. Chyba się zanadto "ucywilizowałeś" i nie umiesz sobie wyobrazić innej pracy. Chodzi o wykonywanie prac parobka. To żaden wstyd, Stachura i bitnicy też tak robili.
    Ostatnio edytowane przez arturos25 ; 06-01-2013 o 11:48

  9. #9
    diabel-1410
    Guest

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    I przepraszam za pomyłkę metryczną-nie kalorii tylko kilokalorii

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar Biały 13
    Na forum od
    02.2010
    Rodem z
    Wawa
    Postów
    246

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    a ja w tym czasie zjem kilopirogów :)
    Postawcie na harcerstwo, postawcie na Szczep im. "Zośki"!
    przekaż swój 1% http://60i148.org/

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Pragne zostać nowym Połoniną
    Przez człowiek wiatr w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 154
    Ostatni post / autor: 05-11-2013, 23:40

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •