Nazajutrz rano wstajemy, sprawdzamy czy wszystkie rowery stoją.


Potem szykujemy śniadanie.


Potem jemy śniadanie. Przez całą droge jechał w sakwie statyw, trzeba go choć raz wykorzystać.


Brudna woda dopłynęła już do nas.


Teraz myjemy rowery.


Wszystkie rowery myjemy, bo w sobotę moga sprawdzać;-)


Powrót z rowerami na właściwą stronę rzeki.


I doniesienie sakw.