Ostatnio edytowane przez Krysia ; 01-05-2011 o 22:42
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
W dodatku anonimową;-)
Podpowiem Ci-chodzimy po górach, jeśli nie na własnych nogach, to wirtualnie-palcem po mapie czy zdjęciach.
Przejście graniczne jest tylko przystankiem w drodze do gór.
I naprawdę te kilka aut wiele nie zmienia, że im się spieszy...
ja im życzę na zdrowie i tego, aby sytuacja na tyle się zmieniła, żeby mogli zarabiać na chleb inaczej.
edit:
oczywiście o ile takie auta występują, bo w sumie chyba więcej razy jak jechałam to nikt mi się nie wpychał tak jak Joorgowi, więc są to incydenty.
Ostatnio edytowane przez Krysia ; 01-05-2011 o 22:54
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Piszesz że występuję anonimowo ... z całym szacunkiem ale przez to że przedstawiasz się jako "Krysia" nie jesteś ani mniej ani bardziej anonimowa niż ja jako "traj" :).
Zdradzę Ci że mnie również od czasu do czasu zdarza się wybrać na jakiś bieszczadzki trip
powodzenia i do zobaczenia na szlaku ... lub Krościenkowym przejściu![]()
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
advocem :)
1. apropos tzw. kultury osobistęj - przypomnę tylko 1 posta Krysi który sprowadzał się do krótkiego ale znaczącego "Hę??"
i posta joorga zaczynającego się od "pieprzenia kotka.."
2 . Czy ja zaatakowałem joorga czy to on bez ogródek zarzucił mi to i owo ?
3. Krysiu - czy to że ktoś jest Twoim znajomym oznacza że ma wyłączność na obiektywną prawdę ? sama zresztą zaprzeczyłaś opinii joorga który pisał że kolejek w Krościenku nie ma i nikt nikomu w kolejkę się nie w chrzania ... nie zamienajmy forum w Towarzystwo wzajemnej adoracji
pozdrowienia
dzięki za posta :) miałem się właśnie odnieść do wcześniejszego wpisu Krysi ale mnie ubiegłaś ... fakt - jeżeli coś co mogę sobie dzisiaj zarzucić to to że nie zacząłem 1 wpisu od przywitania się - wypadało
To że kilka osób zgromadzonych na jakimś szerszym forum w necie zna się osobiście nie oznacza że wszyscy pozostali powinni/muszą wywnętrzać się publiczne ... :) nomen omen sama Krysia w swoim profilu nie zdradza zbyt wielu szczegółów na swój temat ...
Maciejka - dzięki za głos który sprowadza ten przyziemny temat na właściwe tory :)
No to źle się wyraziłam-wpychacze mi się zdarzali, ale na innych przejściach. Kolejka w Krościenku i owszem występowała, ale to przed zmianą przepisów co do ilości przewożonych fajek. Po zmianie to co jest to już ciężko nazwać kolejką mając porównanie do tego co było wcześniej. To co jest teraz to już naprawdę nie jest kolejka;-)
Forum wzajemnej adoracji?
Joorga znam i wiem ile razy w roku jeździ tamtędy, nie mam żadnych podstaw mu nie wierzyć, w przeciwieństwie do Gallów Anonimów;-)
Dla jasności napiszę jeszcze raz:
w Krościenku nigdy nikt mi się nie wepchał przed auto innym autem.
Najdłużej na wjazd na Ukrainę czekałam coś ok 3h i nie było to również w Krościenku, więc nie traktuję wjazdu TAM jako kary za grzechy ani nic.
Nic niemiłego mnie nie spotkało, poza panią celniczką może raz;-))ale to odrębna historia;-))
I traktuję to jako folklor, a od momentu przekraczania izraelskiej granicy uważam, za nic nieznaczący incydent i w porównaniu z nimi to ona była bardzo miła.
Chłopie to nie jest forum dotyczące życia codziennego Leska czy Ustrzyk, a w większości są tu ludzie spoza tych miejscowości.
Nawet nie wiesz gdzie się zalogowałeś???
aaaaaa
Za to Maciejka często;-)))))))))))))))))))))
Ja pasuję.
Nie sądzę, żebyś wciągnął kogoś w swoje gierki graniczne.
Ostatnio edytowane przez Krysia ; 02-05-2011 o 00:06
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)