Uśmiecham się cały czas, aż mi zęby przeschły.
1. Ten krótki spacer będzie właśnie na Połoninki Arłamowskie, to kilkaset metrów od bramy ośrodka.
2. W okolicy ośrodka leżą wspomniane Połoninki Arłamowskie, nie są to połoniny w przyrodniczym znaczeniu, tylko rozległe łąki z pięknymi widokami. Rezerwat Turnica sąsiaduje z ośrodkiem przez płot. Dosłownie.
3. O urodzie ośrodka się nie wypowiadam, dla mnie ważniejszy jest w tym przypadku rozmiar (a dokładnie liczba gości, których może przyjąć nowy ośrodek)
4. jak wyżej
5. Ja jestem (w tym kontekście) turystą i jeżdżę w miejsca dla mnie atrakcyjne. Nie sprawdzam poziomu bezrobocia i bogactwa/biedy miejscowych. Jeżeli zmniejszenie poziomu bezrobocia (niezmiernie chwalebne) wymaga zmniejszenia atrakcyjności turystycznej (w mojej ocenie) to bezgranicznie z szczęśliwy z nowych miejsc pracy na wakacje wybiorę sobie inną okolicę. Masz rację, że w ogólnym rozrachunku może to być dla mieszkańców okolicy korzystne, ale dla mnie nie. Jeżeli 500 gości (strzelam, nie znam "pojemności" ośrodka) będzie musiało dojechać do Arłamowa samochodami, jeżeli trzeba będzie dowieść im żarcie (biomasą się żywić raczej nie będą), wywieźć śmieci itp. to ruch na okolicznych drogach zwiększy się wielokrotnie. Tzw. presja antropogeniczna zwiększy się niepomiernie. W tę okolicę zaczną przyjeżdżać inni turyści, tak jak do Soliny przyjeżdżają inni niż do Jaworzca. Jeżeli wizja inwestora się sprawdzi i nowy ośrodek będzie tętnił życiem to ja w te okolice przestanę przyjeżdżać, tak jak nie jeżdżę do Soliny.
Nie lamentuję, nie piszę testamentu, wieszał też się nie będę. Ale z Połoninkami Arłamowskimi przyjdzie się najwyraźniej pożegnać.


Odpowiedz z cytatem