Nie dawno wróciłem, ale też już mnie nosi, żeby na wschód uderzyć. Zimą też się kiedyś wybiorę. Byłem w marcu na skiturach, szedłem z Libuchory, ale zrezygnowałem z wejścia na Pikuj, zabrakło sił. O numerach napisze Ci PW.
Nie dawno wróciłem, ale też już mnie nosi, żeby na wschód uderzyć. Zimą też się kiedyś wybiorę. Byłem w marcu na skiturach, szedłem z Libuchory, ale zrezygnowałem z wejścia na Pikuj, zabrakło sił. O numerach napisze Ci PW.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)