Dokładnie to tu:
http://beskid-niski.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=4006
Ale też idzie jak krew z nosa
Dokładnie to tu:
http://beskid-niski.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=4006
Ale też idzie jak krew z nosa
Wyszperane ostatnio w necie.
Niestety nie potrafie powiedzieć gdzie zrobione, ( moze Krosno,Sanok,Rymanów)
Fajnie się czyta na różnych forach opowieści Leuthena, te bieszczadzkie, ale także i te z moich okolic
W tym wątku było trochę o samolotach, których jak widać jest w Bieszczadach sporo. Może wiecie, a może jeszcze nie, ale w 2012 r. grupa badawcza "Orłów Historii" zabrała spod Okrąglika fragmenty samolotu Ła-5, a także zainicjowała akcję ekshumacyjną szczątków pilota, które znajdowały się w miejscu katastrofy. Kości te zostały złożone na cmentarzu wojennym w Baligrodzie w skromnej uroczystości, w której wzięło udział kilka osób (kapelan lotników O. Dominik, Wójt Gminy Baligród, panie z PCK i UW oraz moja skromna osoba).
Tu krótkie relacje kolegi i nieco zdjęć:
http://www.dobroni.pl/rekonstrukcje,...aglikiem,11690
http://www.samoloty.pl/index.php/com...rglikiem-.html
Obecnie trwają próby identyfikacji poległego, co jest zadaniem o tyle trudnym, że samolotów zaginionych w akcji było sporo. Oprócz 1944, w grę wchodzi także jeden epizod z 1945 roku. Być może sprawą kluczową będzie odnaleziony przez kolegę kawałek sklejki z poszycia maszyny z małym fragmentem numeru bocznego samolotu.
Po akcji udaliśmy się na Rypi Wierch, gdzie znajdują się szczątki kolejnej maszyny, identyfikowanej przez prof. Olejko w programie TV jako drugi Ła-5. Niestety, profesor się bardzo pomylił - zbadane przez nas fragmenty, a także części znalezione przez innych badaczy (m.in. elementy silnika) wskazują, że na pewno nie był to Ławoczkin - ale na 99% bombowiec Ił-4.
Czyli takie coś http://img.wp.scn.ru/camms/ar/374/pics/1_46_b1.jpg
To jest znacznie rzadsza maszyna i mam już wytypowaną załogę, która mogła zaginąć nad Bieszczadami - rzecz wymaga jednak potwierdzenia.
Krótka informacja jest tu http://www.samoloty.pl/index.php/art...cze/11866.html - na kamieniu napisałem "lotnik nieznany", niemniej nie wiedziałem jeszcze wtedy, że chodzi o samolot z załogą czteroosobową.
A okopy też były :) Na przełęczy nad Roztokami piękne stanowisko artyleryjskie (chyba Pak), osłaniane przez gniazda karabinów maszynowych.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)