hej hej, rozkreca sie widze impreza :) cudownie! zajrze do Rancza i zostawie notkę - co gust to inna opinia Jest nas juz dwoje: ja i Pan Dezu z mazowieckiego/łódzkiego. W czw wieczór gdzies wyruszamy na stopa (zjeździłam sporo Polski w ten sposób i polecam nawet nocne tiry, jest bezpiecznie, pytaja na CB kolegów, przekazują autostopowiczó i tak nawet w środku nocy mozna z namiotem dotrzeć do Ustrzyk a rano do Wetliny. Jest przygoda, kontakt z czlowiekiem i jego historią, oszczedność środków f. A chłopak z dziewczyną to zawsze jest zabierany). Ja ze wzgl na pracę mam do dyspozycji tylko weekend 5-8.IX. No i jestem miastowa, po górach chodziłam bardzo dawno temu i tak na poczatek to jade sobie po prostu trochę podreptac w swoje urodziny, bo ambitniejsze trasy odpadają. Nie wyrobię chyba fizycznie Pan Dezu sie zgadza? Jak miastowy człek wejdzie na Smerek to przepocony No musi być, że tak! Pozdrawiam wszystkich!