Oficjalnie zielony szlak już nie istnieje (znakowanie na większości trasy jest szczątkowe, rozebrano nawet ławeczki i stolik na Kińczyku Bukowskim), ukraińscy pogranicznicy zawracają z podejścia do granicy i od strony Sianek i od strony Werchowyny (Wierchnej) Bystrej. Jak będziesz miał szczęście i nie spotkasz pograniczników to uda Ci się dojść (dojechać) na Opołonek, nie traktuj tego jednak jako standard a jako wyjątek.
I jeszcze uwaga dotycząca Ukrainy - nie jest tak łatwo znaleźć ostateczną i pewną informację dotyczącą takich spraw jak wędrowanie przy granicy. A i tak jak znajdziesz to napotkany pogranicznik może to zignorować i powiedzieć "nie, bo nie"Z drugiej strony nawet jak nie wolno to w przypływie dobrego humoru może puścić (choć ja jeszcze o takim przypadku nie słyszałem, cytowana przez Ciebie relacja to pierwszy taki sygnał). Jednym się uda, innym nie
Oficjalną regułą jest jednak obecnie to: "nie wolno, bo nie wolno" (sprawdzone w praktyce przez wiele osób). Hero przedstawił Ci bardzo precyzyjnie stan faktyczny.
Jeżeli będziesz próbował i pogranicznicy puszczą Cię bez problemu (tak jak w cytowanej relacji), to napisz tu proszę o tym.



Odpowiedz z cytatem