Ale jak szlam z medralowej na biabia albo z jagniatkowa w dowolny punkt karkonoszy (a obie trasy sa jak najbardzie legalne) to mnie nigdy nikt nie napastowal i nie wymuszał haraczu. W gorcach tez nie pamietam zadnego poborcy ale to pare lat temu bylo wiec jest szansa ze moglo sie zmienic na gorsze



Odpowiedz z cytatem
ja miałem podobną sytuację w marcu podczas wejścia na teren Świętokrzyskiego narodowego od wsi Trzcianka, chłód, mróz, `nikawo` nie było :)
