Pogoda to faktycznie mi się udała, w Gorganach czasem powiewał chłodniejszy orzeźwiający wiaterek, poza tym było gorąco. Co do lwowskiego dworca to poszedłem do tej płatnej poczekalni w której się trochę kimnąłem. W tych barakobarach nigdy nie byłem, ale nawet jakby jeszcze istniały, to jakbym tam sam poszedł to chyba by mi było ciężko rano stamtąd wyjść![]()


Odpowiedz z cytatem
mysmy w zeszlym roku mieli pociag o polnocy i ledwo (biegiem) zesmy zdazyli bo nam sie zasiedzialo. Tak wygladal nasz ulubiony barakobar: