Ja lazłem sam, a kumpel mnie wyprzedził o kilkaset metrów i nawet się nie pośmiał ze mnie:P Hej...kto w gacie błota bieszczadzkiego nie nabrał, ten nie wie, co to za rozkosz

Co do zmian w temacie zryfffki i w ogóle traktowania lasu przez leśników. Nawet gdy się tłumaczy leśnym, że np lasów klonowo-lipowych na stromych zboczach jest w całej Polszcze (a raczej tylko w Sudetach) niecałe 400ha, to i tak upierają się przy pozyskaniu. Choć specjaliści proszą, żeby najwyżej posztucznie wycinać drzewka albo najlepiej zostawić to w cholerę w spokoju:( Dla leśników to TYLKO las świeży (Lśw) i nic więcej. Albo takie siedliska na torfach. Za nic nie chcą słyszeć, żeby szlaki zrywkowe omijały te płaty lasu. Liczy się pośpiech czyli niski koszt zrywki. Nazywa się to właśnie racjonalną gospodarką leśną. Próbowali mi cały plan ochrony takim eufemizmem utkać. Aby tylko nic nie musieć zmieniać w swoim postępowaniu. Aby tylko ciąć...

Pozdrawiam,
Derty