Nie ma czegoś takiego, jak "niedopakowany plecak", podobnie jak nie istnieje "za duży bagażnik"Natura ludzka jest taka, że wykorzystuje tyle przestrzeni, ile ma do dyspozycji (nie tylko w sensie plecakowym zresztą
), więc przy posturze Koleżanki ja bym optował za 40-tką i mocnym ograniczaniem bagażu. Rozumiem, ze nie dadzą Jej butli z gazem ani namiotu-"szóstki" do niesienia.
Ten Outhorn faktycznie niewyraźny, lepiej zajrzeć do jakiegoś sklepu w okolicy - większy wybór, fachowe doradztwo i przymiarka. Rozumiem, że budżet ograniczony, wiec doradzanie zakupu Deutera to trochę kosmos![]()



), więc przy posturze Koleżanki ja bym optował za 40-tką i mocnym ograniczaniem bagażu. Rozumiem, ze nie dadzą Jej butli z gazem ani namiotu-"szóstki" do niesienia.
Odpowiedz z cytatem
