Nic mi o tym nie wiadomo. Mam wątpliwości, żeby chory psychicznie był w stanie przeżyć w takich warunkach i (gdyby nie mróz) w tak dobrym stanie tak długo. Chyba, że za chorych psychicznie uznamy wszystkich, którzy choć trochę odbiegają od prymitywnego tłumu, ukształtowanego przez kulturę masową. Wtedy istotnie każdy zakapior musi być uznany za chorego. Najlepiej wszystkich takich pozamykać. Będziemy mieli "wspaniały" świat. Świat jak strzyżony trawnik. Z samymi "normalnymi" ludźmi, żyjącymi jak zwierzątka - byle się najeść, wydalić i zaspokoić popęd seksualny. Świat bez artystów, bez naukowców, bez dowódców wojskowych i z politykami takimi właśnie, jacy dziś rządzą naszym krajem. Jesteśmy chyba na dobrej drodze do stworzenia takiej rzeczywistości...


Odpowiedz z cytatem