Wątek założony dawno ale...
chyba warto napisać, że łatwo tam nie jest dojść, mokro, mokro, mokro. Bobry buszują po Krywe, utrudniają przejście. Tak czy siak dałam sobie spokój do następnego razu w
Biesach z przejściem. Nota bene, parę dni temu, goprowcy helikopterem ściągali zbłąkaną wychłodzoną dwójkę, która utknęła między Krywe a Tworylne. Wyruszyli tam wieczorem i z deszczem...Trochę pokory wobec Natury