Szósty dzień – Popadia i trochę deszczu.
Tego dnia idziemy napędzania wczorajszą wodą śniegową. Ma wystarczyć na Popadię i Parenki. Pod Małą Popadią dostaliśmy dodatkowo trochę wodnego wspomagania z góry. Na przełęczy pod Parenkami herbatka ze śniegu na Prymusie. Na Parenkach dłuższy postój i zejście na Płyśćce.
DSC04669m_120508195440.jpg DSC04685m_120508195733.jpg d6_1_120507181938.jpg IMG_5758.JPG
DSC04707m_120508200108.jpg d6_3_120507182001.jpg d6_4_120507182013.jpg IMG_5807.JPG


Odpowiedz z cytatem