Odkąd mieszkam w Toruniu, czynię to sporadycznie. W Bieszczadach zdarzało się nawet na nocne po-łowy wyruszać z namiotem. Nie lubię łowić na płynącej wodzie...Bieszczadzkie trofea bywały imponujące (zwłaszcza koleżankom) !
Odkąd mieszkam w Toruniu, czynię to sporadycznie. W Bieszczadach zdarzało się nawet na nocne po-łowy wyruszać z namiotem. Nie lubię łowić na płynącej wodzie...Bieszczadzkie trofea bywały imponujące (zwłaszcza koleżankom) !
WUKA
www.wukowiersze.pl
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)