Oj zdjęć mam mnóstwo, ale czasu brak by to jakoś poprzebierać, wróciłam do pracy:(
dziekuje że ogladacie, postaram sie tam wrzucić jeszcze trochę,
Tak własnie myślę że jesli dzieciaki w tym roku nie sprawiały mi problemów to na nastepny wypad powinno już być tylko lepiej wiec na Ostrą napewno sie piszemy.
A u Iwana :) to klimat niezły. musze wam opisać noc jak juz zeszliśmy z poloniny, Iwan kosił trawę na swoim polu i z daleka juz machał ręką na nas bośmy sie poznali zaraz pierwszego dnia jak przyjechaliśmy, postanowił nas ugościć u siebie, spać nie chcielismy na sianie ani u niego w chacie wiec namiot rozstawilismy na podwórzu u niego. iwan wpadł na pomysł genialny że daje nam na noc obstawe w postaci swoich psów. Z prawej na łańcuchu uwiązał nam tego większego, z lewej strony Muchę. Mucha pół nocy piszczała a drugi pies szczekał i wył, jak psy sie uspokoiły to rżał z tyłu koń...nie bardzo wiem na co ta obstawa, a Iwan swoje chyba wiedział podobno "wołki" krowy zagryzały czasem w nocy.
lewdo zmrużyłam oko, bliska jakiego szaleństwa a tu kogut pieje i wychodzi chwile potem Iwan na dwór, jest ciemno a ten krzyczy ile sił "dobroje utro, atdachnujtie atdachnujtie, ja pajdu do stajni...coś tam coś tam, makaronu wam nagotuje cos tam...."!!
to była najgorsza noc, ale do dzis sie śmiejemy z tego. Dzieci spały zmeczone po zejsciu z Pikuja:)
A tak naprawde to są tam wilki i niedźwiedzie? bo miejscowi mówili że są, ale moze to takie strachy..


Odpowiedz z cytatem