Cytat Zamieszczone przez skyrafal Zobacz posta
Przecież jest to owsiakowe "róbta co chceta" zastosowane w praktyce. Mam kasę, stać mnie na mandat to robię co chcę.
I tutaj tkwi clou sprawy, plus to, że chyba w ogóle nie płaci się za takie wykroczenie? przestępstwo? mandatów. Plus brak egzekwowania kary, jak w wielu innych przypadkach, np. pijany kierowca. Dlaczego jeden potrafi zebrać po sobie śmieci, a inny może rozjeżdżać runo leśne? Brak wychowania? Wyobraźni? Empatii? Czy rzeczywiście owsiakowe "Róbta co chceta" ?
Zgłaszać, zgłaszać i jeszcze raz zgłaszać- do dyr. BdPN-u, na policję, gdziekolwiek.
Przed laty słyszałem w "Trójce" w żartobliwie-satyrycznym cyklu "Reportaż penetrujący" wymyśloną co prawda historię, jak facet chciał zabić deskami całe Tatry, bo są za bardzo "schodzone", a jeśli ktoś chciał popatrzeć na góry, to wystarczyło podnieść klapkę i kawałek ziemi można było zobaczyć. Żeby to się tak czasami kiedyś nie skończyło.