Czołem!
Chciałem dać znać, że mi się udało :) Przeszedłem większość granicznego (od Łupkowa do Tarnicy) i przeżyłem niesamowitą przygodę :) Lekko nie było, bo plecak ważył prawie 25kg na początku, a upały też nie pomagały, ale przeżyłem :D Szedłem w sumie 5 dni. Noclegi miały być na dziko, ale prawdę mówiąc nieco odwagi mi zabrakło i miałem tylko jeden nocleg totalnie na dziko, zaraz pod Rabią Skałą, a tak to nocowałem np. w Balnicy, Roztokach Górnych, Ustrzykach Gónych. Jednak taki nocleg na dziko, w górach z pięknym widokiem to niezapomniane przeżycie. Zachód i wschód słońca to coś cudownego! Ogólnie to jestem oczarowany Bieszczadami i na jesieni do nich wracam :) Tym razem z kompanem więc będzie trochę raźniej. Jak macie jakieś pytania, to piszcie. Chętnie na nie odpowiem, ale dokładnej relacji nie chce mi się pisać, bo przez te parę dni po powrocie już się tyle naopowiadałem, że mam dosyć :P
Pozdrawiam.


Odpowiedz z cytatem