Hej Buba! Aleś mi trafiła w temat. Znam większość z tych osiedli. Kęszycki pomnik krasnoarmiejca zawsze doprowadzał mnie do paroksyzmów śmiechu. Kiedyś, a ostatnio byłem tam chyba w 2006, był tak pomalowany (jego twarz), że oczy "spływały" mu poniżej nosa. Polecam Twej uwadze okoliczne lasy,oprócz tego, że oczywiście MRU, to jeszcze zostało tam tak wiele ciekawych drobiazgów, że warto samemu pokrążyć wśród tych drzew, żeby dotknąć historii. Jeśli chodzi o Borne-Sulinowo, to jeden z moich przyjaciół, pasjonat, wybrał sobie jedną z okolicznych baz-satelit na miejsce gdzie chce wychować swoje dzieci i dożyć tam starości, a że okolica piękna, o czym pewnie dobrze wiesz, to można go zrozumieć, nie? A w Szczytnicy..., no cóż, mam rodzinę, która wyniosła się tam z Wrocławia i bywamy tam bardzo często.Przychylamy się oboje do opinii, że trzeba zadbać o te obiekty, jako świadectwa czasu. Pozdrawiamy.


Odpowiedz z cytatem