Coś w tym jest na rzeczy. Zakapioryzm to bardzo zagmatwana sprawa. Nie mogę powiedzieć, że znałam Jurka Dwatysiace, ale z dzieciństwa pamiętam pewnego dziwnego pana, który bardzo lubił koty. Zwał się Jurek Dwatysiące. Sprawdziłam u źródła, miałam rację. Mogę nawet przetoczyć fragment wspomnień Woja Wojciechowskiego. "W oczekiwaniu na wyjazd część kierowców siedziała w kucki pod ścianą i jak to zwykle bywa,opowiadała kawały na tematy damsko-męskie. Tępiliśmy to nieróbstwo wszelkimi sposobami, więc i tym razem zagrałem va banque:
- Panie Jurku - bo siedział najbliżej - pojedzie pan do Czarnej moim samochodem.
- Panie Nadleśniczy "dwa tysiące ludzi czeka,dlaczego ja, a nie tamten pan".
Tak powiedział i przylgnął do niego ten zwrot, niektórzy nawet zapomnieli, jak się nazywał naprawdę. Jurek Dwatysiące stał się legendą tak zwanych zakapiorów."



Odpowiedz z cytatem