Szymon ...a ile takich opuszczonych domostw z akcji Wisła - nawet w ruinie natrafiłeś po II wojnie ??......
wątpię choćby w jedno po 70latach...
a co domków w okolicach krywki-hulskiego.....to pozostałości po obozach pracy dla więźniów ....
Szymon ...a ile takich opuszczonych domostw z akcji Wisła - nawet w ruinie natrafiłeś po II wojnie ??......
wątpię choćby w jedno po 70latach...
a co domków w okolicach krywki-hulskiego.....to pozostałości po obozach pracy dla więźniów ....
http://www.lwow.com.pl/
“Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże zapomnij o mnie” – Adam Mickiewicz ( i )
http://www.stowarzyszenieuozun.wroclaw.pl/index.htm
Batmanku, jakbyś przeczytał poprzedni post to wiedziałbyś, że akurat Szymon mógł spotkać tylko domostwa opustoszałe po akcji Wisła. Opuszczonego nie spotkałby nawet wówczas, gdyby dane mu było wędrować przez te okolice pod koniec lat czterdziestych ubiegłego wieku.
Czterech panów B.
Szymon napisał :
Naprawdę nikt ?uwaga istotna, ale dla mnie pierwszorzędna: nikt - w ramach rzeczonej akcji "Wisła" - nie "opuszczał" domostw, a był wysiedlany, wyganiany, wyrzucany z nich
A w np w Bielance jak to było ? i nie tyko tam.
.... tylko czy nie odbiegniemy od tematu widma- opuszczonych domków. Dlatego bez względu na odpowiedzi nie dam się wciągnąć w jałowe dyskusje.
Po to jest forum, aby powiedzieć, że "może chodziło Ci o to?". Ja nie jestem ani historykiem, ani polonistą, by przywiązywać uwagę, do każdego słowa i pisać, że w akcji "Wisła" coś zostało opuszczone celowo czy nie. Nie zmienia to też faktu, że czy tak, czy tak, to domy (pod przymusem lub nie) zostały opuszczone. Zresztą język polski jest językiem nieprecyzyjnym.
Co do tematu na tym forum to po prostu dałem sygnał, że jestem zainteresowany takim, a takim miejscem, a Wy (przynajmniej niektórzy), powinniście mi, jako bardziej doświadczeni znawcy Bieszczad, powiedzieć, że jest coś takiego i takiego.
Jak rozmawiałem z kolesiem, który mi przekazywał informacje o tym miejscu, nie zadawał takich bezcelowych pytań, jak Wy, nie czepiał się jakiś szczegółów językowych, czy historycznych. W urzędzie już mniejsze problemy formalne robią niż Wy.
Zadałem jedno pytanie, a dyskusji się zrobiło ponad miarę i nie związaną z tematem.
Bieszczadzki worek.
https://www.youtube.com/watch?v=8K4m6sk5_kc
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)